- Home -
- Codzienne -
- Leszek Miller pozywa "Fakt" za skandaliczną i żenującą okładkę. Liczę na rekordowo wysoką kwotę zadośćuczynienia
Leszek Miller pozywa "Fakt" za skandaliczną i żenującą okładkę. Liczę na rekordowo wysoką kwotę zadośćuczynienia
Absolutnie skandaliczna okładka Faktu, która dotyczyła tragicznej śmierci syna Leszka Millera, zbulwersowała opinię publiczną. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że były premier zapowiedział podjęcie odpowiednich kroków prawnych. Mam nadzieję, że sąd przyzna mu rekordową kwotę zadośćuczynienia.

Niesłychanie przesunęły nam się granice dyskusji publicznej. Już nie tylko anonimowi internauci pozwalają sobie nawet nie na wulgaryzmy, a najzwyklejszy w świecie rynsztok. To zjawisko już dawno przeniknęło do polityki i dziennikarstwa, zwłaszcza tego brukowego. Pomimo tak daleko przesuniętych granic, co jakiś czas pojawi się coś, co popchnie ją jeszcze dalej. Niestety mam wrażenie, że ostatnia okładka Faktu właśnie się do tego przyczyniła.
"Ojciec wybrał politykę, a syn sznur" - takimi słowami zostało zilustrowane zdjęcie Leszka Millera i jego syna. Żart niezwykle "zabawny" zważywszy, że kilka dni temu mężczyzna popełnił samobójstwo, co jest oczywistą tragedią w życiu byłego premiera. Zarówno dziennik, jak i jego redaktor naczelny musieli zmierzyć się z falą niesłychanej krytyki. Co ważne i jednocześnie bardzo ciekawe, krytyka pochodziła zarówno z prawej, jak i lewej strony sceny politycznej. Opublikowane szybko przeprosiny wcale nie pomogły w złagodzeniu emocji. Po dwóch dniach głos w sprawie zabrał sam główny zainteresowany, czyli Leszek Miller.
Leszek Miller pozywa Fakt za skandaliczną okładkę
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że okładka dziennika naruszyła dobra osobiste byłego premiera. Droga do zasądzenia zadośćuczynienia wydaje się banalnie prosta, a jedyną niewiadomą pozostaje jego wysokość. Zgodnie z art. 448 kodeksu cywilnego, poza żądaniem wydania odpowiedniego oświadczenia, Leszek Miller może domagać się zadośćuczynienia bądź zapłaty określonej sumy na wybrany przez siebie cel społeczny.
Osobiście bardzo liczę na to, że proces zakończy się zasądzeniem rekordowego odszkodowania. Niestety nie zmieni to tego, że granica tego, do czego można posunąć się w debacie publicznej, właśnie przesunęła się jeszcze dalej. Włos jeży się na głowie na samą myśl o tym, jakich okładek będziemy świadkami. Mocno liczę na to, że wysokie zadośćuczynienie nieco spowolni postępującą degradację języka.
zobacz więcej:
26.02.2026 16:03, Miłosz Magrzyk
26.02.2026 15:19, Marcin Szermański
26.02.2026 14:34, Jakub Bilski
26.02.2026 13:51, Marek Śmigielski
26.02.2026 13:13, Mateusz Krakowski
26.02.2026 12:27, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:40, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:01, Marek Śmigielski
26.02.2026 9:23, Jerzy Wilczek
26.02.2026 8:42, Rafał Chabasiński
26.02.2026 8:04, Rafał Chabasiński
26.02.2026 6:48, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:35, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:12, Jerzy Wilczek
25.02.2026 20:15, Rafał Chabasiński
25.02.2026 19:43, Marcin Szermański
25.02.2026 16:17, Aleksandra Smusz
25.02.2026 15:36, Jakub Bilski
25.02.2026 14:51, Marcin Szermański
25.02.2026 14:13, Rafał Chabasiński
25.02.2026 13:29, Rafał Chabasiński
25.02.2026 12:45, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 12:02, Mateusz Krakowski
25.02.2026 11:20, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 10:36, Marcin Szermański





























