Turystom odmówiono noclegu w Koszycach na Słowacji, bo… są Polakami

Gorące tematy Zagranica dołącz do dyskusji (112) 07.08.2018
Turystom odmówiono noclegu w Koszycach na Słowacji, bo… są Polakami

Udostępnij

Emilia Wyciślak

Turystce odmówiono rezerwacji w jednym ze słowackich hoteli, gdyż, jak twierdzi właściciel, Polacy są niekulturalni. Czy miał do tego prawo? Jakie stereotypy krążą o Polakach na Słowacji?

Choćby się nam wydawało, że jesteśmy z naszymi słowiańskimi braćmi w jak najlepszych relacjach, fakty bywają czasem brutalne. O Polakach krąży przecież niejeden stereotyp. My również podlegamy pewnej ocenie przez inne narodowości, które mają swoje przekonania na temat naszego zachowania czy kultury. Tak było w przypadku jednego Wykopowicza, którego koleżanka postanowiła zarezerować sobie nocleg w słowackich Koszycach. Z początku wszystko szło dobrze, ale później rozmowa zeszła na narodowość. Właściciel odmówił turystce zakwaterowania, tłumacząc, że brak kultury = brak rezerwacji. Z tego bowiem najwyraźniej zasłynęli Polacy w jego przybytku.

Sprawę mężczyzna opisał na Wykopie.

Stereotypy o Polakach na Słowacji

Jeśli nam się zdaje, że inne kraje mają nas za ciężko pracujących, honorowych katolików i prawdziwych patriotów, pora otrząsnąć się ze snu. Dla przykładu, niektórzy Niemcy (o których przecież też niektórzy mają różne mniemanie) sądzą, że Polacy są złodziejami i/lub alkoholikami. Popularne jest również w niektórych kręgach myślenie, że wszyscy nasi krajanie to antysemici albo fanatycy religijni. Można sobie więc wyobrazić, że właściciel miał do czynienia z jakimiś niezbyt kulturalnymi Polakami, którzy narobili mu kłopotów i w ten sposób popełnia błędy atrybucji. Mowa tutaj o szatańskim efekcie halo, czyli założeniu, iż dana osoba (lub w tym wypadku: grupa osób, cała narodowość) zawsze przejawia jakieś negatywne cechy charakteru, które akurat się im przypisze. Zresztą, łatwo niektórym myśleć, że wszyscy Francuzi to tchórze bez umiejętności walki (mimo, że to jeden z najbardziej walecznych europejskich narodów), albo, że Grecy to skończeni lenie.

Oczywiście, każdy właściciel może odmówić świadczenia usługi ze względu na narodowość, chociaż zawsze jest to przykre (dla danej grupy).

Co z tą Słowacją?

Nie wszyscy słowaccy hotelarze jednak źle o nas myślą. Ten jeden przypadek pokazuje tylko, jak łatwo można zepsuć reputację całemu narodowi. Nie mam tu zamiaru bronić właściciela, stracił klientów i dodatkowy zarobek, ale widocznie uważa, że może sobie na to pozwolić. Na Słowacji panuje generalnie pozytywny wizerunek Polski i Polaków, aczkolwiek nie mogą nam wybaczyć na przykład tego, że „przywłaszczyliśmy” sobie Janosika. Dodać do tego fakt, że uważają, że zalewamy ich tandentnymi produktami, niektórzy z nich sądzą też, że jesteśmy krajem biednym, nieco zacofanym. Więcej pisał o tym blog Terra Libera. Ale to wszystko są po prostu mało znaczące, sąsiedzkie spory… i stereotypy, od głoszenia których my sami nie będziemy chyba nigdy wolni.