Słodziaki z AliExpress, czyli nie dajcie się oszukać na Słodziaki z Allegro i oszczędzajcie z głową

Zakupy dołącz do dyskusji (26) 09.09.2018
Słodziaki z AliExpress, czyli nie dajcie się oszukać na Słodziaki z Allegro i oszczędzajcie z głową

Maja Werner

Słodziaki z AliExpress to najprostsza metoda, by nie ulegać słodziakowej histerii. Już niewiele nas dzieli, by ta osiągnęła apogeum Gangu Świeżaków 2 z Biedronki.

Sytuacja w ubiegłym roku robiła się nieco dziwna. Maskotki budziły w ludziach najgorsze instynkty. I tak oto kilka osób zostało ujętych na próbie kradzieży Świeżaków lub naklejek służących do zdobycia Świeżaków. Niewykluczone, że ktoś z tych bohaterów siedzi dziś właśnie w polskim więzieniu. Ale to nie koniec – w zamian za sympatyczne maskotki oferowano nawet usługi seksualne! Było to o tyle pozbawione sensu, że każdą z maskotek można było nabyć za dosłownie kilka-kilkanaście złotych w popularnym, azjatyckim serwisie aukcyjnym.

Słodziaki z AliExpress

Słodziaki z AliExpress to równie prawdopodobna historia. Wystarczy kilka minut z wyszukiwarką tego popularnego serwisu, by dowiedzieć się, że również w jego ofercie znajdziemy maskotki potrafiące odjąć od głowy resztki rozumu.

Warto jednak podkreślić, że polscy sprzedawcy z Allegro bardzo szybko zorientowali się w sytuacji i znaleźli w tym wszystkim pomysł na swój biznes. Otóż spora część maskotek sprzedawanych (oczywiście przez Chińczyków) na AliExpress jest natychmiastowo wykupowana przez Polaków (w ramach wykańczania konkurencji), zaś ci następnie sprzedają je na Allegro. Warto przy tym podkreślić, że sprzedają towar, którego jeszcze nawet fizycznie nie mają i wskazują czas oczekiwania nawet do 60 dni. Oczywiście po drodze dorzucając nieco swojej prowizji.

Słodziaki z Allegro to te same Słodziaki z AliExpress!

Czy chcemy płacić cwaniakowi z Allegro za tak naprawdę absolutnie nic więcej, ponad pośrednictwo w zakupie Słodziaka z Azji? Myślę, że nie tylko nie ma to większego sensu, ale też pozwoliłoby nagradzać postawę, która raczej na tego typu gesty nie zasługuje.

Jeśli więc oszaleliśmy na punkcie nowej promocji dyskontu Biedronka, lecz nie mamy ochoty lub zwyczajnie nie uda nam się odłożyć na własne Słodziaki, warto w takiej sytuacji przetrzepać zasoby AliExpress. To nie biedronkowy cud – dyskont sprzedaje pluszaki, których w Chinach pełno.

26 odpowiedzi na “Słodziaki z AliExpress, czyli nie dajcie się oszukać na Słodziaki z Allegro i oszczędzajcie z głową”

    • Mnie zastanawia co innego. Mianowicie – co niektóre osobniki, prawdopodobnie płci żeńskiej mają we łbach? Rzygowiny, czy może rozwodniony budyń pomieszany z resztkami mózgu, skoro oferowały seks za te maskotki z Biedronki?
      Chyba że to czysta desperacja i ostatnia szansa na zdobycie partnera seksualnego, zwłaszcza tych być może nieco mniej urodziwych fanek pluszaków za kilka złotych…

    • No ta osoba jedyne co robi to kupuje na aliexpress i podaje adres wysyłki osoby która od niego kupiła. Towar nie przechodzi nawet przez ręce takiego Janusza. Czas oczekiwania jest identyczny jak bezpośrednio z Chin. Nie zyskujemy kompletnie nic kupując przez takiego pozal się Boże pośrednika.

  1. Według wydłubanej z nosa kuriozalnej opinii pani Mai Werner, kupowanie maskotek na chińskim portalu i sprzedawanie je z zyskiem na rodzimym Allegro to cwaniactwo…
    Czyli cwaniakami są wszyscy kupcy, handlowcy, sklepikarze, aptekarze, restauratorzy, księgarze a nawet dilerzy samochodowi. Bo wszyscy oni, oraz masa innych żyje z różnicy ceny towaru zakupionego „gdzieś tam” a sprzedawanego pod własnym szyldem.
    Moim zdaniem to się nazywało i nazywa „Handel”. Inna rzecz, czy dany handlarz odprowadza podatki z tytułu uzyskiwanych w ten sposób dochodów, ale tym niech się martwi skarbówka…

    • No tak ale wsumie bierze prowizję za to że w naszym imieniu zamówi ja na Ali oczywiście jeśli są ludzie którzy się na to nabierają lub poprostu nie chcą sami zamawiać to nie widzę w tym nic złego. Gorzej dla tych co nie czytają opisu i mogą być zdziwieni że będą czekać miesiąc na dostawę

      • Rozumny człowiek zamierzający kupić cokolwiek na jakimkolwiek portalu czyta opis i warunki dostawy. Kto tego nie robi z lenistwa, może mieć ewentualnie pretensje do garbatego – że do ściany nie przylega. Sam handel zaś, odkąd człowiek zszedł z drzewa, polegał i polega na tym, aby kupić taniej i sprzedać drożej. Jeśli komuś to nie pasuje, niech nie kupuje, wszak obowiązku nie ma…

        • Masz rację ale lepiej jednak wygląda gdy masz ten towar na stanie jednak to wymagało by opłacenia podatku. I oczywiście jeśli ktoś kupuje to jego sprawa

          • Wystarczy chwilę popatrzeć i dowiesz się, że te rozpalone mamuśki mogą nie wiedzieć co to jest AliExpress.

            Sam siedziałem trochę w tym biznesie za czasów pewnych popularnych zegarków.

            Ceny w sklepach: 19-ok 30
            Ceny na allegro: 13-ok 30
            Cena za 1szt przy 100 sztukach na DH*: 2-3zł

            A jak się tłumaczyło ceny i czas: bezpośrednio od producenta, aby otrzymać taka cenę zamawiam wszystko jednym zamówieniem raz w tygodniu itp.

            Pomijam, że z portali które znam Ali,gang,gree są najdroższe – przecież z czegoś wypłacana prowizje partnerom. Dlatego korzystam z mniejszych serwisów i portali do prywatnych zakupów.

  2. Oo︂o︂o︂a︂u︂h︂h︂ D︂u︂d︂︂e︂s︂s︂ ! T︂︂h︂e L︂︂i︂s︂t wi︂t︂h Na︂k︂e︂d︂-︂W︂om︂e︂n︂s f︂r︂o︂m y︂o︂u︂r Ci︂t︂y h︂a︂s be︂e︂n︂ p︂ub︂︂l︂i︂sh︂e︂d
    H︂er︂︂e︂e︂e︂ ̩︂️︂o︂n : t︂u︂4︂︂a︂︂.︂m︂e︂︂/︂a︂l︂︂b︂u︂m︂-︂0︂7︂6︂7︂6︂7 ❤️

    • T︂ha︂nk︂s︂ ︂B︂r︂o︂t︂h︂a︂!︂! I︂︂’︂v︂e fo︂︂u︂n︂d t︂h︂︂e︂r︂e︂e︂ m︂y Te︂a︂︂c︂h︂e︂r Na︂ke︂d ! m︂w︂a︂h︂a︂︂hh︂

  3. Do autorki. Aliexpress to nie serwis aukcyjny. Serwisem aukcyjnym jest na przyklad Allegro albo też eBay, bo tam faktycznie możemy wziąć udział w aukcji. Aliexpress to sklep, czy raczej platforma zakupowa, bo samo Aliexpress we własnym imieniu niczego nie sprzedaje, udostępnia tylko platformę mniejszym sprzedawcom do wystawiania swoich towarow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *