1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Pracownicy nie rozumieją nowych zasad L4. I mogą mieć przez to spore problemy

Pracownicy nie rozumieją nowych zasad L4. I mogą mieć przez to spore problemy

W kwietniu w życie weszły nowe przepisy dotyczące zwolnień lekarskich. W sieci szybko pojawiły się jednak uproszczone interpretacje, z których część pracowników wyciągnęła błędny wniosek — że na L4 wolno teraz więcej. Skutek? Wzrost liczby nadużyć i cofniętych świadczeń chorobowych.

Pracownicy źle zrozumieli nowe przepisy. Eksperci alarmują

Wokół zmian, które weszły w życie w kwietniu 2026 r., narósł niemały szum medialny — i to właśnie on, jak twierdzą eksperci, jest źródłem problemu. Część zatrudnionych uznała bowiem, że nowe regulacje liberalizują zasady korzystania ze zwolnień lekarskich. Tymczasem rzeczywistość jest odwrotna: przepisy doprecyzowują obowiązki pracownika na L4 i dają ZUS-owi oraz pracodawcom skuteczniejsze narzędzia kontroli.

Skąd biorą się błędne interpretacje?

Jak zauważa Mikołaj Zając, prezes firmy Conperio specjalizującej się w problematyce absencji chorobowych, sporo osób opiera dziś swoją wiedzę o L4 na krótkich materiałach z mediów społecznościowych. Problem w tym, że takie treści często upraszczają stan prawny — albo po prostu wprowadzają w błąd. Konsekwencje takich pomyłek mogą natomiast być dla pracownika bardzo kosztowne. Trzeba bowiem pamiętać, że jeśli zwolnienie lekarskie ZUS kontrola wykaże nieprawidłowości, cofnięte zostaje świadczenie za cały okres zwolnienia — a nie tylko za dzień, w którym przeprowadzono kontrolę.

Skala nadużyć na L4

Z danych przedstawionych przez Conperio wynika, że ponad jedna trzecia skontrolowanych zwolnień lekarskich była wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem. Wśród przykładów, które wymieniają eksperci, można znaleźć dość kuriozalne historie — pracownika dorabiającego jako DJ podczas imprezy, ochroniarza zabezpieczającego mecz lokalnej drużyny czy zatrudnionego, który podczas wycieczki po Nilu spotkał w autokarze swojego przełożonego. Tym samym jasno widać, że część pracowników wciąż traktuje L4 jako dodatkowy urlop lub okazję do dorobienia — a w skrajnych przypadkach mówimy nawet o fikcyjnych L4, choć cel zwolnienia jest zupełnie inny.

Więcej kontroli ZUS i pracodawców. Czego nie wolno robić na zwolnieniu?

Nowe przepisy stawiają sprawę dość jasno — to na pracowniku spoczywa obowiązek wykazania, że podejmowane przez niego aktywności nie utrudniają procesu leczenia i są zgodne z celem zwolnienia. Nie da się ukryć, że to dość istotna zmiana, bo wcześniej kontrolujący musieli udowodnić, że dane zachowanie faktycznie zaszkodziło rekonwalescencji. Teraz to chory musi pokazać, że jego aktywność z procesem leczenia nie koliduje.

Co dokładnie zmieniły nowe regulacje?

Zdaniem ekspertów zmiany są wyraźnym sygnałem ze strony ustawodawcy. Zwolnienie lekarskie ma służyć powrotowi do zdrowia, a nie swobodnemu dysponowaniu czasem — i wszystkie aktywności zatrudnionego oceniane są właśnie z tej perspektywy. Warto jednak pamiętać, że w pewnych, ściśle określonych przypadkach praca na zasiłku chorobowym bywa dopuszczalna — kluczowy jest jej zarobkowy charakter i wpływ na leczenie. W praktyce nowe regulacje mają być wsparciem dla pracodawców, którzy od lat domagali się precyzyjniejszych przepisów i skuteczniejszych narzędzi kontroli.

Liczba kontroli pójdzie w górę

Warto zaznaczyć, że można też spodziewać się wzrostu liczby samych kontroli — i to zarówno ze strony ZUS, jak i pracodawców. Sama kontrola pracownika na zwolnieniu bywa dla wielu osób zaskoczeniem, bo może odbyć się w domu, miejscu pobytu czasowego, a nawet w miejscu wykonywania innej aktywności. Skala zjawiska jest spora: według danych ZUS w 2025 r. wystawiono w Polsce 27,5 mln zwolnień lekarskich, które łącznie objęły ponad 290 mln dni absencji chorobowej. W tym samym czasie przeprowadzono około 452 tys. kontroli — i wszystko wskazuje na to, że w 2026 r. liczba ta wyraźnie wzrośnie.

Osoby przebywające na L4 powinny więc dobrze przemyśleć, w jakie aktywności się angażują. Ryzyko utraty zasiłku za cały okres zwolnienia jest realne, a tłumaczenie, że „w internecie pisali, że teraz można" — z całą pewnością nie pomoże w odzyskaniu pieniędzy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi