Czy dwie niedziele handlowe powrócą? Analizy sejmowe twierdzą, że to rozsądny kompromis w sprawie zakazu handlu

Zakupy dołącz do dyskusji (71) 17.01.2019
Czy dwie niedziele handlowe powrócą? Analizy sejmowe twierdzą, że to rozsądny kompromis w sprawie zakazu handlu

Udostępnij

Tomasz Laba

Jeżeli jest cokolwiek, co jest w stanie skłonić PiS do zmiany stanowiska na jakiś temat, to bez wątpienia są to nastroje społeczne. Z badań Biura Analiz Sejmowych wynika, że dwie niedziele handlowe to rozsądny kompromis i zaleca rezygnację z dalszych modyfikacji.

Pomimo tego, że zakaz handlu w niedziele obowiązuje od marca ubiegłego roku, obóz rządzący nie zaprzestaje prac nad nowelizacją tego prawa. Początkowo dwie niedziele handlowe w miesiącu oraz niezwykle szeroki katalog wyjątków od ustawy sprawia, że jest ona krytykowana z każdej strony. Zwolennicy zakazu twierdzą, że ustawa jest zbyt łagodna, natomiast przeciwnicy uważają, że prawo narusza podstawowe wolności obywatelskie. Jednak jesienią ubiegłego roku prace nad kolejną nowelizacją stanęły w miejscu. Jak donosi serwis wirtualnemedia.pl stoi za tym analiza wykonana przez Biuro Analiz Sejmowych.

Według doniesień dokument ten jest skrzętnie ukrywany z prostego sposobu – sugeruje rezygnacje z trzeciej i czwartej niehandlowej niedzieli w miesiącu. Przypomnijmy, że trzecia niehandlowa niedziela obowiązuje od stycznia 2019 roku. W przyszłym roku ustawa o zakazie handlu w niedziele zacznie obowiązywać w pełnym zakresie, stanowiąc, że handel będzie dopuszczalny wyłącznie przez 7 niedziel w roku. W pozostałe klienci pocałują klamkę.

Dwie niedziele handlowe w miesiącu to rozsądny kompromis?

Dokument, do którego dotarł serwis, ma wynikać, że badania przeprowadzone przez sejmowe biuro wskazują, że zakaz handlu w niedzielę w pierwotnej formie, tj. dwie niedziele handlowe oraz dwie niedziele niehandlowe to rozsądny kompromis w tej sprawie. Sukcesywnie ma rosnąć ilość przeciwników zakazu handlu, co ma się jeszcze zwiększyć w 2019 roku (badania przeprowadzano w 2018 r.). Wreszcie autorzy dochodzą do moim zdaniem clue całej sprawy, twierdząc, że:

Stosunek Polaków do zakazu handlu może okazać się istotny przy urnie wyborczej.

Ocena skutków regulacji nowelizacji ustawy o zakazie handlu w niedziele ma powoływać się na liczne badania będące nie po myśli rządzących wskazujące, że pomysł ten ma zdecydowanie więcej przeciwników, niż zwolenników.

Wyniki sondaży wskazują, że kwestia zakazu handlu wyraźnie dzieli elektorat, a zarazem, że jest kwestią istotną z punktu widzenia przyszłych decyzji wyborczych. Z zacytowanego sondażu IBRiS wynika, że zaostrzenie bądź zliberalizowanie zakazu może wpłynąć na sympatie polityczne 32 proc. respondentów. Mało tego, aż 42 proc. elektoratu PiS opowiada się za zniesieniem obecnej regulacji ustawowej, tak aby handel dozwolony był we wszystkie niedziele w roku.

2019 rok będzie rokiem podwójnych wyborów, w tym tych najważniejszych – parlamentarnych. Bardzo możliwe, że rządzący wezmą sobie do serca uwagi swoich własnych analityków, żeby nie ryzykować spadku poparcia tuż przed wyborami. Niestety bardzo prawdopodobne jest to, że temat powróci już po tym, jak poznamy nowy skład parlamentu.