Polacy bardzo polubili grillowanie jako formę przygotowywania posiłków, a także sposób na spędzanie wolnego czasu z rodziną lub znajomymi. Czy jednak jest to dozwolone zawsze i wszędzie?

Ludzie korzystają z grilla zarówno we własnej kuchni (patelnie, elektryczne grille), ale także na zewnątrz, na ogródkach, tarasach, a także wszędzie tam, gdzie wypoczywają pod gołym niebem. Któż z nas nie był świadkiem rozkładania małych grilli na plażach, w parkach, a także na stokach narciarskich, czy też nawet na balkonach mieszkań.

W wielu miejscach publicznych, takich jak choćby parki, plaże czy wały nad jeziorami czy rzekami, wywieszone są przy wejściach regulaminy regulujące dozwolone i niedozwolone zachowania w tych miejscach. Warto się z nimi zapoznać, zanim zachęceni aurą, lub rozbawieni w gronie znajomych, lub podkręceni alkoholem zdecydujemy się rozpalić grilla. W wielu przypadkach jest to dozwolone, a nawet są do tego wydzielone specjalne miejsca piknikowe, gdzie nie tylko można podgrzać sobie kiełbaskę czy karkówkę, ale także rozpalić prawdziwe ognisko. Jeśli jednak jest to zabronione, może skutkować nie tylko mandatem od straży miejskiej lub leśniczego, ale także nieprzyjemne scysje z ochroną czy innymi użytkownikami terenu.

Podobnie jest z takimi miejscami jak przydomowe ogródki lub tarasy i balkony. Gdy mieszkamy na osiedlach lub w blokach, przepisy udostępnione przez spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe zwykle dość wyraźnie odnoszą się do sprawy otwartego ognia w obrębie swoich terenów. Zdrowy rozsądek także podpowiada, że rozpalanie węgli czy drewna na balkonach, a także zapach wydzielany przez nie, jak również spalany tłuszcz z kiełbasek może nie wpływać pozytywnie na relacje z sąsiadami, którzy mają prawdo do czystego, nieskażonego nieprzyjemnymi zapachami powietrza. Dym także może osmolić elewację, zanieczyścić okna, pranie na balkonach, etc. A ogień mogący wywołać pożar może być także powodem, dla którego powinno się zrezygnować z tej formy rozrywki na balkonie.

Małe ogródki w zabudowie szeregowej, podobnie jak balkony w blokach mogą nie być alternatywą dla spędzania tam wolnego czasu przy grillowaniu, szczególnie gdy spółdzielnia nie zezwala na to. Jeśli nie regulują tego jednak jej przepisy, to w dobrym tonie byłoby porozumienie się z sąsiadami, czy nie będzie im to przeszkadzało, biorąc pod uwagę, że i oni mogą chcieć spędzić czas ze znajomymi przy grillu.

Zwykle nie ma z tym problemów w przypadku wolno stojących domów, lecz nadgorliwy, lub nielubiący nas sąsiad może nękać nas, zgłaszając używanie otwartego ognia na policję lub do straży pożarnej. Zwykle kończy się to na pouczeniu lub spisaniu notatki służbowej, ale lepiej zawsze wcześniej porozumieć się z sąsiadami.

Jeśli masz problemy związane z grillowaniem lub rozpalaniem ognia, lub jesteś ofiarą takich działań, to zgłoś się do naszych prawników, którzy są dostępni stale pod adresem kontakt@bezprawnik.pl, z chęcią Wam pomogą.

Zdjęcia pochodzą z freeimages.com