Krajowa Rada Notarialna twierdzi, że nazywanie prezydentów „notariuszem” ją obraża

Gorące tematy Państwo Prawo dołącz do dyskusji (345) 10.02.2020
Krajowa Rada Notarialna twierdzi, że nazywanie prezydentów „notariuszem” ją obraża

Jakub Kralka

W przeszłości wielokrotnie zdarzało nam się słyszeć, że niektórzy politycy, a szczególnie piastujący urząd prezydenta, są notariuszami. 

Niestety – w dużej mierze wynika to z faktu braku samodzielności Andrzeja Dudy czy Bronisława Komorowskiego w ramach pełnionego urzędu. O ile Aleksander Kwaśniewski bardzo szybko wyrósł na samodzielnego prezydenta ze swojego obozu politycznego, a również do samodzielności Lecha Kaczyńskiego nie należało mieć większych wątpliwości, tak dwie kolejne prezydentury – być może na skutek wojny polsko-polskiej – zamieniły się w prezydentury skrajnie upartyjnione, realizujące interesy swojego obozu politycznego, a nie narodu czy stania na straży Konstytucji.

Oczywiście absolutnym rekordzistą w tym aspekcie jest Andrzej Duda, który stał się jedną z twarzy wielokrotnie krytykowanej na Bezprawniku „reformy sprawiedliwości”, jednak i Bronisław Komorowski nie ma wielu powodów do zadowolenia.

Nie dziwi zatem, że w języku polityków, mediów czy wyborców, zaczęły pojawiać się pogardliwe określenia – „strażnik żyrandola” czy „notariusz”. Notariusz – bo prezydent określany tym mianem, miałby bezrozumnie podpisywać akty prawne nadając im moc prawną, jednak bez angażowania się w treść, proces i okoliczności.

Takie postawienie sprawy obraża notariuszy

Krajowa Rada Notarialna postanowiła w związku z trwającą kampanią prezydencką wystosować list do świata mediów i polityki. W jego treści apeluje o nienazywanie w pogardliwym kontekście polityków „notariuszami”. Nie sposób nie przyznać tej argumentacji pewnej słuszności:

Posługiwanie się tym określeniem jest krzywdzące zarówno dla samej instytucji notariatu, jak i polskich notariuszy oraz przyczynia się do budowania nieprawdziwego wizerunku osób wykonujących ten zawód.

Notariusz realizuje powierzone przez Państwo zadania publiczne nierozerwalnie związane z przymiotami bezstronności i zaufania publicznego. Przekazywanie lub chociażby sugerowanie opinii publicznej, że notariusz działa bezrefleksyjnie lub, co gorsze, w czyimkolwiek interesie i podpisuje dokumenty, kierując się interesem jednej ze stron, godzi nie tylko w nas i nasz zawód, ale także w prestiż państwa, które powołało notariuszy do pełnienia roli gwarantów bezpiecznego obrotu prawnego.

Notariusz obowiązany jest dokonywać czynności zawodowych zgodnie z prawem, według najlepszej wiedzy oraz ze szczególną starannością. Z ustawy – Prawo o notariacie wynika wprost, że obowiązkiem notariuszy jest ochrona interesów wszystkich stron zaangażowanych w dokonywaną czynność.

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, trudno nie zgodzić się, że określenie „notariusz kogoś lub czegoś” jest całkowicie nieuprawnione i wypacza obraz tego zawodu. Być może jest ono efektowne i dlatego od co najmniej kilku lat pojawia się w wypowiedziach niektórych polityków.