Mariusz Szczygieł otrzymał literacką nagrodę Nike. Jedna z internautek poprosiła go o pożyczkę, w myśl filozofii „daj, bo wiem, że masz”

Codzienne Gorące tematy Społeczeństwo dołącz do dyskusji (138) 04.05.2020
Mariusz Szczygieł otrzymał literacką nagrodę Nike. Jedna z internautek poprosiła go o pożyczkę, w myśl filozofii „daj, bo wiem, że masz”

Paweł Mering

Też uwielbiacie, jak ktoś używa argumentu „daj, przecież wiem, że masz”? O takiej filozofii przekonał się niedawno Mariusz Szczygieł, reporter i felietonista m.in. „Dużego Formatu”. Otrzymał za zbiór reportaży „Nie ma” nagrodę Nike, ale z finansowego aspektu wyróżnienia to nie wcale on się najbardziej ucieszył.

Daj, bo wiem, że masz!

Dziennikarz Mariusz Szczygieł opublikował na swoim Instagramie dosyć ciekawy post. W opisie do zdjęcia zacytował wiadomość, którą dostał od jednej z – jak mniemam – czytelniczek, fanek, bądź obserwujących profil.

Bardzo przeżyłam pana nagrodę literacką Nike i serdecznie gratuluję. Ponieważ minęły od niej dwa tygodnie dostał Pan zapewne już przelew na sto tysięcy. Bardzo nam zależy z mężem, aby pożyczył Pan nam ok. 40-45 tysięcy. To suma akurat brakująca nam do kupna mieszkania, a właśnie trafiło się takie, które należy szybko kupić. Może Pan pamięta, gdy po spotkaniu autorskim w ubiegłym roku brałam od Pana dedykację w książce… Moglibyśmy Panu oddawać w ratach w przeciągu roku – dwóch

Mariusz Szczygieł odpisał „pani K.”, że po opodatkowaniu w sumie dostał nie 100, a 90 tysięcy, no i jak ma wyglądać pożyczka udzielona obcej osobie. Otrzymał rozbrajającą odpowiedź.

Proszę się nie denerwować, przecież ja pana znam. Myślałam, że literata o takiej wrażliwości cechuje też solidarność społeczna, a taka nagroda jak Nike do czegoś zobowiązuje

Jak myślicie – jest to efekt kultu cwaniactwa, żart, próba oszustwa, czy przejaw odważnej próby walki o osiągnięcie celu?

No weź, przecież widziałem, że masz!

Czytając takie historie zastanawiam się, czy jest to wstrętny efekt ciągle dobrze się trzymającego kultu cwaniactwa, czy też całkiem odważne działanie, świadczące o pomysłowości, spostrzegawczości, czy odwadze.

O ile pisanie do powszechnie znanych osób z prośbą o pieniądze jest dla niektórych bezmyślna, dla innych tylko zabawna, ile zwracanie się o pożyczkę do tych, którzy otrzymali niedawno nagrody pieniężne, w myśl filozofii „daj, bo wiem, że masz” jest chyba przede wszystkim bezczelnością.

Mariusz Szczygieł w bardzo kulturalny sposób opisał sytuację, w żaden sposób nie wyśmiewając kobiety, chcącej przejąć połowę (finansowej) nagrody Nike (ale z zamiarem oddania!). Dużo mniej zachowawczy okazali się komentujący sprawę internauci – i wcale się im nie dziwię.

Wypisywanie po znanych osobistościach z prośbą o pieniądze – argumentując swoje żądania sympatią – jest co najmniej nieprzyzwoite. Z tym się chyba zgodzimy wszyscy.

138 odpowiedzi na “Mariusz Szczygieł otrzymał literacką nagrodę Nike. Jedna z internautek poprosiła go o pożyczkę, w myśl filozofii „daj, bo wiem, że masz””

  1. Wysiada pańcia z wypasionej fury i na mnie; że bez maseczki, że solidarność społeczna… A ja jej na to; ja założę maseczkę solidarnie z wami bogaczami co to żyć chcecie 150 lat, ale niech pani w zamian okaże solidarność z nędzarką i solidarnie odda mnie pół pensji, aby mnie też na życiu zależało. Pańcia szybko się zmyła… My biedna ludność tubylcza mamy dość podziwiania bogaczy; myślę, że pani od Szczygła po prostu zakpiła sobie z pyszałka i tyle.

      • Szacunek dla pańci zdradza twoją mentalność niewolnika. Na kolanach przed panem bogaczem a z góry na drugiego niewolnika bo biedny. Tymczasem my wolni ludzie coś nosimy lub nie. Innym też niczego nie nakazujemy i nie zakazujemy. I jak mówi baćka Łukaszenka nie będziemy żyć na kolanach!

        • A żyj se nawet na drabinie jak chcesz, ale nie roznoś niepotrzebnie choroby.
          Bądź se wolna bez szkody dla innych.

    • A ja ci odpowiem tak. Idę ulicą a co drugi baran i co druga baranica bez maseczki i się szyderczo cwaniaki na mnie patrzą, bo pierdoła ma maseczkę na twarzy naciągniętą. I idą króle miast i wiosek, szlachta ery cyfrowej i śmieją się z głupków w maskach.

      Tu nie chodzi o solidarność społeczną. Mam rodziców emerytów i co kilka dni robię im zakupy. Przestrzegam wszelkich środków ostrożności, łacznie z szerokim łukiem dwumetrowym wokół przechodniów (w maskach czy bez). Kogoś to obchodzi? Nie. Baran czy baranica jedna kichnie na mnie, zarazi mnie, ja zarażę moich rodziców i będę na pogrzeb lazł i się zastanawiał, który baran mnie zaraził, BO DORABIA SOBIE KRETYŃSKĄ IDEOLOGIĘ, BO W MASCE DUSZNO.

      NIE CWANIAKUJ, MASKĘ NOŚ. Co to za argument, że bogacz każe ci maskę założyć, więc na pochybel, pozarażam siebie i innych.

      BTW, przez ten cały kryzys straciłem pracę. Więc jestem biedny. A I TAK TĘ J MASKĘ NOSZĘ.

      • Jesteś baran bo maseczka nie chroni Cię w żaden sposób przed zarażeniem, ale mądre głowy w tv mówią żeby nosić to owce słuchają i noszą i jeszcze skarżą się na innych.

        • Ja też czytałem te artykuły, które mówią, że maseczki nie chronią w żaden sposób i dalej noszę. Dlaczego? Bo jeśli się zarażę i kichnę, to wszystko zostanie w maseczce (no chyba że masz jakieś super analizy, które mówią, że kichnięcie przechodzi w magiczny sposób przez maseczkę, no ale wtedy kicnięcie w rękaw też nic nie daje). To jest powód noszenia maseczek. Nie chronienie siebie przed zarażeniem, ALE CHRONIENIE INNYCH.

          BTW, co do artykułów o noszeniu maseczek, to nawet w nich jest mowa, że nikt nie jest pewien, czy pomagają, ale warto je stosować jako dodatkowy sposób ochrony. Tak jak rękawiczki. I samoizolacja.

          No, ale każde usprawiedliwienie, każda mentalna gimnastyka, każda naprędce dorobiona ideologia dobra, aby stać się królem i cwaniakiem, a z tych co zaleceń przestrzegają się pośmiać.

          • Czy maseczki chronią zdrowych przez zarażeniem skutecznie? Nie. Trzeba być jednak imbecylem, by utrzymywać, że nie chronią w ogóle. Każda bariera fizyczna zatrzymująca część aerozolu zawierającego wiriony chroni jej użytkownika w jakimś stopniu, tzn. bardziej, niż gdyby jej nie było.

        • Jakbyś faktycznie coś poczytał to byś wiedział że maseczka działa w ten sposób że wyłapuje to co wylatuje z ust innej osoby. Lub nosa. Jasne – nie wszystko.
          Ale jak wszyscy noszą maseczki – to w powietrzu jest dużo mniej wirusów i bakterii.

      • Gdyby rząd zakazał noszenia maseczek, to nazywałbyś baranami wszystkich, co maseczki noszą.

        • Gdzie polemika z moim argumentem? Tworzysz jakąś hipotetyczną konstrukcję, nie odnosisz się do mojego tekstu, tylko ośmieszasz mnie w jakiejś dziwacznej sytuacji.

          To ja może spróbuję też:

          Gdyby rząd nakazał noszenia kiltów, to nazywałbyś baranami wszystkich, co kilty nie noszą.

          Gdyby rząd nakazał noszenia psów na głowach, to nazywałbyś baranami wszystkich, co psy na głowach nie noszą.

          Gdyby rząd nakazał skakania z mostu, to nazywałbyś baranami wszystkich, co z mostu nie skaczą.

          I w ten sposób wygrywasz każdą dyskusję nie odnosząc się do argumentów. Nie cwaniakuj, maskę noś i sobie nie dorabiaj ideologii, że rząd ciebie uciska. Czyli jeśli rząd ci coś każe to od razu jest to złe? Czy gdyby rządziła inna partia, też byś zignorował prawo. Co z kodeksem drogowym? Rząd go opracował i uchwalił. Na pochybel, będziesz teraz się nie zatrzymywał na światłach lub na stopie?

          • Twój argument jest idiotyczny. Jedynym powodem twojego oburzenia na nienoszenie maseczek jest wprowadzenie obowiązku przez rząd. Powtórzę – gdyby rząd nie wprowadził tego obowiązku, to byś maseczki nie nosił i się nie oburzał, że inni też tego nie robią. Kolejny paranoik.

          • No właśnie nosiłem maseczkę jeszcze przed nakazem wprowadzenia. Rząd mi nie kazał. Nie dorabiam sobie ideologii, że czegoś nie robię, bo rząd każe. Więc pudło. Dalej kluczysz, dalej dorabiasz sobie legendę.

          • Przede wszystkim osoby zdrowe nie powinny maseczek nosić. Jeżeli nie wiadomo, kto jest zdrowy, a kto nie, należy robić testy. Jedynym powodem, dla którego noszę maseczkę, jest niechęć do wąchania smrodu po zesraniu się w gacie panikarzy. Zdaję sobie sprawę, że jest to szkodliwe dla mojego zdrowia, ale nie chce mi się szarpać z policją i paranoikami twojego pokroju. Nie chce mi się kolejny raz wyjaśniać paranoika, ban.

          • Czyli jednak nosisz? Więc po co się rzucasz po forach? By mieć rację?

            Ja też bym chciał żyć w idealnym świecie, w którym nasz rząd testuje 100000 próbek dziennie, ale czego się można spodziewać po partii, której lider codziennie drukuje sobie internet, bo nie potrafi w komputery. Jest jak jest. Nosimy te maseczki, aby chronić innych przed zarażeniem, nie siebie (tak jak to robią azjaci). Jeśli wszyscy będziemy mieć te porąbane maseczki na naszych jaśniepańskich mordach, to przy kichnięciu, wirus nie będzie wędrował dalej. I o to w tym wszystkim chodzi.

            inb4 Ja mam rację, nie ty, terefere!

      • No cóż; maseczkowi są strasznie chamowaci i głupi. Już samo słownictwo zdradza kim jesteście. Przecież baran-potocznie to głupi podatnik do strzyżenia taki ślepo posłuszny. Więc baran to właśnie ty, nie krytykuj ludzi wolnych. Przemyśl to sobie.

        • Oczywiście, że może. Każdy, kto ma jakieś ambicje i chęci. Ale najlepiej stwierdzić, że tu się nie da, siąść bezczynnie na dupie i czekać na pomoc państwa.

          • To co powiesz na sytuację młodych lekarzy i prawników w tym kraju? Zarabiają mniej niż kasjerki w sklepach a nie siedzą bezczynnie na dupie. Wszyscy mają się przebranżowić na IT?

          • Bo czekają aż skończy się fala i sami będą zarabiać

          • OK, w przypadku młodych lekarzy, pielęgniarek czy nauczycieli (prawnicy to jeszcze bardziej skomplikowany problem, tam ponoć bez znajomości nic nie zdziałasz) masz rację – ich zarobki to śmiech na sali, a ambicji i pracowitości (przynajmniej większości z nich) nie można im odmówić. Problem w tym, że najgłośniej narzekają i krzyczą „Dej!” nie lekarze, pielęgniarki, a ci którym nie chciało się zdobyć żadnego wykształcenia i zawodu, a o to, że im się nie wiedzie, obwiniają wszystkich dookoła, tylko nie siebie.

      • Czytaj ze zrozumieniem; ja nie narzekam na powodzenie (czytaj nachapanie) lecz stwierdzam, że biedota nie ma lęków przed wirusami. Dlatego ma w du… wasze lęki o to, że nie dość jeszcze się nachapaliście. Jesteśmy biedni ale wolni. Ale nikomu nie zakazujemy noszenia na pysku czegokolwiek więc dlaczego nas atakujecie?

        • To nie wyimaginowani nienachapani bogacze nakazują Wam nosić maseczki na pyskach, tylko Wasz ukochany, rozdający (tak jak tego chcecie) pieniądze rząd. Pretensje do premiera/ministra zdrowia.
          A co do nachapania… Normalny człowiek z ambicjami, dąży swoją pracą do polepszenia swojej sytuacji materialnej. Ty to nazywasz nie nachapaniem się. To takie typowo polskie. Dorobił się, znaczy gnida i oszust.

    • Nie miałaś maski, dostałaś opieprz, wszystko ok, o co Ci chodzi? Dziękuj, że obyło się bez mandatu.

    • Kobieto, za robotę się weź. Albo nic nie robicie, albo harujecie jak woły całe życie za ochłapy, bo się nie chciało czegoś przydatnego nauczyć i cale to smutne życie sączycie jad, że komuś się w życiu powiodło.

      • No tak, duraczówka przodka się kłania; wasze ciągłe trzeba się było uczyć. Przecież my nie uczeni jesteśmy potrzebniejsi od was pasożytów bo wytwarzamy, produkujemy a wy tylko zadłużacie państwo.

        • Rozwiń proszę swą światłą myśl o zadłużaniu państwa. Nie przypominam sobie, by państwo podarowało mi choć grosz. A to właśnie w rozdawnictwie typu 500+ i inne zasiłki szukałbym przyczyn długów.
          Jedyne, co państwo mi dało, to (powiedzmy) darmowa edukacja. Ta jest dostępna dla wszystkich, nikt Ci nie broni iść na studia i też być zarabiającym pasożytem.

  2. Dla mnie jest to ewidentna próba zdyskredytowania ” na zaś”. I jestem więcej niż pewien, że nie jest to działanie indywidualne jakiejś „fanki”. Po prostu ludzie otrzymując nagrody inne niż z „gazet okołopolskich” są wrogami ludu i na każdego trzeba coś mieć, bo nie wiadomo kiedy się przyda…

  3. To raczej efekt pokolenia „należy mi się”. Przyszedł taki jeden, powiedział że da bo im się należy to teraz oczekują że inni też będą dawać bo się należy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *