- Home -
- Firma -
- Klauzula pewności prawa - rząd w końcu coś da przedsiębiorcom, zamiast bezustannie kopać ich w krocze?
Klauzula pewności prawa - rząd w końcu coś da przedsiębiorcom, zamiast bezustannie kopać ich w krocze?
Plan Morawieckiego powoli jest wdrażany. Jednym z elementów tego projektu, którego jednym z celów jest poprawa warunków prowadzenia działalności gospodarczej, jest "klauzula pewności prawa". Co to jest i czy to dobre rozwiązanie?

W lipcu tego roku Ministerstwo Rozwoju opublikowało projekt ustawy "o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców". Pod tym mało mówiącym tytułem kryje się nowelizacja szeregu aktów prawnych - od Kodeksu cywilnego poczynając. Zmiany mają również dotyczyć ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Projekt zakłada dodanie art. 9c o następującej treści:
Na pierwszy rzut oka projekt wydaje się być świetnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców. Ilość generowanych przepisów powoduje, że prowadzenie biznesu w naszym kraju obarczone jest dużym ryzykiem co do zgodności z ciągle zmienianymi normami prawnymi. Problemem jest jednak nie tylko sama zmienność obowiązujących przepisów, ale również zmiany interpretacji przepisów przez państwowe instytucje, np. urzędy skarbowe.
Klauzula pewności prawa - więcej pytań niż odpowiedzi
Wskazuje na to zresztą Ministerstwo Rozwoju, które w uzasadnieniu projektu zawarło taką oto myśl: "W praktyce organów państwowych zdarza się, że w wyniku zmiany wykładni przepisów prawa, dokonywanej w związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym lub kontrolą, dochodzi do pogorszenia sytuacji prawnej przedsiębiorcy, pomimo braku zmiany przepisu prawa i stanu faktycznego. Praktykę tę należy uznać za podważającą zaufanie obywateli, w tym w szczególności przedsiębiorców, do państwa".
Zamiary ministra Morawieckiego są zatem szlachetne, a sama koncepcja wydaje się być ze wszech miar słuszna. Jednak już na pierwszy rzut oka znajdziemy kilka słabych punktów proponowanej nowelizacji. Sam zwrot "dominująca wykładnia prawa" budzi wątpliwości co do jego treści. Po pierwsze, oficjalne zbiory aktów stosowania prawa (orzeczeń sądowych oraz decyzji administracyjnych) nie zawierają analiz pod względem - nazwijmy to - "linii orzeczniczych". Analizę taką zapewniają co prawda programy prawnicze (takie jak Lex), ale są one płatne i dostępne dla stosunkowo wąskiej grupy adresatów ustawy. A analizy te dotyczą wyłącznie orzeczeń sądowych, z uwagi na ich publikację. Decyzje administracyjne, które niewątpliwie zawierają interpretacje przepisów, są dostępne dla stron postępowania. Jak zatem przeprowadzić analizę "dominującej wykładni prawa", jeśli podmiot dokonujący analizy nie ma dostępu do wszystkich dokumentów stosujących prawo?
Powyższy problem znika, jeśli uznamy, że projektodawca celowo użył sformułowania "ugruntowanej praktyki organu", a nie "ugruntowanej praktyki organów". Wówczas rozbieżności interpretacyjne dotyczą działalności jednego organu. Wówczas jednak ustawa nie doprowadzi do jednolitego stosowania przepisów prawa na terenie całego kraju, a jedynie może (potencjalnie) doprowadzić do jednolitego stosowania prawa na obszarze działania danego organu czy państwowej jednostki organizacyjnej.
A to dopiero początek wątpliwości. Ministerstwo Finansów w uwagach do projektu słusznie zauważa, że przyjęcie ustawy w proponowanym kształcie mogłoby prowadzić niekiedy do absurdalnych sytuacji. Przykładowo, uchylenie decyzji nakładającej na przedsiębiorcę podatek w określonej wysokości skutkowałoby... zakazem obciążania przedsiębiorcy "jakąkolwiek daniną publiczną" w tym zakresie.
Pewność prawa - a co z Ordynacją podatkową?
Wątpliwości powstają również na gruncie zbieżności proponowanych przepisów z już obowiązującymi. Art. 9c ust. 3 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przyznawałby prawo do powoływania się przez przedsiębiorcę na interpretację indywidualną wydaną na rzecz innego podmiotu. O ile samo założenie wydaje się słuszne - zwiększa ono bowiem pewność prawa i zapewnia większą jednolitość stosowania prawa - o tyle dziwi fakt, że ustawodawca nie poszedł za ciosem i nie znowelizowano art. 14k Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym zastosowanie się do interpretacji indywidualnej chroni wyłącznie wnioskodawcę ("Zastosowanie się do interpretacji indywidualnej przed jej zmianą, stwierdzeniem jej wygaśnięcia lub przed doręczeniem organowi podatkowemu odpisu prawomocnego orzeczenia sądu administracyjnego uchylającego interpretację indywidualną nie może szkodzić wnioskodawcy").
Czy powyższe wątpliwości zostaną rozwiązane w toku prac legislacyjnych, czy też "klauzula pewności prawa" pozostanie prawniczym bublem?
Jeśli prowadzisz lub zakładasz firmę i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika albo zapewnić sobie stałą obsługę prawną, to z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym [email protected], a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.
zobacz więcej:

Ewa Kopacz, Robert Biedroń i Dominik Tarczyński razem i pod rękę głosowali za śledzeniem was przez amerykańskie firmy
29.03.2026 18:04, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
























