- Bezprawnik -
- Społeczeństwo -
- Skuteczność bransoletki wykrywającej pigułkę gwałtu można równie dobrze mierzyć rzutem monetą? Limeband zmieniło się nagle w Limezone
Skuteczność bransoletki wykrywającej pigułkę gwałtu można równie dobrze mierzyć rzutem monetą? Limeband zmieniło się nagle w Limezone
„Bransoletka wykrywająca pigułkę gwałtu”, jak szybko została ochrzczona bransoletka Limeband, miała szansę stać się hitem na polskim rynku. Tyle, że wokół Limeband szybko rozgorzała afera – okazało się, że skuteczność bransoletki nie jest potwierdzona solidnymi badaniami. Wątpliwości wciąż przybywa – głównie dlatego, że Limeband nagle zmieniła się w Limezone, a wyniki badań udostępniane są... tylko po niemiecku.

Bransoletka wykrywająca pigułkę gwałtu jednak nieskuteczna? Nagła zmiana nazwy firmy
Początkowo mogło wydawać się, że bransoletka Limeband, która jest dystrybuowana przez polską firmę (sama bransoletka to wynalazek niemiecki), może być naprawdę niezłym narzędziem w walce z osobami dodającymi do napojów tzw. pigułki gwałtów. Entuzjazm mógł zmaleć po informacji, że bransoletka wykrywa tylko GHB, jednak wciąż - zawsze lepsza choćby minimalna ochrona niż żadna. Okazuje się jednak, że z produktem jest jeszcze więcej problemów.
Jak alarmuje Społeczna Inicjatywa Narkopolityki, można zauważyć kilka niepokojących ruchów ze strony firmy Limeband. Po pierwsze – dokonano szybkiej zmiany nazwy: z Limeband na Limezone, chociaż logo (kojarzące się z cytryną) pozostało. Po drugie – firma skasowała recenzje z kont na Facebooku i Instagramie. Wreszcie – usunięte zostały też posty odnoszące się do pierwszych negatywnych komentarzy po nagłośnieniu wejścia Limeband na polski rynek. Społeczna Inicjatywa Narkopolityki zwróciła też uwagę na fakt, że teoretycznie firma zamieściła na swojej stronie specjalną zakładkę z badaniami, tylko że… wszystkie są dostępne wyłącznie w języku niemieckim. To zdecydowanie utrudnia zapoznanie się z nimi i sprawia, że odwiedzający stronę (i jednocześnie potencjalny klient) nie znający języka musi uwierzyć firmie na słowo, że wyniki są zadowalające.
Bransoletki Limeband Limezone: wyniki badań jednak nie nastrajają optymistycznie
Z części badań wynika, że bransoletki nie są szczególnie skuteczne. Dlaczego? Biżuteria nie wykryje GHB w każdym napoju, do którego dodano tę substancję będącą składnikiem części tzw. pigułek gwałtu. Bransoletka nie wskaże np. GHB w popularnym drinku Sex on the Beach. W niektórych przypadkach z kolei nie jest możliwe zidentyfikowanie wyniku testu na obecność niebezpiecznej substancji. Z wyników badań Wydziału Toksykologicznego Uniwersytetu w Kolonii wynika, że bransoletka działa mniej więcej… w połowie przypadków. A to tyle co nic – bo równie dobrze można byłoby rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy napój zawiera niebezpieczną substancję.
Problemem firmy nie jest zresztą tylko sam produkt, ale także – a może przede wszystkim – komunikacja z odbiorcami. Potencjalni klienci mogą zostać wprowadzeni w błąd, bo komunikaty ze strony firmy są lakoniczne i nie rozwiewają niczyich wątpliwości. Pewnym pocieszeniem jest zamieszczenie ostrzeżenia na dole strony:
Firma robi co może, by zatrzeć złe wrażenie po tym jak okazało się, że bransoletka Xantus może wykryć tylko GHB (o ile w ogóle). Niezrozumiała jest jednak nagła zmiana nazwy (czego dokonuje się naprawdę w wyjątkowych sytuacjach), zwłaszcza, że firma istnieje na rynku od niedawna. Skoro jej właściciele uważają, że ich produkt jest skuteczny, to dlaczego odcinają się od pierwszych publikacji na ich temat? I czy nie lepiej byłoby postarać się, by komunikacja firmy była jak najbardziej przejrzysta (łącznie z samym opisem produktu i jego właściwościami)?
Wysłałam do firmy Limezone.pl prośbę o komentarz w odniesieniu do postu zamieszczonego przez Społeczną Inicjatywę Narkopolityki, jednak na razie nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Jeśli się to zmieni, artykuł zostanie zaktualizowany.
09.05.2026 11:29, Marcin Szermański
09.05.2026 11:21, Mariusz Lewandowski
09.05.2026 10:59, Mariusz Lewandowski
09.05.2026 10:19, Rafał Chabasiński
09.05.2026 9:21, Filip Dąbrowski
09.05.2026 8:22, Filip Dąbrowski
08.05.2026 21:23, Filip Dąbrowski
08.05.2026 16:03, Piotr Janus
08.05.2026 15:22, Joanna Świba
08.05.2026 14:35, Aleksandra Smusz
08.05.2026 13:49, Marcin Szermański
08.05.2026 13:02, Miłosz Magrzyk
08.05.2026 12:07, Miłosz Magrzyk
08.05.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
08.05.2026 10:37, Marcin Szermański
08.05.2026 9:50, Edyta Wara-Wąsowska
08.05.2026 9:20, Piotr Janus

Koniec z niesprawiedliwością? Jest postulat objęcia kwalifikacją wojskową wszystkich kobiet w Polsce
08.05.2026 8:26, Mateusz Krakowski
08.05.2026 7:43, Aleksandra Smusz
08.05.2026 7:07, Miłosz Magrzyk

„Bez nagłośnienia sprawy dalej byłbym ignorowany". Klient Media Expert nie odpuszcza po zwrocie 388 zł
07.05.2026 17:17, Mariusz Lewandowski
07.05.2026 16:11, Piotr Janus
07.05.2026 15:19, Marcin Szermański
07.05.2026 14:32, Piotr Janus

Nie zawsze celebryta będzie płacić kosmiczne alimenty. Dla syna Rutkowskiego zasądzono jedynie 3 tys. zł
07.05.2026 13:48, Aleksandra Smusz
07.05.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 12:22, Aleksandra Smusz
07.05.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska


























