1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Immunitet poselski. Czy można pozwać posła?

Immunitet poselski. Czy można pozwać posła?

Patryk Jaki to jedna z barwniejszych postaci obecnego rządu. Młody wiceminister sprawiedliwości, znany z ostrego języka, został pozwany przez jednego z posłów Platformy Obywatelskiej za naruszenie jego dóbr osobistych. Chodzi o sugestie, że przedstawiciel opozycji prowadzi w swoim mieszkaniu dom publiczny. Czy min. Jakiego chroni immunitet? Czy można pozwać posła?

Proces - dziś miała miejsce pierwsza rozprawa - odbija się szerokim echem w krajowych mediach. Wynika to jednak nie z samego faktu prowadzenia sprawy, a stanowiska pozwanego. Patryk Jaki nie dość, że złożył wniosek o wyłączenie sędzi, to wniósł również o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Skąd te emocje?

Jak wynika z relacji, Patryk Jaki wniósł o umorzenie postępowania z uwagi na fakt, że - oprócz sprawowania funkcji w Ministerstwie - jest posłem. A, zgodnie z art. 105 Konstytucji, posłów chroni immunitet:

W ocenie wiceministra, słowa wypowiedziane na mównicy sejmowej (a to one stały się przyczyną wytoczenia powództwa o zniesławienie) są zawsze objęte immunitetem. Umieścił nawet na swoim Twitterze odpowiedni obrazek:

Niezależnie od tego, jak pogodzić zapis "nie chce immunitetów" z jednoczesnym powoływaniem się na immunitet poselski, warto się - na spokojnie - zastanowić, czy faktycznie posłowie są bezkarni za dowolne słowa wypowiedziane na sejmowej mównicy?

Immunitet - czy zawsze obowiązuje?

Sąd Najwyższy, oceniając powództwo złożone przeciwko posłowi Janowi Marii R. orzekł:

Z drugiej strony, Patryk Jaki przywołuje inne orzeczenie SN (sygn. I CSK 140/09), który z kolei orzekł, że

Na marginesie można natomiast zauważyć, że  - wbrew twierdzeniom p. Patryka - powyższe orzeczenie nie dotyczyło wypowiedzi na sejmowej mównicy. Spór między "A." S.A. a posłem Antonim M. dotyczył bowiem wypowiedzi na konferencji prasowej. Niezależnie od tego warto zwrócić uwagę na fakt, że zasadniczą kwestią do rozstrzygnięcia jest to, czy wypowiedź ministra Patryka Jakiego o "domu publicznym" w mieszkaniu posła Roberta Kropiwnickiego została dokonana z związku ze sprawowaniem mandatu poselskiego. Dopiero wówczas możemy mówić o ochronie posła na podstawie immunitetu.

Walka ministra z sądem?

Najwyraźniej sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie wypowiedź nie dotyczyła działalności poselskiej. Czy miał rację - to oczywiście może podlegać ocenie. Dziwi tylko fakt, że urzędujący wiceminister sprawiedliwości, choćby z racji godności sprawowanej funkcji, nie próbuje tego zarzutu podnieść w drodze normalnych wniosków procesowych (a choćby i kasacji do Sądu Najwyższego) - jak dotychczas jego poprzednicy, występujący w roli pozwanego. Sam fakt, że tego rodzaju procesy niejednokrotnie ocierały się o Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny świadczy o tym, że to kwestia normalnego, cywilizowanego sporu prawnego.

Czemu zatem min. Jaki uznaje, że dopuszczenie powództwa do rozpoznania stanowi wyraz szykan ze strony sędzi? Czemu wnosi nie tylko o jej wyłączenie, ale i wszczęcie wobec niej postępowania dyscyplinarnego? Czy to wyraz sugestii ze strony ministerstwa, że strona procesu, która nie zgadza się z rozstrzygnięciem sądu, powinna w ten sposób wojować z sądem?

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi