Nie tylko pod ING się podszywają – klienci BZ WBK mogli zostać okradzeni przez fałszywą aplikację na smartfony

Finanse Technologie dołącz do dyskusji (24) 02.08.2018
Nie tylko pod ING się podszywają – klienci BZ WBK mogli zostać okradzeni przez fałszywą aplikację na smartfony

Udostępnij

Emilia Wyciślak

Klienci BZ WBK muszą mieć się na baczności. Nieautoryzowana aplikacja bankowa może szybko pozbawić ich danych osobowych i cennych środków zgromadzonych na koncie. 

W epoce smartfonów jak grzyby po deszczu wyrastają fałszywe aplikacje, które z przyjemnością wyłowią nie tylko nasze dane osobowe, loginy i hasła, a także pieniądze. Tak jest też w przypadku aplikacji BZWBKLight, która niedawno pojawiła się w sklepie Google Play. Certyfikat na aplikację posiada niejaki Walentin Jurczenko z Moskwy. Ach, jak miło, że nasi bracia Rosjanie chcą zadbać o nasze skromne fundusze. Ale tak naprawdę, jeśli ktokolwiek z was zainstalował tę apkę, powinien się jej jak najszybciej pozbyć.

BZWBKLight

O wszystkim informuje portal Niebezpiecznik.pl, ale TVN24 dotarł do informacji ze strony banku. Jak powiadomiła pracownica ich biura prasowego, Ewa Krawczyk, samej aplikacji nie ma już w sklepie. Szybka reakcja, należy się pochwała. W przypadku, jeśli klient ma wątpliwości, czy zainstalowana przez niego aplikacja to ta właściwa, powinien pilnie skontaktować się z infolinią banku.

To nie pierwsza próba wyłudzenia danych i pieniędzy podjęta przez sprytnych „programistów” z innych krajów. ING Bank Śląski oraz PKO ostrzegają przed ściąganiem innych aplikacji, niż ta oficjalna. I ponownie – jeśli mamy wątpliwości, czy ta, którą ściągamy, jest właściwą, skontaktujmy się z naszym bankiem lub odwiedźmy jego stronę internetową. Warto to zrobić także wtedy, kiedy zauważymy podejrzany ruch na naszym koncie.

Nie tylko w Polsce

Na Zachodzie również są z tym problemy. Dwa lata temu Australijczycy mieli sporo problemów – fałszywe aplikacje próbowały wykradać ich loginy i hasła do banków. Wysyp malware był zmasowany, objął niemal wszystkie większe instytucje finansowe. Taki sprytny program potrafi również szybko okradać, jeśli klient ma autoryzację przez SMS. Z kolei tylko w 2015 roku twórcom fałszywych aplikacji udało się zdobyć 775 milionów funtów – a mówimy tu jedynie o Wielkiej Brytanii.

Korzystanie z aplikacji do konta jest bez wątpienia wygodne, wielu z nas przyzwyczaiło się do BLIK-u i innych przydatnych narzędzi. Jednak trzeba mieć się na baczności, a w szczególności ostrzegać tych, którzy są mniej obyci z aplikacjami. Zajrzyjcie czasem kontrolnie do smartfonów rodziców, którzy mają zwyczaj ściągać wszystko, co im wyskoczy na ekranie telefonu.