EuroWeek obiektem zainteresowania organów państwa: Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji postanowił „zająć się” sprawą

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (12) 14.12.2018
EuroWeek obiektem zainteresowania organów państwa: Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji postanowił „zająć się” sprawą

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Organy naszego państwa postanowiły zainterweniować w kwestii obozu językowych EuroWeek. I to nie byle jakie – sprawą „zająć się” postanowił szef MSWiA, Joachim Brudziński. Organizatorom niektóre media zarzuacają dopuszczenie do sytuacji, w których małoletnie uczestniczki obozów byłyby molestowane przez nauczycieli. Ci z kolei bronią się korzystając z kroków prawnych. 

Kontrowersje względem obozów EuroWeek – Szkoła Liderów rozpoczęła publikacja w internecie zdjęć wolontariuszy z uczestniczkami imprezy

Całą „sprawę” rozpoczęła publikacja zdjęć z obozów edukacyjnych EuroWeek – Szkoła Liderów. Internauci, a za nimi rozmaite tzw. „prawicowe media”, bardzo szybko doszukali się przypadków molestowania seksualnego nieletnich uczestniczek. Niektórzy na zdjęciach widzą wręcz czyny o charakterze pedofilskim. Co można dostrzec na samych zdjęciach? Domniemanych wychowawców z kilkunastoletnimi na pierwszy rzut oka nastolatkami, czasem przytuleni, w najgorszym wypadku dający sobie buziaka.

Być może część problemu polega na tym, że dopowiedziano sobie od razu pochodzenie, oraz wyznanie, znajdujących się na zdjęciu mężczyzn, razem z całym kontekstem zresztą?Wynikiem takiego eksperymentu myślowego okazało się być stwierdzenie, że „muzułmańscy imigranci molestują młode Polki”. Oczywiście, póki co, brakuje jakichkolwiek dowodów, że faktycznie doszło do jakichś czynów niezgodnych z prawem. Nie wspominając nawet o ustaleniu tożsamości większości znajdujących się na zdjęciu osób. Wydawać by się mogło, że mamy do czynienia z kolejnym niepotrzebnie rozdmuchanym zamieszaniem. Ot, kolejna burza w internecie, nieprawdaż?

Gdyby nie próba obrony obozów przez jedną z uczestniczek, można by śmiało podejrzewać, że mamy do czynienia z kolejną internetową burzą w szklance wody

Wtedy jednak zdarzyło się coś nieoczekiwanego. Jedna z uczestniczek warsztatów, używająca nicka BOGUSSIA., postanowiła stanąć w obronie EuroWeek. W filmiku zamieszczonym w serwisie YouTube przekonywała, że w żadnym wypadku nie dzieje się tam nic niewłaściwego. Niestety, pod koniec, około ósmej minuty filmiku, opisała także sytuację innej uczestniczki, która nawiązała kontakt z mającym 21 lat wolontariuszem.

Ten miał wysyłać jej, między innymi, zdjęcia swojego przyrodzenia. BOGUSSIA. zaznacza jednak, że kiedy organizatorzy dowiedzieli się o tym fakcie, ów osobnik został natychmiast wydalony z warsztatów EuroWeek. Na filmiku pojawia się również wątek zakradania się przez okno do pokojów, w których śpią uczestnicy warsztatów. Z czasem pojawiły się także kolejne rewelacje. Portal internetowy tygodnika Najwyższy Czas opublikował także wpisy rzekomych uczestniczek warsztatów oraz zapis rozmowy domniemanego wolontariusza z domniemaną uczestniczką.

Trzy ministerstwa, kuratorium oraz policja podjęły działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy i ustalenia, czy nie doszło do czynów niezgodnych z prawem

Doniesienia medialne sprawiły, że natychmiast postawiono na baczność odpowiednie służby, oraz niemal najwyższe organy naszego państwa. Jak podaje Najwyższy Czas, minister edukacji zleciła dolnośląskiemu kuratorium oświaty natychmiastowe przeprowadzenie kontroli warsztatów prowadzonych przez fundację EuroWeek – Szkoła Liderów. Celem podjętych przez kuratorium działań ma być sprawdzenie, czy aby na pewno dzieciom uczestniczącym w obozach EuroWeek nie dzieje się żadna krzywda.

Co więcej, minister edukacji pozostawała w kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Joachim Brudziński poinformował za pomocą Twittera, że „zajął się” sprawą. Jak informuje Telewizja Republika, polecił on służbom dolnośląskiego wojewody „podjęcie stosownych działań w celu wyjaśnienia tej bulwersującej sprawy”. Czynności podjęła również policja. Co ciekawe, ta poinformowała w jednym z tweetów, że służba podjęła szybkie działania zmierzające do zabezpieczenia materiału dowodowego i przekazania go prokuraturze jeszcze przed nagłośnieniem sprawy przez media. Także minister sprawiedliwości przyznał, jak podaje portal wPolityce.pl, rozważa wszczęcie postępowania w tej sprawie.

Organizatorzy EuroWeek przekonują, że padli ofiarą manipulacji i oszczerstwa, grożą również pozwami mediom informującym o sprawie

We w większości medialnych doniesień pojawiła się jedna wspólna cecha. Otóż zarówno Telewizja Republika, jak i Najwyższy Czas i wPolityce informują, że organizatorzy warsztatów, fundacja EuroWeek – Szkoła Liderów, wysłali do nich pisma. Te zawierają żądanie usunięcia zamieszczonych w tych mediach artykułów opisujących te wszystkie kontrowersje.

Na stronie euroweek.pl można znaleźć oświadczenie organizatorów. Przekonują oni, że informacje pojawiające się w sieci są nieprawdziwe i szkalujące EuroWeek. Informują oni, że sprawa cały czas jest w toku a wszelkie ataki na ich organizację są zgłaszane na bieżąco do odpowiednich służb. Zapewniają jednocześnie, że na organizowane od wielu lat warsztaty przyjeżdżają wyłącznie grupy zorganizowane z dorosłym opiekunem. Uczestnicy mają pozostawać pod opieką opiekunów także w trakcie zajęć z wolontariuszami oraz wówczas, gdy żadnych zajęć w danym momencie nie ma. Zauważają oni również, że nigdy do tej pory ani organizacja, ani wolontariusze nie byli oskarżeni o żadne niestosowne działania. Twierdzą jednocześnie, że wszystkie doniesienia medialne to pomówienia, mające na celu zniszczenie ich organizacji oraz oczernienie współpracujących z nią wolontariuszy.