Nawet bohaterów Barw Szczęścia nie stać na umieranie, bo zasiłek pogrzebowy jest tak niski

Gorące tematy Na wesoło Społeczeństwo dołącz do dyskusji (86) 22.05.2019
Nawet bohaterów Barw Szczęścia nie stać na umieranie, bo zasiłek pogrzebowy jest tak niski

Udostępnij

Justyna Bieniek

Koszty pogrzebu w Polsce są tak wysokie, a zasiłek pogrzebowy tak niski, że nawet twórcy Barw Szczęścia zwrócili na to uwagę. Wtorkowy odcinek serialu zakończył się stwierdzeniem, że bohaterów nie stać na umieranie.

Telewizyjna misja edukacyjna – chapter 1

Telewizyjne seriale nie przestają mnie zaskakiwać. Rozprawiają o życiu, prawie, pracy, rodzinie i pogrzebie, dzielnie realizując swoją edukacyjną misję. Wtorkowy odcinek to prawdziwa lekcja. Bohaterowie nie tylko przygotowali testament, na który twórcy zrobili kilkusekundowe zbliżenie, słusznie pouczając Polaków, że ten kawałek papieru nie oznacza od razu wyroku śmierci, a jest jedynie rozsądnym zajęciem się i uporządkowaniem swoich spraw. Bohaterowie kupili też ubrania „do trumny” – co ujęło mnie szczególnie.

Niestety po kultowym wręcz rozwodzie, Barwy Szczęścia zaliczają kolejną wpadkę (a mówiłam, że konsultant musi zostać zmieniony). Testament nie może zostać spisany wspólnie. Jest to dokument, który każda osoba musi sporządzić osobiście, nawet małżonkowie. Niestety serial próbuje przekonać nas, że jest inaczej. I kolejna wpadka.

Zasiłek pogrzebowy

Inną zabawną kwestią w emitowanym odcinku był jednak sposób, w jaki twórcy odnieśli się do kosztów pogrzebu. Wszystkie koszty, razem z wykupem miejsca na cmentarzu i nagrobkiem oszacowali na kilkanaście tysięcy (droższa wersja to nawet 16 tysięcy). Niestety te wyliczenia przerosły bohaterów do tego stopnia, że szacunki zakończyli stwierdzeniem: nie stać nas umieranie.

W sumie trudno się dziwić. Niestety w tym zakresie serialowa rzeczywistość niewiele odbiega od normalnej. Jeśli zmarły nie miał odłożonej pewnej kwoty, to jego rodzinę czeka dość spory wydatek. Koszty pogrzebu, nawet najtańszego, do najniższych nie należą. A zasiłek pogrzebowy wynosi jedynie skromne 4 tysiące złotych. Nie oszukujmy się, nie da się za to wyprawić tego typu uroczystości. Nie mówiąc już o późniejszym nagrobku.

Skromny zasiłek pogrzebowy, pomimo zmieniających się co roku warunków ekonomicznych i idących do góry cen, od kilku lat pozostaje niezmienny. I jakoś nikt nie pamięta, że może warto jednak przyjrzeć się co można, a czego nie można kupić za tę kwotę. Niestety zmarli są słabym elektoratem – może dlatego.

86 odpowiedzi na “Nawet bohaterów Barw Szczęścia nie stać na umieranie, bo zasiłek pogrzebowy jest tak niski”

  1. PO zmniejszyło z 6 do 4k…ale wiadomo rozdawnictwo trzeba obciąć do zera.

    16k przesada ale z 10k ze stypa to spokojnie wychodzi.

      • Nie lepiej nie dac nic niech się biedny martwi…taka społeczna sprawiedliwość prawda? Najlepiej to wróćmy do panszczyzny, tylko potem nie dziw się, że ludziom zbrzydl liberalizm.

          • Tak, bo nawet nie wiesz jak starsze biedne osoby boją się co będzie z bliskimi po ich śmierci a Ty ironizujesz z menu na stype.

        • Lepiej nierobie dusz 4 litery do pracy.. Obecnie w tym kraju najlepiej żyje się patologicznym nierobów których muszą utrzymywać uczciwie pracujący

    • We wrześniu chowałam tatę. Sama kremacja, przewiezienie ciała, miejsce na cmentarzu i pochówek, bez żadnej stypy, mszy i jakichkolwiek uroczystości kosztują więcej niż 4 tys. Samo miejsce na cmentarzu 5 tys. Mało tego, jeszcze trzeba to wyłożyć ze swoich!! A z czego, się pytam? Renta w tym kraju to przecież 650 zł. Więc moją matkę będzie chował OPS.

      • Zasiłek ma starczyć na zbicie 4 desek wykopanie dziury w ziemi, wrzucenie do niej ciała w skrzynce, zasypanie a potem postawienie tabliczki z nazwiskiem. To tyle wszystko ponad to to twoja własna inwencja.

  2. Ktoś myli słowo zasiłek ze słowem sponsoring.
    Zasiłek pogrzebowy jest do tego, by kupić miejsce na cmentarzu, tanią trumnę i pogrzebać zmarłego.
    Przykładowe koszty:
    Miejsce na cmentarzu 770zł
    Trumna 1300zł
    Dla firmy pogrzebowej ok 2000zł

    Natomiast wszystko ponad to, to luksus, za który kazdy może zapłacić sam.

    • 700 zł to jak masz opłacone po kimś np po dziadkach, nowe miejsce to często koszt 2-3k…sam „kopidol” weźmie tysiaka…

      • Z cennika „kopidoła”
        Grób ziemny
        I-sza głębokość (grób zwykły) 260 – 360 zł
        I-sza głębokość na części zagospodarowanej/po ekshumacji 400 – 500 zł
        II-ga głębokość (grób głębinowy) 380 – 450 zł
        II-ga głębokość na części zagospodarowanej/po ekshumacji 600 – 800 zł

        To 770zł też z cennika.

  3. Wlasnie przerabia.
    Miejsce na cmentarzu jest, pomnik też. Pochówek tradycyjny z mszą. Warszawa cmentarz północny. Niecałe 10 500 zl. bez stypy. Bez szalenstw, tania trumna, żadnych skrzypkow, bez stypy.
    To co mnie zaszokowalo to murarz 1700 (cena zależy ponoć od cmentarza)
    Parę zł można zaoszczędzić boksujac się samemu z ZUS.
    Moze taniej było by skremowac zwłoki i gdzies wysypać prochy… Były na warszawskich cmentarzach takie miejsca ale je zlikwidowali.

  4. Ja się zastanawiam, czemu na trupy wydajemy więcej niż na żywych. Wyściełana trumienka z drzewa owocowego, pozłacane uchwyty i włoski marmur, a przecież wystarczyłoby kartonowe pudło i łopata. I tak wszystko zeżrą robaki. Do tego każdego roku ludzie jeżdżą na groby po to żeby puścić z dymem miliony złotych, oczywiście o ile wcześniej tam dojadą nie ginąc bezsensowną śmiercią i tym samym nie nakręcając spirali śmierci.

    • O swoich bliskich zmarłych tez mówisz z taką pogardą . Trupy? Wstyd. To nie twoja sprawa, jak ludzie urządzają pogrzeby i jakie wystawiają nagrobki.

      • Ciekaw jestem, co robią ludzie, których autentycznie nie stać na pokrycie kosztów nawet najtańszego pogrzebu? Jakieś zbiórki, chwilówki? Czy machają ręką i przerzucają to na opiekę społeczną (jest takie rozwiązanie w ostateczności)?

    • Ale nie będzie, bo Kościół. To znaczy nie ma formalnego zakazu, ale większość ludzi nie wyobraża sobie odprawiania egzekwii nad urną.

  5. Jeśli państwo by płaciło 16tysięcy, to na pogrzeb, znicze, kwiaty, wódę na stypę itd.

  6. Ej, a jak to właściwie jest, jak rodzina zmarłego powie np. w szpitalu, że pogrzebu nie robi, niech się Rzeczpospolita martwi co zrobić z trupem? Są za to jakieś konsekwencje? Trzeba robić pogrzeb w ogóle? Bo to trochę absurd, że państwo kasuje za miejsce na cmentarzu dla swojego obywatela. A już skandal jeśli pogrzeb jest obowiązkowy.

    Nie ma jakoś tak, że po prostu utylizują, jak nikt nie odbierze i z czapki? Serio pytam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *