Wiele osób zastanawia się, czy od prezentów, które dziecko dostanie z okazji pierwszej komunii świętej, trzeba zapłacić podatek od darowizny.

Rozpoczął się sezon, w którym wielu młodych katolików przyjmie pierwszą komunię świętą. Prócz przeżyć duchowych młodych ludzi interesują głównie prezenty, jakie otrzymają od chrzestnych, rodziców, dziadków i dalszej rodziny i nie chodzi tu o biblię, łańcuszki czy inne rzeczy związane z wiarą. Chodzi o prezenty typu rower, tablet, komputer, quad, smartfon i pieniądze.

Niektórzy rodzice przejmują się tym, że często są to dość drogie prezenty i biorąc pod uwagę sumaryczną wartość wszystkich otrzymanych przedmiotów i gotówki powinno się pomyśleć o tym, że może trzeba będzie od tego zapłacić podatek od darowizny. Podobna sytuacja występuje w przypadku prezentów ślubnych.

Podatków od darowizny nie trzeba będzie odprowadzić do urzędu skarbowego w przypadku, gdy wartość prezentów nie przekroczy odpowiednich wartości przypisanych do tak zwanych grup pokrewieństwa.

Jeśli prezenty wręczają rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, ojczym lub macocha (tak zwana grupa 0), to podatku odprowadzać nie trzeba, ale zalecane jest jej zgłoszenie w urzędzie, gdyż jeśli w ciągu 5 kolejnych lat nazbiera się kwota przekraczająca 9 637 zł, od wyższych należy zapłacić podatek. Rodzice mają na to do 6 miesięcy. W przypadku pieniędzy należy przelać je na konto, a dopiero wtedy zatwierdzona zostanie ulga.

W przypadku dalszej rodziny, czyli wujków i cioć (II grupa podatkowa), sumaryczna ilość darowizn/prezentów w ciągu 5 lat nie powinna przekroczyć kwoty 7276 zł, gdyż powyżej tej sumy należy ją opodatkować. Znajomi (III grupa podatkowa) mogą obdarować prezentami na łączną kwotę do 4902 zł.

Każdą sumę powinno się policzyć dla każdej z grup podatkowych i odpowiednio rozliczyć się z fiskusem. Wiele osób jednak bagatelizuje ten obowiązek, twierdząc, że po co to zgłaszać, przecież nikt się nie dowie, jakie to były prezenty, kwoty i kto je wręczał i w jakim czasie. Dodatkowo stukają się palcem w czoło, wyrokując, że nikt nie będzie prowadził spisu kwot czy prezentów wręczanych przez każdą osobę, by można było sprawdzić, czy w kolejnych 5 latach nie uzbierała się zbyt wysoka kwota.

Warto pamiętać, że w naszym otoczeniu znajdują się czasem tak zwane „życzliwe osoby”, które mogą chcieć donieść na nas, że dysponujemy produktami i zasobami, których nie moglibyśmy uzyskać z legalnych źródeł, a wtedy fiskus może chcieć prześwietlić zarobki i wydatki. Jeśli okaże się, że zatailiśmy pewne sumy, które powinny podlegać opodatkowaniu, to możemy liczyć się z koniecznością zapłaty 20 proc. podatku od darowizny.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli macie problemy z urzędem podatkowym lub męczą Was wątpliwości co do słuszności opodatkowania, to zawsze warto skorzystać z pomocy naszych prawników, którzy doradzą postępowanie lub pomogą przygotować stosowne pisma. Są oni stale dostępni pod adresem kontakt@bezprawnik.pl. Zawsze chętnie pomogą.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com