ecommerce Technologie

Czym będziemy płacić za 10 lat? Pieniądz, jaki znamy ma coraz większą konkurencję

Czym będziemy płacić za 10 lat? Pieniądz, jaki znamy ma coraz większą konkurencję
Czym będziemy płacić za 10 lat? Pieniądz, jaki znamy ma coraz większą konkurencję
 

Polacy kochają gotówkę i nadal najchętniej nią płacą. Wyjątkiem są zakupy w sieci. Tu na pierwsze miejsce w ubiegłym roku wysunęły się, według danych NBP, transakcje bezgotówkowe. Jednak płatność kartą to dziś żadna awangarda. Czym będziemy płacić za 10 lat? E-walletami, kryptowalutą lub czymś czego jeszcze dziś nie wymyślono.

Czym będziemy płacić za 10 lat?

Wiele wskazuje na to, że tradycyjny pieniądz ma coraz większą konkurencję. A ściślej mówiąc rośnie konkurencja gotówce. O tym, jakie są alternatywy dyskutowali specjaliści od gospodarki bezgotówkowej, którzy spotkali się w Katowicach na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Im bardziej przenosimy się z zakupami do sieci, tym łatwiej porzucamy gotówkę. Instrumentem, który ma dobre perspektywy jest odroczona płatność. W Niemczech czy Austrii już jedna trzecia zakupów przez Internet dokonywanych jest przy pomocy płatności odroczonych. W USA korzysta z tej możliwości prawie połowa konsumentów w wieku do 44 lat. Dzięki tej usłudze nie trzeba mieć karty kredytowej ani brać kredytu, by zrobić zakupy i zapłacić za nie dopiero za 21 czy 30 dni. W Polsce taką możliwość oferują Przelewy24, Dotpay i PayU.

Na razie to oferta dla klienta indywidualnego, ale firma TryPay kończy prace nad wprowadzeniem tej usługi dla firm.

„Taką możliwość zaoferujemy na pewno jeszcze w tym roku i już pracujemy nad kolejnymi, które firmom sprzedającym w Internecie zagwarantują szybką i pewną zapłatę bez konieczności płacenia wysokich prowizji” mówi Jarosław Olejarz, prezes TryPay.

Cyfrowe portmonetki i kryptowaluty

Inna opcja która, zdaniem Grzegorza Cimochowksiego, szefa działu doradztwa biznesowego KPMG w Polsce, ma przyszłość to e-wallety. Cyfrowe portfele, które działają na zasadach podobnych, do kart prepaidowych. Płacąc nimi nie trzeba podawać numeru karty ani logować się do bankowości elektronicznej. To ważny argument zwłaszcza dla osób, które obawiają się o bezpieczeństwo transakcji bezgotówkowych. Ten sposób płatności zapewnia anonimowość kupującemu.

Następne w kolejce do wygryzienia gotówki stoją prywatne waluty cyfrowe i waluty cyfrowe banków centralnych. Za trzy lata Europejski Bank Centralny przedstawi nam cyfrowe euro. Coraz bardziej rozpiera się bitcoin, mimo że nadzorcy rynków krzywo na niego patrzą. Niedawno stał się oficjalną walutą Salwadoru, ale nie trzeba tak daleko szukać. Francuski sąd wydał wyrok w sporze między dwiema firmami, w którym podkreślił, że Bitcoin nie jest oficjalną walutą, ale może zachowywać się tak jak ona. Tym samym zaklasyfikował Bitcoina jako coś w rodzaju waluty wymiennej.

Choć trudno dziś wyobrazić sobie świat bez gotówki, to wiele wskazuje na to, że może taki nadejść. Tęgie głowy intensywnie nad tym pracują. Według Dariusza Nalepy, dyrektora departamentu bankowości transakcyjnej Mbanku, za 10 lat tylko jedna trzecia transakcji będzie się dokonywać z udziałem gotówki.