1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Pracownicy przeżyją szok. Płaca minimalna w 2027 roku może wzrosnąć tylko o 1 proc.

Pracownicy przeżyją szok. Płaca minimalna w 2027 roku może wzrosnąć tylko o 1 proc.

Galopujące podwyżki płacy minimalnej stały się już w Polsce normą od kilku lat. Jednym Polakom bardzo się to podoba, inni zaś twierdzą, że źle wpływa to na kondycję polskich firm. Z doniesień GUS-u wynika jednak, że w przyszłym roku pracownicy mogą przeżyć niemały szok.

Podwyżka płacy minimalnej zaledwie o 54,47 zł. Takie wyliczenia zaprezentował GUS

Trzeba przyznać, że Polacy po latach – nie ukrywajmy – symbolicznych podwyżek płacy minimalnej przyzwyczaili się do tego, że rośnie ona w oczach co roku. Każdy, kto przewidywał, co może się wydarzyć, wiedział jednak, że taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie.

Z publikacji nowych danych GUS wynika, że płaca minimalna w 2027 roku może wzrosnąć jedynie do 4860,47 zł brutto, co oznacza wzrost o zaledwie 54,47 zł (czyli nieco ponad 1 proc). Warto w tym miejscu wspomnieć, że decyzja o ostatecznej wysokości podwyżki będzie należeć do rządu i Rady Dialogu Społecznego, jednak już teraz widać, że galopujące podwyżki płacy minimalnej jak na razie się skończyły.

Od wielu lat prym w nawoływaniu do gwałtownego podnoszenia najniższej krajowej wiodą np. związkowcy, którzy regularnie wskazują, że dotychczasowy wzrost płacy minimalnej ich zdaniem wciąż jest niewystarczający.

Dlaczego podwyżka jest tak niska?

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna", podwyżka w takiej wysokości zależy przede wszystkim od mechanizmu zapisanego w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Jeśli najniższa krajowa pozostaje poniżej połowy przeciętnego wynagrodzenia, do wyliczeń dolicza się część prognozowanego wzrostu PKB, lecz w obecnych uwarunkowaniach ten warunek nie został spełniony.

Oznacza to, że płaca minimalna rośnie praktycznie wyłącznie o wskaźnik inflacji.

Relacja płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia, czyli tzw. wskaźnik Kaitza w Polsce

Nie jest tajemnicą, że seria podwyżek płacy minimalnej w ostatnich latach sprawiła, że jej relacja do przeciętnego wynagrodzenia stała się problemem polskiej gospodarki.

Mimo że wiele osób cieszy się z tego, że może więcej zarabiać na najniższych stanowiskach, tak gwałtowne podwyższanie płacy minimalnej skutkuje przede wszystkim spłaszczaniem wynagrodzeń – w Polsce płaca minimalna wynosi już ok. 50–55% przeciętnego wynagrodzenia, gdy tymczasem średnia dla krajów UE i OECD to zwykle ok. 40–45%.

Spłaszczenie wynagrodzeń i pracownicy „dogonieni" przez najniższą krajową

Efekt jest taki, że w Polsce różnice między najniższymi a przeciętnymi wynagrodzeniami są mniejsze niż w wielu krajach, co sprawia, że coraz większa liczba pracowników zaczyna zarabiać pensję nie tyle minimalną, ile bardzo blisko minimalnej. Eksperci nieraz wskazywali, że dalszy wzrost płacy minimalnej w 2027 roku mógłby to zjawisko jeszcze pogłębić.

Z punktu widzenia rynku pracy jest to bardzo niekorzystne zjawisko, ponieważ wielu pracowników z długim stażem nie tylko nie otrzymuje podwyżek, ale na dodatek za chwilę wszyscy będziemy zarabiać najniższą krajową – osoby pracujące krócej coraz częściej dostają na konto pensję porównywalną z wynagrodzeniem doświadczonych kolegów.

Skutki dla małych firm i młodych pracowników

To zjawisko ma szczególne znaczenie dla mniejszych biznesów, które często stoją przed dylematem – zamknąć działalność czy ograniczyć zatrudnienie? Wysoka płaca minimalna to także często powód niezatrudniania pracowników bez doświadczenia i o niskiej produktywności, co tylko potęguje wzrost bezrobocia np. wśród osób młodych. W tym kontekście coraz głośniej dyskutuje się o tym, czy potrzebna jest reforma płacy minimalnej, która zracjonalizowałaby mechanizm jej corocznego ustalania.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi