Telefon z T-Mobile pozwoli rozwiedzionym rodzicom się z powrotem zejść. Absurdalna reklama uznana za nieetyczną

Gorące tematy Społeczeństwo Zakupy dołącz do dyskusji (120) 11.01.2019
Telefon z T-Mobile pozwoli rozwiedzionym rodzicom się z powrotem zejść. Absurdalna reklama uznana za nieetyczną

Udostępnij

Emilia Wyciślak

Rozstający się rodzice zaczynają rozmawiać, kiedy dziecko dostaje nowiutki telefon i z fantazją oraz dezynwolturą sprawia, że jego bliscy czują magię Świąt. Skarga na reklamę T-Mobile w tym wypadku ma sens. Bo to było zwyczajnie niesmaczne.

T-Mobile zazwyczaj wie, jak zrobić reklamę, ale w tym wypadku ktoś, kto ją tworzył, ewidentnie puścił się poręczy. Przedstawia ona dziecko dzwoniące do rozwiedzionych rodziców, próbujące sprawić, by byli oni razem, a wszystko podlane jest świątecznym sosem o tym, że rodzina spędza w ten sposób święta razem.

Nie wiem, czy twórca reklamy widział kiedyś, jak wygląda rozwód i relacje po nim. Nie wiem, czy kiedykolwiek rozmawiał z dzieckiem, które musi obserwować, jak dwie najbliższe osoby w jego życiu prowadzą ze sobą walkę. Pewnie nie widział, z tego względu taką reklamę zrobił. Trochę wstyd, żeby nie użyć ostrzejszych słów.

Reklama została już zaskarżona w Komisji Etyki Reklamy.

Skarga na reklamę T-Mobile

Skarga na reklamę T-Mobile wpłynęła do KER stosunkowo niedawno, aczkolwiek nie były to odosobnione zgłoszenia. Ludzie z oburzeniem przytaczali ją jako godzącą w odpowiedzialne prowadzenie kampanii społecznej. Dzieje się tak dlatego, że przedstawione powyżej rozstanie zostało potraktowane tak, jakby ci rodzice przestali się widywać, bo mieli taki kaprys. W ten sam sposób niesprawiedliwie traktuje dzieci z rozbitych rodzin, które dzięki reklamie mogą mieć nadzieję na to, że ich mama i tata się zejdą, bo kupią sobie telefon z T-Mobile.

T-Mobile próbuje tłumaczyć się w ten sposób, że chodzi o Święta i rozmawianie ze sobą. Jak sami przyznają, jest to wyidealizowany obraz, będący częścią magii Świąt, która pojawia się w kampaniach wszelkiego rodzaju. Problem w tym, iż nadmierne idealizowanie nikomu niczego dobrego nie przyniosło. Reklama, zamiast wywołać uśmiech na twarzy, wywołała w wielu osobach grymas zażenowania. T-Mobile twierdzi, że to skarżący są pesymistami, bo wskazują na to, iż dziecko nie powinno mieć nadziei na to, że rodzice będą ze sobą rozmawiali.

Skarżący są tymczasem realistami. Jakbyśmy chcieli zaklinać rzeczywistość, rozstających się małżeństw nie da się wrzucić do jednego worka. Nie da się określić, że nie rozmawiają ze sobą, bo jedno z nich stosowało przemoc i zatruło tej drugiej życie. Nie da się określić, czy nie rozmawiają ze sobą, bo zwyczajnie i po ludzku nie mają sobie nic do powiedzenia.

Co ciekawe, KER skargę uznało i powiedziało, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej.