Fight Club Knurów, „U Grubego”, Stowarzyszenie Kulturalne „Nasz Zgon” – w KRS roi się od prawdziwych skarbów, wybraliśmy najlepsze

Na wesoło dołącz do dyskusji (46) 08.10.2018
Fight Club Knurów, „U Grubego”, Stowarzyszenie Kulturalne „Nasz Zgon” – w KRS roi się od prawdziwych skarbów, wybraliśmy najlepsze

Udostępnij

Emilia Wyciślak

W Internecie aż roi się od śmiesznych nazw sklepów typu „Masarnia Stolec” albo „Delikatesy u Cyca”. Krajowy Rejestr Sądowy dba jednak o nasze delikatne oczy i nie puszcza czegoś, co mogłoby nas zgorszyć. Ale nawet on nie wie, kiedy przypadkiem coś śmiesznego przepuści. Celowo bądź nie. 

Podkreśliłam już dbałość o naszą moralną kondycję, na której straży stoi KRS. Nie zmienia to jednak faktu, że w dalszym ciągu w wyszukiwarce możemy znaleźć po prostu przekomiczne nazwy firm i stowarzyszeń. Niektóre pojawiają się tam być może celowo, bo właścicielom udało się zagrać na nosie Krajowemu Rejestrowi Sądowemu. Inne mają pecha, bo rzeczownik będący nazwą miejscowości dziwnie przypomina formę dopełniaczową, która w ogólnym rozrachunku brzmi zabawnie. Są jeszcze nazwiska, ale nie jesteśmy w szkole podstawowej i nie będziemy chichotać z pana Fiutowskiego. Z jednym wyjątkiem, ale o tym zaraz.

Część z tych nazw nie pokrywa się już z tym, co można znaleźć w Internecie. Nie ma firmy „Łysy Trans” (kocham szczerze), czy „Zbych Trans” i innych Januszpoli. Wiem, bo sprawdzałam.

Śmieszne nazwy firm

Zacznijmy od mojego personalnego faworyta.

Kur & Wino

To nazwa jednej z warszawskich restauracji. Oczywiście, powinniśmy czytać „&” jako „i”, ewentualnie „and”, ale większość z nas pominie ten znaczek. Co zostanie, sami widzicie. Aż szkoda nie zajrzeć.

Je-Bud Sp. z o. o.

Tak, to jest przedsiębiorstwo budowlane, któremu najwyraźniej udało się zarejestrować firmę pod nazwą o ogólnym skojarzeniu przypominającym nieco wulgarną onomatopeję. Ciekawe, czy rzucają cegłami.

Suka Noor 

Z tego co udało mi się wyczytać w Internecie, firmę prowadzi jakiś Hindus. Zapewne w hindi słowo „suka” ma zupełnie inne znaczenie. Jakim cudem KRS to puścił – nie mam pojęcia. Większość ludzi, kiedy otrzyma wizytówkę, zrobi dziwną minę.

Srapio Sp. z o. o. (w likwidacji)

Wyobrażam sobie, że ktoś mówi, że jest z firmy „Srapio”. No szkoda kogoś, kto założył kiedyś takie przedsiębiorstwo, bo początek jest naprawdę niefortunny.

Przetwórstwo Mięsne Kloc Sp. z o. o. Spółka komandytowa

Tutaj zrobię wyjątek, ale chyba chodzi o nazwisko. Mam nadzieję, że chodzi o nazwisko, że nikt nie nazwał przetwórstwa masarniczego po potocznym określeniu stolca.

Firma Szkoleniowa Krak-sa (w likwidacji)

Wiecie, czym zajmowała się Krak-sa? Szkoleniem przyszłych kierowców, oczywiście. Nie ma to jak dystans do wykonywanego zawodu.

„U Grubego” Sp. z o. o., Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Siwy” (w likwidacji)

Gdyby ta dwójka się spiknęła, musieliby tylko znaleźć Łysego i mogliby założyć gang. Widziałam też firmę Gruby Benek Sp. z o. o. Po raz kolejny szanuję dystans, podobno świetne pizzerie.

Jajolux Sp. z o.o.

Tak, można u nich kupić jajka, skąd wiedzieliście? Mają nawet drugą spółkę, Jajolux Bis. Może się boją pełnej księgowości.

Znalazłam jeszcze Drutex, Jelitex i inne -exy, ale jest ich jakieś 4000 w bazie i KRS mówi, że mi nie pokaże.

Zakład pogrzebowy Funer-Art z litości oszczędzę. A nie, czekaj, jednak nie. Hadesy, Styksy, Heliosy, Feniksy – to znamy wszyscy. Widziałam jeszcze Orkusa w KRS. No i Zakład Pogrzebowy Łoś, ale pulę śmiania się z nazwisk skończyliśmy na Klocu.

Kopalnią zabawnych nazw są czasem firmy detektywistyczne: SzogunSekret Service (to takie nawiązanie chyba do ochrony prezydenta USA, ale swojskie), Ko-br-a. Jest groźnie i amerykańsko. Lub japońsko.

A’propos Japonii, kilka firm przyjęło nazwę Yakuza. Skoro już sięgamy w stronę gangsterów, znajdziemy też kancelarię finansowo-księgową Omerta. Kilkanaście przedsiębiorstw nosi nazwę Mafia. Wisienką na torcie jest gdyńska Spółdzielnia Socjalna Kozia Nostra.

Ach, ten dopełniacz (i miejscownik)

Tyle na temat co ciekawszych nazw będących mniej lub bardziej celowymi zabiegami. Moje długie poszukiwania nie znalazły żadnych innych pokrewnych nazw, a captcha powoli doprowadzała mnie do szału. Przejdźmy jednak do tych, w których dopełniacz (lub w jednym przypadku: miejscownik) robi robotę. Mam zresztą przykład z podwórka – co jakiś czas moja wiejska drużyna piłkarska, Orzeł Zagrodno, gra z Huraganem Proboszczów…

Stowarzyszenie Fight Club Knurów

Jakkolwiek już sama kopia nazwy ze słynnego filmu wydaje się zabawna, to w połączeniu z miejscowością tworzy naprawdę urocze połączenie.

Ludowy Klub Sportowy „Błękit” Cyców

Wyobraźcie sobie, że ktoś prezentuje ich na jakimś spotkaniu. „Przed państwem klub sportowy błękit cyców”. Nie zazdroszczę sportowcom tych salw śmiechu.

Stowarzyszenie Kwiaty Obory

Chodzi rzecz jasna o miejscowość „Obora”. I znowu, dopełniacz załatwia sprawę za całą nazwę.

Ochotnicza Straż Pożarna w Nędzy

No nie da się ukryć. Aaaa… to nazwa miejscowości. Tutaj mamy zdradziecki miejscownik. Znowu: jeśli ktoś ich przedstawi na jakimś spotkaniu, będzie ryk.

Poza dopełniaczem czasami sama nazwa miejscowości może nam przysporzyć problemów.

Stowarzyszenie Kulturalne „Nasz Zgon”

Z tym słowem w ogóle jest kilka ciekawych nazw, bo mają jeszcze Ochotniczą Straż Pożarną w Zgonie (w likwidacji) – samo to połączenie brzmi naprawdę okrutnie. O ile to ta sama miejscowość.

Jest też przedsiębiorstwo z Jarocina Zgo-NovaZajmują się wywozem śmieci.

Nazwy, nazwy!

Co ja się zresztą śmieję, piszę dla portalu internetowego o nazwie „Bezprawnik”, zapewne ktoś, kto przeglądałby KRS bez tej wiedzy, miałby niezły ubaw. Było tam jeszcze kilka innych nazw, typu Stowarzyszenie Płetwonurków „Walenie” czy „Pirania”, ale to już raczej humor własny twórców. Swoją drogą, wyszukiwarka KRS strasznie boi się botów i bez przerwy wyskakiwała mi captcha z hydrantami, pojazdami, przejściami dla pieszych, sygnalizacją świetlną i witrynami sklepowymi. Właśnie wysadził mi w powietrze drugą przeglądarkę (lepiej chodzi na Firefoxie, niż na Chrome). Nie chcecie wiedzieć, ile przeszłam, żeby stworzyć ten artykuł!