1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Szef będzie musiał uważać na twój poziom stresu i samopoczucie w pracy. PIP szykuje wielką zmianę

Szef będzie musiał uważać na twój poziom stresu i samopoczucie w pracy. PIP szykuje wielką zmianę

Państwowa Inspekcja Pracy chciałaby, by pracodawcy musieli brać pod uwagę nie tylko fizyczne zagrożenia w miejscu pracy, ale również te związane z psychiką pracowników. Odpowiedni wniosek trafił już do resortu pracy – i jeśli zostanie uwzględniony, czekają nas spore zmiany w przepisach BHP.

PIP chce uwzględnić zagrożenia psychospołeczne w przepisach BHP

Obowiązujące przepisy BHP powstawały w czasach, gdy bezpieczeństwo pracy kojarzyło się przede wszystkim z konkretnymi, „namacalnymi" zagrożeniami – takimi jak na przykład praca z niebezpiecznymi maszynami czy substancjami chemicznymi. Realia rynku pracy są jednak dziś zupełnie inne; tempo wykonywania zadań, sposób zarządzania zespołami i organizacja obowiązków sprawiają, że coraz większym problemem staje się obciążenie psychiczne pracowników. PIP zwraca uwagę, że obecne regulacje nie nadążają za tymi zmianami.

Inspekcja podkreśla przy tym, że stanowisko pracy formalnie uznane za bezpieczne nie zawsze faktycznie chroni zdrowie pracownika. Nawet najlepiej wyposażone biuro nie uchroni przed błędami czy wypadkami, jeśli zatrudniony pracuje pod ciągłą presją, jest przemęczony albo funkcjonuje w toksycznej atmosferze. Coraz więcej osób w takich warunkach decyduje się zresztą na "zwolnienie na przemęczenie", co tylko potwierdza, że obecna konstrukcja przepisów jest po prostu niewystarczająca, by zapewnić pracownikom realną ochronę.

Co konkretnie miałoby się zmienić w Kodeksie pracy?

Obowiązek oceny ryzyka zawodowego wynika z art. 226 Kodeksu pracy – i w obecnym kształcie nie obejmuje wprost obciążeń psychicznych. Państwowa Inspekcja Pracy chciałaby, by zmieniła się sama definicja środowiska pracy w ogólnych przepisach BHP. Tym samym pracodawcy musieliby brać pod uwagę takie czynniki jak stres, depresja, mobbing w pracy czy przemęczenie zatrudnionych – i odpowiednio reagować, jeśli te problemy pojawiałyby się w ich firmach.

Zmiany w przepisach BHP mogą faktycznie pomóc pracownikom, ale jest jedno „ale"

Jak twierdzi szef PIP Marcin Stanecki, taka zmiana dałaby Inspekcji wyraźną podstawę do tego, by żądać od pracodawców uwzględniania czynników psychospołecznych przy organizacji pracy. Nie da się ukryć, że dla pracowników byłaby to bardzo korzystna zmiana – zwłaszcza w branżach, w których problem przepracowania i wypalenie zawodowe coraz częstsze są szczególnie dotkliwe. Mowa choćby o oświacie, służbie zdrowia czy sektorze IT, gdzie raporty na temat skali wypalenia regularnie pokazują niepokojące dane.

Trudność w mierzeniu obciążeń psychicznych

Trzeba jednak przyznać, że wprowadzenie takich przepisów w praktyce nie będzie wcale takie proste. Stres, przeciążenie emocjonalne i przemęczenie to czynniki znacznie trudniejsze do zmierzenia niż klasyczne zagrożenia BHP – tu nie wystarczy dokonać prostego pomiaru, by stwierdzić, czy dany pracownik faktycznie funkcjonuje w bezpiecznych warunkach. Pojawia się więc pytanie, jakimi narzędziami pracodawcy mieliby weryfikować obciążenie psychiczne swoich zespołów i jak konkretnie miałaby wyglądać taka ocena ryzyka. Można się domyślać, że bez precyzyjnych wytycznych – oraz bez realnego wsparcia psychologicznego w firmie – nowe przepisy mogłyby pozostać jedynie martwym zapisem.

Nie wiadomo również, czy resort pracy w ogóle zdecyduje się pochylić nad propozycją PIP – i kiedy ewentualne zmiany miałyby wejść w życie. Wiele wskazuje na to, że na konkretne decyzje przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Sam kierunek jest jednak zgodny z tym, co od dawna sygnalizują eksperci od rynku pracy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi