Prawem w otyłych turystów w Grecji: jak ważysz ponad 100 kilo, to nie pojedziesz na ośle

Społeczeństwo Zagranica dołącz do dyskusji (212) 11.10.2018
Prawem w otyłych turystów w Grecji: jak ważysz ponad 100 kilo, to nie pojedziesz na ośle

Udostępnij

Jerzy Wilczek

Zakaz jazdy na ośle dla tych, którzy ważą więcej niż 100 kilogramów, wprowadziła właśnie Grecja. To pokłosie zdjęć i relacji w mediach, przedstawiających cierpiące osły i konie, które przewożą turystów na wyspie Santorini.

Osły nie będą już dłużej przewozić ludzi ważących ponad 100 kilo lub czegokolwiek, co stanowi więcej niż jedna piąta ich masy – to zarządzenie greckiego Ministerstwa Rolnictwa, Żywności i Rozwoju Wsi.

Ten zakaz jazdy na ośle to efekt długiej kampanii obrońców zwierząt. Od dawna nagłaśniali oni problem greckich osłów – to, że pracują zbyt ciężko, przewożąc zbyt ciężkie ładunki, zazwyczaj nawet siedem dni w tygodniu. Do tego ponoć greckie osły nie mają odpowiedniego schronienia, nie są odpowiednio karmione, a jeśli mają jakieś kontuzje (a te zdarzają się ponoć często), to nawet często nie są opatrywane i leczone. Wygląda jednak na to, że osłom w tym turystycznym raju wreszcie się nieco poprawi.

Choć ekolodzy wzywali do zmian już od dawna, to dopiero lipcowe relacje w mediach pozwoliły przechylić szalę sympatii opinii publicznej na stronę osłów. A wtedy to pojawiły się telewizyjne programy o osłach, cierpiących podczas przewożenia turystów na Santorini. A były one naprawdę wykończone – co zresztą nie może dziwić, gdyż przewoziły znacznie więcej niż powinny, do tego w niesamowitym upale. Zaczęły się pojawiać internetowe petycje – i w końcu politycy uznali, że czas zadbać o ciężko pracujące zwierzęta.

Zakaz jazdy na ośle. Pojadą tylko szczupli

Nowych wytycznych ministerstwa jest sporo. Resort zabronił wykorzystywania do prac zwierząt chorych, rannych czy w zaawansowanej ciąży. Właściciele osłów muszą też zadbać o to, by kopyta były utrzymane na odpowiednim poziomie.

Ponadto właściciele osłów będą od teraz musieli podawać codziennie świeże jedzenie oraz wodę. Ministerstwo podkreśliło, że napoje mają być podawane w specjalnych pojemnikach, których nie można łatwo zanieczyścić. Ponadto te pojemniki powinny być czyszczone – i to przynajmniej raz dziennie. Przede wszystkim jednak turyści z określoną wagą, czyli przekraczającą 100 kilo, będą musieli zwiedzać Grecję w inny sposób, bo na ośle już nie pojadą.

Oczywiście zmęczone osły czy konie to nie jest tylko grecki problem. Co lato pojawiają się na przykład u nas informacje o zamęczonych koniach, wożących turystów nad Morskie Oko. Jednak polskie władze – ani centralne, ani samorządowe, dotąd poradzić sobie z tym problemem nie mogły. A może i w Zakopanem taki zakaz jazdy na ośle byłby całkiem sensownym pomysłem?