Nawet jeśli wypowiedziałeś umowę sieci Play, nawet jeśli masz to na piśmie, to operatorowi i tak nie przeszkadza to w dalszym naliczaniu opłat, a nawet rozpoczęciu procedury windykacyjnej. Wypowiedzenie umowy Play może być trudniejsze, niż ci się wydawało.

I tak oto historia Piotra może być jedną z wielu tego typu historii, sami jesteśmy ciekawi jej skali, bo to nie pierwszy raz, kiedy otrzymujemy podobne sygnały, choć po raz pierwszy aż tak pieczołowicie udokumentowane – wszak dostarczył nam je zaufany przyjaciel redakcji.

Spłacamy spłacony telefon, czyli czemu ludzie wypowiadają umowy operatorom

Piotr, występując w tej historii jako przedsiębiorca, zawarł z Play umowę od czerwca 2014 r. na okres 24 miesięcy, w której kwota abonamentu wynosiła 166,04 zł. Umowa ta, bez jakiejkolwiek informacji ze strony operatora, została przedłużona na czas nieokreślony –  co jeszcze można by było zrozumieć – jednakże bez jednoczesnego zmniejszenia abonamentu, pomimo spłacenia telefonu (stąd wynikała tak duża kwota co miesięcznej opłaty).

Bez rat za telefon, które zostały już przecież spłacone, kwota abonamentu powinna oscylować w okolicy 30 złotych. A przecież operatorzy od rat wyszczególniają telefon w postaci osobnej od abonamentu opłaty, aby zabezpieczyć także swoje interesy.

W związku z powyższym, w dniu 7 lipca 2016 r., Piotr postanowił zrezygnować z usług Play. Po udaniu się do salonu operatora, znajdującego się na placu Konstytucji w Warszawie, otrzymał „Potwierdzenie wypowiedzenia umowy”. Zgodnie ze wskazanym wyżej potwierdzeniem wypowiedzenia umowy, miała ona ulec rozwiązaniu w dniu 10 sierpnia 2016 r.

play

Choć dla Piotra było szokujące, iż musi zapłacić za kolejny okres kwotę 166,04 PLN, w sytuacji kiedy już spłacił telefon otrzymany w 2014 r., to uregulował on fakturę za okres do wskazanego terminu – 10 sierpnia 2016 r. Zgodnie z potwierdzeniem wypowiedzenia umowy, numer miał zostać przeniesiony do oferty Play na kartę 5 zł.

„Ojej, zapomniało nam się wprowadzić wypowiedzenie do systemu”

Jakież było zdziwienie Piotra, gdy w drugiej połowie sierpnia odebrał przesłaną w dniu 13 sierpnia fakturę na kwotę (ponownie) 166,04 PLN za okres rozliczeniowy 10.08.2016-09.09.2016, wystawioną na podstawie umowy, która już nie obowiązywała!

faktura-play

Piotr udał się w związku z powyższym w dniu 23 sierpnia 2016 r., do najbliższego salonu Play znajdującego się przy Al. Jana Pawła II 43a/32 w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Otrzymał on informację, że ktoś „zapomniał” wprowadzić rozwiązanie umowy. Jednocześnie obsługa salonu zarejestrowała zgłoszenie, informując żeby nie płacić wskazanej faktury do otrzymania odpowiedzi z obsługi klienta.

play2

Wracając z urlopu do Polski, Piotr otrzymał w dniu 10 września informację SMS o następującej treści „Witam. Odpowiedzi na zgłoszenie 139256791 udzieliłem na Play24. Zapraszam do zalogowania się w serwisie. Pozdrawiam”. Jednocześnie w tym samym momencie, telefon przeszedł do oferty na kartę. Chcąc sprawdzić odpowiedź na zgłoszenie, próbował zalogować się w serwisie Play24.

Niestety, otrzymywał cały czas informację, że jego konto nie istnieje, podobnie przy próbach przywrócenia hasła. Wynikało to prawdopodobnie z tego, że konto w serwisie Play24 zostało usunięte z momentem przejścia numeru na kartę, a więc nie miał w ogóle możliwości zapoznania się z rozwiązaniem przez operatora problemu.

W dniu 20 października 2016 r. Piotr odebrał przedsądowe wezwanie do zapłaty, w który operator straszył go m.in. naliczeniem kwoty 40 euro tytułem rekompensaty, kosztami procesu, odsetek, zgłoszeniem wniosku o upadłość, zakazem prowadzenia działalności, postępowaniem egzekucyjnym czy wpisaniem do Krajowego Rejestru Długów.

Zachowanie operatora budzi tej sytuacji wyjątkowy niesmak, w szczególności mając na względzie, że domaga opłat za okres w którym umowa już nie obowiązywała oraz faktem, że z rozwiązaniem zgłoszonego problemu. Od kilku dni Piotr jest nękany – dosłownie – nie tylko listami, w których padają mocne słowa

mocne-slowa

ale też telefonami z firmy windykacyjnej Infos

clipboard01

A jest to zapewne dopiero początek tej niesamowitej zabawy.

Zgubiliśmy pańskie wypowiedzenie i co nam pan zrobi?

Jesteśmy zaskoczeni, że poważny operator telekomunikacyjny nie tylko „zapomina rozwiązać wypowiedzianą umowę”, ale też nie jest w stanie rozwiązać tego sporu za pośrednictwem działu obsługi klienta, a jakby tego było mało – ostatecznie decyduje się na odwołanie do windykacji w sporze, w którym wina zdaje się leżeć po jego stronie.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Zgodziliśmy się już pomóc Piotrowi, sam zresztą też pewnie doskonale by sobie poradził, w sporze z operatorem (choć trudno tutaj mówić o sporze, gdy jest się ofiarą bałaganu). Postaramy się też uzyskać stanowisko sieci Play, ponieważ jesteśmy ciekaw jak często zdarza się jej zapominać o rozwiązywaniu umów i dlaczego pomimo życzliwych prób wyjaśnienia sytuacji, operator nie mający racji sięga po windykację.

Aktualizacja 14:07

Czasami można odnieść wrażenie, że jedyną osobą, która pracuje w Play jest rzecznik sieci Marcin Gruszka. Odwołanie do najwyższej instancji na skutek naszego artykułu w kilkadziesiąt minut doprowadziło do rozwiązania problemu, który pomimo kontaktów z pracownikami salonów ciążył Piotrowi od 23.08.2016 r.