- Home -
- Na wesoło -
- Burger King chciał nagradzać Rosjanki, jeśli w trakcie mundialu złapią jakiegoś znanego piłkarza na dziecko
Burger King chciał nagradzać Rosjanki, jeśli w trakcie mundialu złapią jakiegoś znanego piłkarza na dziecko
Specjaliści od marketingu mają czasem naprawdę szalone pomysły. Bo na pewno zdrowy na umyśle nie był ten pracownik rosyjskiego Burger Kinga, który wymyślił nagrodę za zajście w ciążę z piłkarzem. Sieć, pod wpływem zmasowanej krytyki, przeprasza teraz za całą „promocję” i obiecuje poprawę. Czy można jej wierzyć?

Zajdź w ciąże z piłkarzem w trakcie mundialu a Burger King wypłaci ci 47 tysięcy dolarów
Spotkać się czasem można w Polsce ze stwierdzeniem, że Rosja to nie kraj, tylko odmienny stan umysłu. Z całą pewnością pewne wyjątkiem od tej reguły nie była ostatnia promocja, jaka swoim klientkom zaproponował rosyjski Burger King. Sieć fastfoodów chciała, jak wielu innych, podpiąć się pod wielką imprezę sportową, jaką są mistrzostwa świata w piłce nożnej. Nic dziwnego, w końcu wielki sport już od starożytności przyciąga wielkie pieniądze. Pomysł na promocję w tym przypadku był co najmniej niecodzienny. Jak podaje CNN, żeby otrzymać nagrodę w wysokości trzech milionów rubli, oraz dożywotni zapas burgerów, należało... zajść w ciążę z którąś z gwiazd futbolu.
Zasady promocji, na pierwszy rzut oka, zawierały pewien istotny problem techniczny. Otóż jak udowodnić, że ojcem dziecka jest piłkarz grający akurat na mundialu? Zrobienie pełnoprawnych testów na ojcostwo wydaje się w tym przypadku być co najmniej kłopotliwe zważywszy na fakt, że po mistrzostwach piłkarze rozjadą się na wszystkie strony świata. Z drugiej strony, być może Burger King nie zamierzał być przesadnie restrykcyjny w weryfikowaniu klientek zgłaszających się po nagrodę?
Burger King w trosce o pulę genową Rosjan i przyszłość tamtejszej drużyny
Wszystko to, oczywiście, z pobudek czysto patriotycznych. W komunikacie zamieszczonym na profilu sieci, można było dowiedzieć się, że dziewczyny „pozyskując najlepsze piłkarskie geny stworzą podwaliny pod sukcesy przyszłych pokoleń rosyjskiego futbolu”. Zastanowić się można, czy nie było to aby przypadkiem niezbyt subtelne nawiązanie do sporu wywołanego przez komunistyczną deputowaną do rosyjskiej Dumy, Tamarę Pletniową? Ta apelowała do Rosjanek, by absolutnie nie wchodziły w kontakty intymne z cudzoziemcami. Na ten temat wypowiadał się nawet rzecznik Kremla, który stwierdził, że obywatelki tego kraju same wiedzą najlepiej, co jest dla nich dobre.
Nie powinno nikogo dziwić, że Burger King musiał sprostać miażdżącej krytyce tej kampanii reklamowej. Pomimo, że wrażliwość społeczna w Rosji raczej odbiega od standardów przyjętych a zachodzie Europy, „promocja” wywołała oburzenie. Na tyle silne, że Burger King zdecydować się szybko usunąć z internetu wszystkie możliwe ślady całej kampanii oraz przeprosić. Przeprosiny zostały złożone także za pośrednictwem konta sieci na popularnym w Rosji serwisie społecznościowym vk.com. W oświadczeniu można przeczytać, że Burger King przeprasza za zbyt obraźliwą reklamę, starała się też przekonać klientów, że takie zachowanie nie odzwierciedla wartości wyznawanych przez firmę i nic takiego nie będzie miało miejsca w przeszłości.
To nie pierwszy raz, kiedy rosyjski Burger King pozwala sobie na obraźliwe kampanie reklamowe
Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy rosyjski Burger King pozwolił sobie na co najmniej niestosowny sposób promowania swoich produktów. W zeszłym roku sieć postanowiła wykorzystać w reklamie burgerów wizerunek nastoletniej dziewczyny, która padła ofiarą pobicia i gwałtu. Siedemnastoletnia wówczas dziewczyna miała paść ofiarą przestępstwa w trakcie imprezy. Firma wykorzystała w prześmiewczy sposób jej wizerunek z procesu sprawcy. Wizerunek o tyle charakterystyczny, że wykorzystujący jej gest, który wykonała kiedy pokazywała ona ile wypiła wódki wówczas wódki. Mimo, że Burger King nie użył bezpośrednio jej twarzy, absolutnie nie było mowy o pomyłce czy nadinterpretacji. Także wówczas sieć została mocno skrytykowana, co tu dużo mówić, za obraźliwy sposób promowania swoich produktów. Wygląda więc na to, że do zapewnień o tym, że taka sytuacja się nie powtórzy należy podejść z mocnym przymrużeniem oka.
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz

























