W Australii weszło w życie prawo pozwalające na wymierzanie kary księżom, którzy nie zgłoszą molestowania dzieci

Gorące tematy Zagranica dołącz do dyskusji (3639) 12.09.2020
W Australii weszło w życie prawo pozwalające na wymierzanie kary księżom, którzy nie zgłoszą molestowania dzieci

Dominika Kłosińska

W Queensland w Australii weszła w życie ustawa, która pozwala na wymierzanie kary księżom, jeżeli ci zatają informację o molestowaniu nieletnich. Szczególnie, jeżeli taką informację otrzymają w trakcie spowiedzi.

We wtorek weszło w życie nowe prawo, pozwala na wymierzanie kary księżom i które nakazuje australijskim duchownym zgłaszać wszystkie przypadki spowiedzi, w której wierni opowiadają o molestowaniu nieletnich. Alternatywą jest więzienie. Oznacza to, że księża nie będą już chronieni tajemnicą spowiedzi. Wprowadzona ustawa została poparta przez polityczną opozycję rządzących. Niezależnie od tego, czy spowiedź będzie dotyczyć dawnych spraw molestowania, czy obecnych, księża powinni bezzwłocznie zgłosić to do odpowiednich służb. O ile nie każdy w pełni popiera stanowisko państwa, ważne jest to, że podjęto jakieś kroki by zapobiegać molestowaniu nieletnich – czy to w kościele czy poza nim.

Czym jest tajemnica spowiedzi?

Tajemnica spowiedzi to jeden z obowiązków spowiednika. Polega na zachowaniu tajemnicy całkowitej, niezależnie od tego co spowiednik dowie się w trakcie spowiedzi. Wedle obecnego prawa kościelnego, naruszenie tajemnicy spowiedzi przez spowiednika pociąga za sobą konsekwencje w postaci popadnięcia w ekskomunikę, od której może zwolnić tylko Stolica Apostolska. Obecnie w Polsce nie ma możliwości zwolnienia z tajemnicy spowiedzi. Procesowe prawo karne wyłącza możliwość przesłuchiwania jako świadków duchownych co do faktów, o których dowiedzieli się w trakcie spowiedzi. Ponieważ duchowny prawie zawsze może odmówić zeznań, powołując się na tajemnicę spowiedzi, w Polsce dochodzenie sprawiedliwości na tle molestowania byłoby praktycznie niemożliwe, gdyby korzystano tylko z zeznań polskich księży.

Wymierzanie kary księżom: Polska zdecyduje się na podobny krok?

Nie wyobrażam sobie, aby polscy włodarze zdecydowali się na podobny krok. Polska to kraj bardzo związany z kościołem, który na pewno do niczego księży zmuszać nie będzie, nawet prawnie. A na pewno nikt nie zechce wymuszać takich praw na polskich duchownych. A szkoda, bo molestowanie jest również ogromnym problemem za kulisami, czyli właśnie w kościele. Wiele spraw jest tam zamiatanych pod dywan.

Polska mentalnie w średniowieczu

Nie da się ukryć, że Polska to kraj dość zacofany w tej kwestii. Jeszcze w lipcu Andrzej Duda ułaskawił pedofila, wcześniej testowano ustawę „stop pedofilii”. Tymczasem liczby w Polsce są zatrważające – jedna na trzy dziewczynki padły ofiarą pedofilii przed 18 rokiem życia. Sytuacja wygląda niewiele lepiej u chłopców, gdzie jeden na pięciu pada ofiarą pedofilii przed 18 rokiem życia. Niestety, dopiero po premierze filmu braci Siekielskich w Polsce zaczęto przyglądać się temu ogromnemu problemowi, jakim jest molestowanie nieletnich. Brak możliwości zwolnienia z tajemnicy spowiedzi w Polsce na pewno sprawy nie ułatwia. Trzeba jednak pamiętać, że problem dotyczy nie tylko kościoła, a pedofilia jest wszędzie. W przypadku jeżeli ksiądz otrzyma informację od nieletniej ofiary, że ta jest molestowana, powinien to zgłosić do odpowiednich służb. Sprawca nie powinien być w żaden sposób chroniony. Sam episkopat zaleca zgłaszanie, jest to wręcz obowiązek, który niestety jest często ignorowany.

Natomiast Polska jako kraj radzi sobie bardzo dobrze w zauważaniu problemu tam gdzie go nie ma. Zewsząd słychać, że homoseksualizm = molestowanie, ideologia LGBT zmieni naszą płeć wbrew naszej woli, a szympansy przejmą władzę nad światem. Czasem można mieć wrażenie, że w Polsce już mamy szympansów na ważnych stanowiskach.

Zamiast zająć się prawdziwymi problemami, jak właśnie pedofilia, partia rządząca skupia się na walce z wyimaginowanymi wrogami jak chociażby „ideologia LGBT”.  Szkoda.