ecommerce

Na rynku q-commerce robi się coraz ciaśniej. Żabka odpowiedziała na debiut Bolt Market. Usługa Żabka Jush dostępna już w Warszawie i Gdańsku

Na rynku q-commerce robi się coraz ciaśniej. Żabka odpowiedziała na debiut Bolt Market. Usługa Żabka Jush dostępna już w Warszawie i Gdańsku
Na rynku q-commerce robi się coraz ciaśniej. Żabka odpowiedziała na debiut Bolt Market. Usługa Żabka Jush dostępna już w Warszawie i Gdańsku
 

Żabka Jush już dostępna w Warszawie oraz Gdańsku. Grudzień to wyjątkowo gorący okres w branży q-commerce. Przecież dopiero co ze swoją usługą zadebiutował Bolt wprowadzając Bolt Market, na co błyskawicznie zareagowała Żabka. Zakupy za pośrednictwem Żabka Jush póki co dostępne będą dla mieszkańców dwóch gdańskich dzielnic, Chełma oraz Oruni,a od jakiegoś czasu usługa dostępna jest także w Warszawie.

Żabka Jush to owoc pracy specjalistów z Lite c-Commerce. To start-up, który działa w ramach grupy kapitałowej Żabka. Sieć jest w pełni świadoma zmieniającego się błyskawicznie rynku. Doskonale orientuje się w aktualnych trendach segmentu q-commerce, co w połączeniu z siecią sklepów w całej Polsce może okazać się kluczowe. Żabka zapowiada, że wciąż pracuje, aby usługa pojawiła się w kolejnych miastach. Po Warszawie oraz Gdańsku grupa planuje sukcesywnie wprowadzać usługę w kolejnych miastach.

Żabka Jush – kolejny gigant q-commerce

W tym miejscu warto nadmienić, że tempo ekspansji branży q-commerce jest zdumiewające. Poza Żabką oraz Boltem, o atencję klienta rywalizują również Glovo, Jokr, Swyft oraz Lisek. W miastach powstają kolejne dark stores, dzięki którym błyskawiczna dostawa jest w ogóle możliwa. Eksperci są jednak zgodni, że przy takich wzrostach konsolidacja rynku jest nieunikniona. Dla mnie – a jest to wyłącznie konsumencki punkt widzenia – niekoniecznie jest to dobra informacja. Obecnie, jak wspomniałem wyżej na rynku działa kilka podmiotów świadczących usługi w tym sektorze. Uogólniając – większość z firm wystartowała w podobnym okresie. Jest to zatem zdecydowanie pro konsumencka część rynku. Nieustanne promocje oraz darmowe dostawy mają przekonać nas konsumentów do sięgnięcia po daną usługę. Już teraz pojawiają się informacje, że np. Jokr – którego usługi opisałem tutaj – może skoncentrować się na rozwoju amerykańskiego rynku. Bardzo możliwe, że podmiotami przejmującymi świetnie rozwinięte start-upy z branży q-commerce będą giganci z rynku e-commerce.

Ponadto, serwis dlahandlu.pl informuje, że podmioty, które obecnie działają na europejskim rynku q-commerce przekraczają próg rentowności, gdy uśredniona wartość koszyka zamówień będzie oscylować wokół 40 euro (około 180 złotych). To wciąż jak na krajowe, a nawet wielkomiejskie bardzo wysoka kwota. Dodatkowo jeden dark store powinien obsługiwał średnio około 1.200 zamówień każdego dnia. Obie te wartości wydają się być obecnie nieosiągalne i zapewne wiele mniejszych platform odpadnie, bo w zestawieniu z gigantami nigdy nie przekroczą progu rentowności.