Stephen Hawking nie żyje. Populacja antyszczepionkowców i płaskoziemców powiększa się

Technologie Zagranica dołącz do dyskusji (29) 14.03.2018
Stephen Hawking nie żyje. Populacja antyszczepionkowców i płaskoziemców powiększa się

Udostępnij

Tomasz Laba

Stephen Hawking nie żyje. Bez wątpienia najpopularniejszy naukowiec naszych czasów, który o nudnej dla większości nauki, jaką jest fizyka, potrafił opowiadać w sposób niezwykle przystępny.

Stephen Hawking z pewnością nie wierzył w zbiegi okoliczności. Wielokrotnie podkreślał, że nauka jest dla niego wytłumaczeniem wszystkich zjawisk, nawet pomimo tego, że nie wszystko jeszcze potrafimy zrozumieć. Można powiedzieć, że data jego śmierci jest iście ironiczna. Fizyk zmarł 14 marca, który przecież jest uznawany za Dzień Liczby Pi.

Zadeklarowany ateista na każdym kroku podkreślał, że nie wierzy w cuda. Według niego te z zasady są sprzeczne z nauką. Nie wierzył również w religijne dogmaty mówiące o życiu po śmierci czy reinkarnacji. Złośliwi mogą powiedzieć, że w końcu przekona się na własnej skórze czy miał rację.

Stephen Hawking przeczył niemal wszystkim stereotypom o naukowcach. Zajmował się niezwykle trudną dziedziną nauki, a mimo to potrafił o niej opowiadać w tak prosty sposób, że trafiało to nawet do dzieci. Poza badaniem zjawisk, których większość ludzi nie potrafi nawet poprawnie wymówić, napisał mnóstwo książek popularnonaukowych. Najsłynniejszą bez wątpienia jest „Krótka historia czasu”, która powinna być lekturą obowiązkową w każdej szkole.

Stephen Hawking nie żyje

Inny słynny fizyk, Albert Einstein powiedział, że jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić – to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz. Stephen Hawking był chodzącą definicją tej prawdy. Do historii przejdą jego banalne tłumaczenia skomplikowanych zjawisk czy odpowiedzi na pytania, na które zdawałoby się, że nie ma odpowiedzi. Zapytany kiedyś o to, co było przed wielkim wybuchem, stwierdził, że to pytanie nie ma sensu. Równie dobrze można pytać o to, co jest na południe od bieguna południowego.

Równie chętnie sięgał do popkultury, chcąc wytłumaczyć skomplikowane zjawiska. Znany był również ze swojego ogromnego poczucia humoru i dystansu do siebie i swojej choroby. Pomimo tego, że przez większą część życia był przykuty do wózka inwalidzkiego, a ze światem porozumiewał się za pomocą charakterystycznego syntezatora mowy, był znany na całym świecie. Występował w serialach komediowych, a nawet odbył podróż w kosmos. Lubił zakładać się z innymi naukowcami o wyniki ich eksperymentów. Z jednym z nich założył się o roczną prenumeratę magazynu Penthouse.

Stephen Hawking zostawił nas z rosnącym w siłę ruchem antyszczepionkowców i płaskoziemców.  Potrzeba nam coraz więcej ludzi takich jak Stephen Hawking.