Składka ZUS w wysokości 60 zł lub dobrowolność w opłacaniu składek. Polska mogłaby pójść śladem Wielkiej Brytanii lub Niemiec

Finanse Firma dołącz do dyskusji (721) 09.07.2020
Składka ZUS w wysokości 60 zł lub dobrowolność w opłacaniu składek. Polska mogłaby pójść śladem Wielkiej Brytanii lub Niemiec

partner-logo

Edyta Wara-Wąsowska

Nie ma wątpliwości, że nadchodzi ciężki czas dla części przedsiębiorców – lipiec jest pierwszym miesiącem, w którym wszyscy obligatoryjnie zapłacą ZUS (o ile np. nie podpiszą umowy z Zakładem i nie odroczą terminu płatności składek). Tymczasem pojawiają się postulaty rozpoczęcia dyskusji o przemodelowaniu systemu składek płaconych przez przedsiębiorców – na wzór niemiecki lub brytyjski. 

Koniec zwolnienia ze składek ZUS nie zbiegł się z końcem epidemii. Tym samym wiele małych firm po raz pierwszy od dłuższego czasu zapłaci w lipcu składki ZUS. Zdaniem rzecznika MŚP, Adama Abramowicza, to dobry moment by porozmawiać o tym, jak powinien wyglądać system składek płaconych przez przedsiębiorców. W rozmowie w programie „Money. To się liczy” powołuje się przy tym na przykłady z dwóch innych krajów – Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Składka ZUS w wysokości 60 zł lub wybór dla przedsiębiorców

Jednym z rozwiązań mogłoby być znaczne obniżenie obciążeń – składka ZUS mogłaby wynosić np. ok. 60 zł. Rzecznik MŚP powołuje się tu na Wielką Brytanię, gdzie przedsiębiorcy mają wprawdzie bardzo niską emeryturę, ale płacą też niskie składki – w przeliczeniu „brytyjska składka ZUS” wynosi właśnie mniej więcej 60 zł. Rzecznik MŚP zwraca przy tym uwagę na polski KRUS – w tym przypadku składki również są niskie, choć idzie to w parze z niską emeryturą.

Drugim rozwiązaniem mogłoby być przyjęcie modelu niemieckiego, czyli postulowanego od dawna dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców. Jak zaznacza rzecznik MŚP, wybór przedsiębiorcy ograniczałby się tylko do tego, czy płacić składki za siebie – nie byłoby żadnej dobrowolności w płaceniu składek ZUS pracowników.

Zmiany w małym ZUS plus

Rzecznik MŚP wspomina również o konieczności wprowadzenia zmian w uldze mały ZUS plus – dzięki niej przedsiębiorcy z niższym przychodem mogą płacić niższą składkę ZUS. Obecnie przedsiębiorca, by móc skorzystać z ulgi, m.in. nie może przekroczyć przychodu w wysokości 120 tys. zł za poprzedni rok. Zdaniem rzecznika należałoby pozostawić tylko kryterium dochodu, a usunąć całkowicie kryterium przychodu. To wydaje się zresztą logiczne chociażby w kontekście tegorocznego rozszerzenia zwolnienia ze składek ZUS właśnie w oparciu o kryterium dochodu. Jak wiadomo – wysoki przychód nie zawsze idzie w parze z wysokim dochodem. Według rzecznika MŚP dzięki usunięciu kryterium przychodu z małego ZUS-u plus mogłoby skorzystać nawet kilkaset tysięcy małych firm więcej.

Dyskusje o składkach ZUS dla przedsiębiorców trwają od dawna, jednak nie zanosi się na rewolucję

Czy postulowane przez rzecznika MŚP zmiany są możliwe? Najbardziej prawdopodobne są zmiany w małym ZUS plus, chociaż i tu nie ma pewności, czy obóz rządzący będzie w ogóle chciał pochylić się nad tą propozycją. Dobrowolny ZUS lub składka ZUS w wysokości 60 zł to niestety scenariusze na ten moment całkowicie nierealne. Nie zmienia to jednak faktu, że któraś ekipa rządząca będzie musiała w końcu zastanowić się, co dalej – zwłaszcza, że dla wielu małych firm rosnące składki ZUS sprawiają, że prowadzenie małego biznesu po prostu przestaje się opłacać.