Czasem sobie myślę, że gdybym tylko zrobił sobie pieczątkę prezesa Orlenu, dałbym radę sprzedać go Shellowi

Firma Gorące tematy dołącz do dyskusji (70) 21.02.2018
Czasem sobie myślę, że gdybym tylko zrobił sobie pieczątkę prezesa Orlenu, dałbym radę sprzedać go Shellowi

Udostępnij

Jakub Kralka

Nieustannie zdumiewa mnie to piastowskie przywiązanie do instytucji pieczątki w polskich urzędach i nie tylko.

Kiedyś miałem przy sobie odpis z KRS i akt notarialny, ale pani na poczcie była niewzruszona. „Gdyby tak pan miał jakąś pieczątkę chociaż…”.

Czasem sobie myślę, że gdybym tylko zrobił sobie pieczątkę prezesa Orlenu, bez większego problemu i komplikacji po drodze dałbym go radę sprzedać Shellowi. Może dopiero prezes tej renomowanej instytucji, oglądając wieczorem Fakty, zdziwiłby się, że coś jest nie tak. A może nie, w końcu na papierach była jego pieczątka, a przecież…

Pieczątka to świętość

Podobno przez żołądek do serca, ale jeśli wybranką twojego serca jest jakaś sympatyczna pani urzędnik, dobra rada od kolegi – wygraweruj na pieczątce dwa słowa: „Kocham Cię”. Już na zawsze będzie twoja.

Wedle mojej wiedzy generalnie wymóg pieczątki firmowej w polskim prawie się nie pojawia, choć – jeśli już się na to decydujemy – powinniśmy robić to na określonych warunkach. Tak wyglądała odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Finansów na zapytanie w sprawie zasadności stosowania w Polsce pieczątek na różnego rodzaju dokumentach, w tym fakturach:

Zaznaczyć natomiast trzeba, że brak jest ogólnego przepisu nakładającego wprost na m.in. przedsiębiorców dokonujących określonych czynności w relacjach z organami administracji publicznej, w tym w szczególności z organami podatkowymi, obowiązek posiadania i posługiwania się pieczątkami firmowymi przez podmioty uczestniczące w obrocie prawnym. (…) Podkreślić jednakże trzeba, że brak opatrzenia konkretnego druku (formularza) składanego w wersji papierowej pieczątką firmową nie powoduje negatywnych skutków dla składającego druk (formularz).

Oczywiście mam nadzieję, że nikt nagle nie wpadnie na pomysł, by ustawowy wymóg stosowania pieczęci firmowej wprowadzić, choć pojawia się argument o uwiarygodniającym aspekcie posiadania tego typu narzędzia. Otóż pieczęć firmowa mam, nawet kilka – tak się o wiele szybciej adresuje korespondencję. Ale wcale nie wydał mi jej żaden mistyczny Wydział Pieczęci, Transmutacji i Ksiąg Zakazanych. Jak głosi napis na szyldzie u szewca w pobliskiej galerii handlowej, kosztuje 25 złotych i produkuje się 15 minut. Niesamowicie wiarygodne.

Wymóg pieczatki firmowej a rzeczywistość

Prawo prawem, a urzędy urzędami. Urzędnicy wierzą w wymóg pieczątki firmowej i bardzo często są w stanie kwestionować nadesłane im dokumenty z racji ich braku. W takiej sytuacji problem zwykle rozwiązuje dopytanie urzędu o podstawę prawną tego żądania. Ale kto by tam chciał iść na wojnę z kochanymi urzędnikami.