Mój ostatni wpis na temat korzystania ze słowa „Witam” był taką drobnostką, ciążącą mi na sercu, a tymczasem zamienił się w szeroko komentowaną dyskusję społeczną, gdzie nawet zdołały się już wytworzyć wzajemnie zwalczające frakcje. Jak się przywitać w e-mailu?

Prócz bardzo licznych dyskusji merytorycznych, pojawiło się też wiele zarzutów pod moim adresem, iż w miejsce nieszczęsnego „witam” nie zaproponowałam żadnego alternatywnego rozwiązania. Wynika to z faktu, iż nie jestem ekspertką od savoir vivre’u czy netykiety, poza przytoczeniem wypowiedzi Michała Rusinka i prof. Bralczyka nie powoływałam się też na żadne językowe autorytety. Jak to na blogu bywa, zaprezentowałam przede wszystkim swoje odczucia w kwestii rozpoczynania korespondencji od słowa „Witam”.

Jak widać w swoim poglądzie nie jestem osamotniona, ponieważ wokół sprawy udało mi się zbudować dość rozległe grono zwolenników tej teorii. Trzeba jednak przyznać, że równie liczne było grono jej zdecydowanych przeciwników, którzy wskazywali na ewolucję języka oraz szukanie problemu tam, gdzie go nie ma.

Nie chciałam nikogo zmuszać do zaprzestania używania formy „witam”, a jedynie wskazać, iż w niektórych środowiskach – tezę tę chyba udało się potwierdzić – taki zwrot może być odbierany pejoratywnie. Co z tym zdecydują się zrobić czytelnicy Bezprawnika, pozostawiłam już w gestii ich suwerennych decyzji.

Jak się przywitać w e-mailu?

Mimo to wiele osób, nawet przesyłających wyrazy sympatii, była rozczarowana brakiem zaproponowania jakiejś alternatywy. Jak już wspomniałam – nie czuję się osobą kompetentną, by sugerować rozwiązania.

Jeżeli jednak przez drogich czytelników zostałam wywołana do tej dyskusji, przejrzałam moją korespondencję z ostatnich miesięcy i zauważyłam, że używane były w nich następujące formy rozpoczynania dyskusji:

  • Szanowna Pani/Szanowny Panie,
  • Szanowny Panie Prezesie, 
  • Panie Piotrze, (itp.)
  • Dzień dobry!
  • A także – w toku wieloetapowej korespondencji – od razu przechodząc do sedna

Incydentalnie e-mail rozpoczęłam też od słowa „Drodzy!” w żartobliwy sposób zwracając się do grona najbliższych, zaufanych znajomych. Ci pewnie nie obraziliby się nawet na „Witam!”, a już na pewno na „Witam serdecznie!”, ale kwestię ryzykowności tego zwrotu omówiliśmy sobie ostatnim razem.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jak się żegnać w e-mailu?

W trakcie pisania niniejszego artykułu zdecydowałam się poszukać kilku alternatywnych form rozpoczęcia komunikacji. Ku mojemu zaskoczeniu – akurat te, z których korzystam, są także zalecane przez „Dobry Słownik„. Jednocześnie warto jest się zapoznać z linkowanym artykułem ze względu na zupełnie inne, dwie kwestie. Pierwszą z nich jest interpunkcja w powitaniach – ona też może nam sprawiać problemy. Drugą – pożegnania. Otóż zdaniem lingwistów sposób w jaki się powitaliśmy, warunkuje też nasze pożegnanie. Warto o tym wiedzieć, żeby nie popełnić towarzyskiej gafy u osoby, która może być na takie kwestie wyczulona!