1. Home -
  2. Technologie -
  3. Prawica blokowana na Facebooku? Niedawno sami walczyli o takie prawo, a teraz toniemy w oparach absurdu

Prawica blokowana na Facebooku? Niedawno sami walczyli o takie prawo, a teraz toniemy w oparach absurdu

Spór o zablokowanie niektórych kont - związanych z polskimi środowiskami prawicowymi - na portalu społecznościowym Facebook odbił się głośnym echem w polskich mediach. Ba, skoro wiceminister sprawiedliwości zapowiada podjęcie kroków prawnych - to coś jest na rzeczy, prawda?

Prawica zablokowana na Facebooku

Dla niezorientowanych: Facebook zablokował (przynajmniej tymczasowo) konta działaczy i organizacji związanych z radykalniejszą częścią polskiej prawicy. Chodzi m.in. o Młodzież Wszechpolską, Obóz Narodowo-Radykalny czy Ruch Narodowy, usunięto również profil Marszu Niepodległości. Wśród zablokowanych był m.in. redaktor naczelny Super Expressu Sławomir Jastrzębowski:

Blokada wywołała burzę w innych serwisach oraz mediach. Jednym z popularnych sposób na wyrażenie swojego sprzeciwu wobec działań podwładnych Marka Zuckerberga było... blokowanie konta @facebook na Twitterze.

Czy Facebook ma prawo usuwać profile użytkowników?

Czy portal społecznościowy ma prawo blokować lub usuwać profile swoich użytkowników?

Źródłem problemu stał się oficjalny plakat Marszu Niepodległości, który zawierał niedozwolony na platformie symbol. Jak tłumaczy jeden z menedżerów FB Richard Allan:

To oczywiste odwołanie do regulaminu Facebooka, zgodnie z którym "Niedozwolone jest publikowanie treści, które: promują nienawiść, zawierają groźby lub pornografię, nawołują do przemocy lub zawierają nagość, a także drastyczną i nieuzasadnioną przemoc". A symbol falangi (stylizowana ręka z mieczem) jeszcze do niedawna był nawet przez polską Policję uważamy za rasistowski i ksenofobiczny, znajduje się również na liście niedozwolonych symboli UEFA.

Patryk Jaki i Zbigniew Ziobro?

Takie podejście portalu oburzyło nie tylko samych zainteresowanych, ale i przedstawicieli polskiego rządu. Wśród nich jest wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który powiedział:

To niezwykle ciekawe stanowisko. Jeśli uznać - a to niewątpliwie ma miejsce - że FB świadczy (nieodpłatnie, przynajmniej w wymiarze czysto finansowym) usługi swoim użytkownikom, to warto przypomnieć słowa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro sprzed kilku miesięcy w nieco podobnej sytuacji:

Tak, chodzi o słynną sprawę drukarza z Łodzi, który odmówił drukowania ulotek organizacji LGBT, powołując się na klauzulę sumienia. Pytanie, czemu wtedy oficjalny przedstawiciel polskiego rządu mówił o "swobodzie działalności gospodarczej", a teraz jego zastępca w prawnie zbliżonych okolicznościach zdaje się uważać coś wręcz odwrotnego.

Cieszy zatem, że ministerstwo sprawiedliwości wreszcie uznaje, że konstytucyjne prawo do równego traktowania i zakazu dyskryminacji (prawo do posiadania konta na Facebooku?) powinno mieć prymat nad źle pojmowaną swobodą działalności gospodarczej.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi