1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. „Polska nie będzie miała nic do gadania”. Sebastian M. już wie, kiedy wyjdzie na wolność

„Polska nie będzie miała nic do gadania”. Sebastian M. już wie, kiedy wyjdzie na wolność

Wielu z nas może narzekać na wymiar sprawiedliwości. I wielu z nas ma rację. Niestety system bywa pełen absurdów i bezradności, co niekiedy jest skrzętnie wykorzystywane. W praktyce zdarzają się też sytuacje, w których posiadanie drugiego obywatelstwa utrudnia pociągnięcie do odpowiedzialności.

Marcin Szermański16.05.2026 18:07
Prawo

Drugie obywatelstwo to więcej niż tylko kasa i znajomości

"Prawo jest silne wobec słabych i słabe wobec silnych" - to niestety idealne podsumowanie tego, co się dzieje w naszym wymiarze (nie)sprawiedliwości. Wystarczą znajomości, układy, pieniądze, a czasami nawet najcięższe przestępstwa mogą ujść płazem. Czasami nawet wystarczy posiadanie obywatelstwa drugiego kraju.

Sprawa Sebastiana M. — kierowca przekonany o bezkarności

Pamiętacie głośny wypadek samochodowy na autostradzie A1 z września 2023 roku, kiedy to w płomieniach zginęła trzyosobowa rodzina? To była jedna z tych spraw, w której — przynajmniej na początku — można było odnieść wrażenie, że internauci zastąpili policję i prokuraturę, bo to właśnie sieć wymusiła rzetelne zajęcie się tragedią. Okazuje się, że podejrzany, Sebastian M. - który uciekł do Dubaju i którego ściągano do Polski przez wiele miesięcy - ma podwójne obywatelstwo. Urodził się on w Niemczech i uważa, że jeszcze pod koniec tego roku będzie na wolności.

Niedawno jego rozmowę z rodziną na widzeniu cytował portal O2. Szczególnie szokujące są te słowa:

Pod koniec roku wyląduję na bransoletce w Niemczech, bo to jest moje pierwsze obywatelstwo i Polska nie będzie miała nic do gadania

Mimo wielu niezbitych dowodów na winę Sebastiana M. ten uważa, że jest całkowicie niewinny. Mało tego - jest wręcz przekonany, że stał się ofiarą nagonki medialnej na jego osobę, a skład sędziowski "nie jest mu przychylny". W akcie oskarżenia możemy m.in. przeczytać, że jego BMW jechało z prędkością aż 315 km/h, ale kierowca nie czuje się winny.

Maksymalnie osiem lat — kpina ze sprawiedliwości?

Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie Sebastianowi M. grozi do 8 lat pozbawienia wolności, z czego już około 1 roku przesiedział w areszcie. W areszcie śledczym obowiązują zresztą ściśle określone reguły — warto wiedzieć, jakie są prawa tymczasowo aresztowanego, bo to one wyznaczają granice tego, co aresztant może, a czego nie. Nawiasem mówiąc, sam maksymalny wymiar kary w obliczu takiej tragedii to prawdziwa kpina ze sprawiedliwości, ale takie jest (niestety) w tym przypadku polskie prawo. Nic dziwnego, że co jakiś czas wraca dyskusja o tym, czy zabójstwo drogowe nie powinno wreszcie stać się odrębnym przestępstwem w kodeksie karnym.

Brak umowy na ekstradycję to prawdziwy problem

Istnieją kraje, które z definicji rzadko wydają swoich obywateli innym państwom, nawet jeśli są oni oskarżeni o ciężkie przestępstwa.

Izrael — azyl nie zawsze pewny

Jednym z takich państw jest Izrael. Jeżeli podejrzany ma podwójne obywatelstwo, w tym izraelski paszport, to może w tym kraju na Bliskim Wschodzie znaleźć swój azyl. Może, ale nie musi, bo - wbrew ostatnim medialnym doniesieniom - ekstradycja podejrzanych z Izraela jest jak najbardziej możliwa.

Na portalu kancelaria-skarbiec.pl możemy znaleźć sporo przykładów, w których obywatele Izraela są wydawani innym krajom. Przykładowo Niemcy od 2019 roku ścigają osoby powiązane z oszustwami finansowymi, w których ofiary straciły w sumie około miliard euro. Takich przypadków jest znacznie więcej, ale mam jedno zasadnicze pytanie: czy Izrael tak chętnie współpracuje z innymi krajami - np. Polską - jak z Niemcami?

Kiedy podwójny paszport wiąże ręce śledczym

Strzelam, że każda sprawa jest indywidualna i posiadanie podwójnego obywatelstwa - nie tylko Izraela, ale wielu innych krajów - może związać ręce śledczych w Polsce. Co istotne, jeśli masz podwójne obywatelstwo, uważaj podczas legitymowania się obcym paszportem — wobec polskich władz liczy się wyłącznie status obywatela RP, a posługiwanie się dokumentem innego państwa może rodzić poważne konsekwencje. A do tego czasami nawet nie trzeba podwójnego obywatelstwa.

Wciąż istnieją kraje, z którymi Polska nie ma podpisanej umowy ekstradycyjnej. Należą do nich m.in. liczne kraje Ameryki Południowej oraz Azji. W praktyce ściągnięcie osoby z takich krajów może być bardzo trudnym i długotrwałym procesem, o ile w ogóle możliwym.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi