Play niczym Orange lub Milka. Przyznano im wyłączność na korzystanie z fioletowego koloru

Technologie dołącz do dyskusji (32) 17.07.2018
Play niczym Orange lub Milka. Przyznano im wyłączność na korzystanie z fioletowego koloru

Udostępnij

Jakub Kralka

Marka Play jest z nami już od ponad dekady i niewątpliwie wszystkim kojarzy się z kolorem fioletowym. To z kolei oznacza, że gdyby inny operator zaczął probować swoją ofertę podobnymi barwami, ktoś mógłby odnieść wrażenie, że ma do czynienia z Play.

Rzadko, bo rzadko, ale kolor bywa symbolem przedsiębiorstwa. Nie odważyłbym się o ocenę, że czerwony to niekwestionowane barwy Coca-Coli, która przecież regularnie występuje też w innych kombinacjach. Ale już… czekolada Milka? Skojarzenie może być tylko jedno, prawda? Podobnie inni operatorzy obecni na naszym rynku – różowe T-Mobile czy Orange, który z pomarańczowym związany jest już od samej swojej nazwy.

Wchodząc w biznesową dorosłość na polskim rynku, Play stwierdziło, że czas zatroszczyć się o ochronę swoich barw wojennych na gruncie prawa własności przemysłowej. Uzyskanie ochrony „kolorystycznej” nie jest zadaniem prostym, natomiast jest możliwe. I polski urząd patentowy zgodził się na przyznanie Play ochrony – informuje dziś Dziennik Gazeta Prawna. Oczywiście wyłącznie na płaszczyźnie rynku telekomunikacyjnego, więc nie dochodzi tutaj do konfliktu z na przykład producentem popularnej czekolady.

Play zastrzega znak towarowy – fioletowe barwy

Badanie okoliczności pozwalających na uzyskanie ochrony na tak „kolorowy” znak towarowy, zajęło urzędowi patentowemu 10 miesięcy. W tym czasie urząd musiał zbadać czy fioletowe barwy rzeczywiście nierozłącznie, mocno i w sposób oczywisty kojarzą się z operatorem i że nawet abonenci nie mają wątpliwości co do tego, że jeśli widzimy smartfony w tej otoczce kolorystycznej, to jest to oczywiście reklama Play.

O ile nikt z wielkiej czwórki raczej nie pomyśli nawet o odejściu od swojej tonacji kolorystycznej, tak ochrona może być bardzo pomocna w przypadku wyrastających jak grzyby po deszczu wirtualnych operatorów (np. Lajt Mobile, Vikings Mobile, Virgin Mobile), gdyby komuś przyszło do głowy stylizować się na popularną markę i tanim kosztem „czerpać” z popularności napędzanej przez Kubę Wojewódzkiego, Zbigniewa Bońka czy bannery na Bezprawniku.

Zastanawiam się czy podobną ochronę dostałby Plus, który wprawdzie kojarzy mi się z kolorem zielonym, jednak operator nie był na przestrzeni lat jakoś przesadnie konsekwentny w tym aspekcie.