1. Bezprawnik -
  2. Energetyka -
  3. 28 tysięcy złotych do wzięcia. Rząd po cichu wydłużył nabór do jednego z programów

28 tysięcy złotych do wzięcia. Rząd po cichu wydłużył nabór do jednego z programów

Kto nie zdążył złożyć wniosku o dotację na domową fotowoltaikę i magazyn energii, właśnie zyskał kolejną szansę. Po raz kolejny przesunięty został ostateczny termin nadsyłania dokumentów w ramach programu uruchomionego po zakończeniu naboru w ramach Mojego Prądu 6.0. Co więcej, zasady programu zostały zmienione tak, by po wsparcie mogła sięgnąć zupełnie nowa grupa właścicieli domów.

Nabór do programu pozwalającego na dofinansowanie do fotowoltaiki ponownie przedłużony. Tym razem do 8 maja

Szósta edycja programu wsparcia dla prosumentów zakończyła się we wrześniu 2025 r. ze względu na błyskawiczne wyczerpanie budżetu, który wynosił aż 1,85 mld zł. Wcześniej termin naboru w ramach Mojego Prądu przedłużono do 29 sierpnia, a finalnie program zamknięto kilka tygodni później. Wydawało się, że to definitywny koniec państwowych dopłat do domowych instalacji, jednak administracja przygotowała niespodziewaną „dogrywkę". Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej znalazł na ten cel dodatkowe 335 mln zł, które pochodzą wprost z Krajowego Planu Odbudowy – tego samego, który Unia zaakceptowała KPO ponad trzy lata temu.

Z tego względu niezwykle interesująca wydaje się zaskakująco niska dynamika spływania nowych formularzy. Pierwotnie nabór ruszył 30 marca 2026 roku i miał potrwać niewiele ponad trzy tygodnie. Okazało się jednak, że do połowy kwietnia pieniędzy do wydania było nadal bardzo dużo – do 17 kwietnia wpłynęło zaledwie 6,8 tys. wniosków, co stanowiło niespełna 40 proc. udostępnionej alokacji. Kiedy pod koniec miesiąca (dokładnie 30 kwietnia) licznik pokazał 11 437 złożonych dokumentów, co konsumowało 61,2 proc. budżetu, zapadła decyzja o kolejnym wydłużeniu czasu. Tym razem wyznaczono datę końca naboru na 8 maja 2026 r.

Warto jednocześnie dodać, że słabsze zainteresowanie wynikało z nieco bardziej rygorystycznych warunków: wniosek mogli złożyć wyłącznie prosumenci w systemie net-billing, których urządzenia przyłączono między 1 sierpnia 2024 r. a 31 października 2025 r.

Nowe zasady i zmiana systemu rozliczeń

Słabnące tempo wydawania środków i chęć pełnego zagospodarowania puli 335 mln zł wymusiły wreszcie bardzo pożądane zmiany w samym regulaminie. NFOŚiGW postanowił poszerzyć grono potencjalnych beneficjentów. Obecnie o dofinansowanie mogą ubiegać się również ci inwestorzy, którzy otrzymali już wsparcie na panele z pierwszych pięciu edycji programu Mój Prąd. Warunek jest jeden – musieli oni dokupić i zgłosić do operatora magazyn energii we wskazanym wcześniej terminie (od sierpnia 2024 do października 2025 r.), ale po prostu nie zdążyli zawnioskować o dopłatę w szóstej odsłonie programu. Sam system rozliczeniowy pozostał zresztą tematem ostatnich nowelizacji – jak pokazało przyjęcie nowelizacji ustawy o OZE, zasady działania net-billingu wciąż ewoluują.

Atrakcyjne stawki dofinansowania. Ile można faktycznie zyskać?

To, co najbardziej przyciąga uwagę, to niezmiennie wysokie maksymalne kwoty wsparcia, sięgające nawet 28 tys. zł na jeden punkt poboru energii w domu jednorodzinnym. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi, kwoty dofinansowania na poszczególne urządzenia pokrywają się z tymi z szóstej edycji, a samych wnioskodawców podzielono na trzy kategorie.

Prosumenci w net-billingu bez wcześniejszej dotacji

Pierwszą z nich stanowią osoby rozliczające się w net-billingu, które wcześniej nie brały w ogóle dotacji na fotowoltaikę – mogą one liczyć maksymalnie na 7 tys. zł do paneli o mocy 2-20 kW, 16 tys. zł do magazynu prądu o pojemności minimum 2 kWh oraz 5 tys. zł do magazynu ciepła o pojemności minimum 20 dm³.

Wcześniejsi beneficjenci programu Mój Prąd

Druga grupa to wcześniejsi beneficjenci programu Mój Prąd, którzy mogą teraz otrzymać dodatkowy 1 tys. zł na mikroinstalację PV oraz pełne stawki na wspomniane urządzenia magazynujące.

Inwestorzy z innych źródeł publicznych

Trzeci koszyk obejmuje natomiast inwestorów wspieranych uprzednio z innych źródeł – np. gminnych projektów parasolowych czy innego dużego rządowego wsparcia, jakim jest program Czyste Powietrze. W ich przypadku ponowna dotacja na same panele już nie przysługuje, ale wciąż mogą oni ubiegać się o dofinansowanie na domową baterię lub magazyn ciepła.

Miliard złotych na magazyny energii. Co dalej z fotowoltaiką?

Wiele wskazuje na to, że rynek energii czeka niebawem spora rewolucja. Po zakończeniu obecnego naboru wystartować ma nowy program z ogromnym budżetem rzędu miliarda złotych. W przeciwieństwie do dotychczasowych dotacji, zabraknie w nim już pieniędzy na samą fotowoltaikę, a państwowe środki popłyną wyłącznie na magazyny energii elektrycznej i cieplnej, a także ewentualnie na hybrydowe falowniki. Dla wielu prosumentów to istotna informacja, zwłaszcza w kontekście tego, że ceny energii podobno spadają, ale nasze rachunki i tak wzrosną – więc każda inwestycja podnosząca autokonsumpcję może okazać się kluczowa.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi