Zakaz handlu w niedziele to za mało. „Solidarność” się rozkręca i marzy, by nie pracował wtedy nikt

Gorące tematy Praca Zakupy dołącz do dyskusji (1032) 07.03.2018
Zakaz handlu w niedziele to za mało. „Solidarność” się rozkręca i marzy, by nie pracował wtedy nikt

Udostępnij

Mateusz Madejski

Przed nami pierwsza niedziela z zakazem handlu. Jeszcze więc nie wiadomo, jak nowe prawo się przyjmie, a „Solidarność” już zapowiada walkę o kolejne zakazy w niedziele. Wszystko z troski o dobro pracowników, jakby ktoś miał wątpliwości. 

11 marca czeka nas pierwsza niedziela, podczas której będziemy mogli zobaczyć, jak funkcjonuje nowy zakaz. A może być ciekawie – niektóre galerie już zamieniają się na przykład w dworce, natomiast w galerie mają się zamienić stacje benzynowe.

Zakazy w niedziele. „Solidarność” chce więcej

„Solidarność” jednak nie zamierza spocząć na laurach i chce kontynuować swoją krucjatę o wolne niedziele dla wszystkich.

Chcemy się przyjrzeć i zrobić rewizję w kodeksie pracy, aby kolejne grupy zawodowe mogły w niedzielę odpocząć, bo przecież w kodeksie pracy mamy jasno napisane: niedziela i święta są dniami wolnymi od pracy – powiedział szef „Solidarności” Piotr Duda podczas zebrania delegatów związku na Śląsku.

O co chodzi Dudzie? Jak wyjaśnił potem, na przykład o doprecyzowanie w kodeksie pracy zmianowej. Wszystko po to, aby móc uwolnić od niedzielnej pracy inne branże, chociażby zakłady produkcyjne. Na szczęście Duda przytomnie zauważył, że w niektórych przypadkach praca w niedziele jest uzasadniona, na przykład jeśli chodzi o policję czy ochronę zdrowia.

Zakazy w niedziele. Zamkną nam telewizję?

Piotr Duda jest postacią w Polsce bardzo wpływową, kto wie, może i bardziej niż prezydent Duda. Jego słowa więc mają znaczenie. Problem w tym, że są tak niekonkretne, że nie wiadomo, czy już się nad nimi załamywać, czy jednak lepiej je ignorować. Bo przecież nie wiemy, które branże zdaniem Dudy mogą pracować w niedzielę, a które muszą odpoczywać. Weźmy telewizję. Jest niezbędna? Jednak nie. A żeby wyemitować program, nawet niekoniecznie ten na żywo, musi pracować sztab ludzi. Nie wiemy też co z internetem, choć niektórzy działacze „Solidarności” postulowali, by go po prostu na niedziele zamykać. I nie, niestety nie jest to żart. A co z restauracjami, kinami, kawiarniami i tak dalej? Tego oczywiście Duda nie mówi. Mówi natomiast, że dzięki nowym zakazom będzie się żyło lepiej. Wszystkim.

Jeżeli tylko skutecznie doprecyzujemy ten zapis w kodeksie pracy, już kolejne grupy zawodowe będą mogły niedzielę spędzić w domu – mówił na tym samym spotkaniu Piotr Duda.

Miło, że związek się o nas tak troszczy. Pytanie, co będzie można robić w domu, skoro wszyscy będą wypoczywać. Może nawet telewizja będzie zamknięta, podobnie jak internet. Jeśli tak, to jedynymi otwartymi w niedziele placówkami będą kościoły. A może to właśnie o promowanie spędzania tam czasu w tym wszystkim chodzi?