W kilku regionach kraju, m.in. w Płocku, od kilku miesięcy pojawiają się problemy z firmą Energa. Nie, nie – prąd jest, ale firma nie chce pieniędzy od swoich klientów i przestała wysyłać faktury. 


Powoli zaczyna budzić to niepokój wśród abonentów, no bo przecież istnieje ryzyko, że pewnego dnia operator sobie o nich jednak przypomni. A wtedy zsumowana faktura za kilka miesięcy okaże się jeszcze większą nieprzyjemnością, niż ma to miejsce w normalnym trybie rozliczeniowym. Jeszcze większym problemem może okazać się fakt, że niektórzy operatorzy po prostu odłączają prąd osobom, które nie płacą rachunków. To byłoby o tyle niekomfortowe, że Czytelnik przez kilka dni byłby odcięty od lektury Bezprawnika, a na dodatek operatorzy za ponowne podłączenie usługi domagają się dodatkowej opłaty.

I choć zapewne z pomocą naszych prawników lub nawet przy dobrej woli Energi sytuację udałoby się jakoś naprostować, to lepiej zapobiegać niż leczyć.

Pokopaliśmy nieco u źródła. Okazuje się, że latem operator dokonywał dość sporych zmian w swoich systemach elektronicznych i… nie przeniesiono danych niektórych klientów do systemów wystawiania faktur. W rezultacie spora grupa Polaków jesienią nie otrzymała jeszcze żadnej faktury za dostawę energii elektrycznej. A obawy co do wszelkich nieprawidłowości są uzasadnione, bo przecież w tym samym okresie ruszyła fala rozmaitej maści „naciągaczy” wciskających alternatywne źródła rzekomo tańszej energii.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

W celu naprostowania sytuacji warto więc skontaktować się z Biurem Obsługi Klienta pod numerem telefonu 555 555 555. Jak informują przedstawiciele firmy, w ciągu  dwóch tygodni od momentu zgłoszenia „ktoś pojawi się żeby odczytać liczniki” i wreszcie doczekamy się upragnionej faktury. Energa przypomina ponadto, że w ostatnim czasie zmienił się system obsługi klienta oraz dane, na które należy wykonywać przelewy. Obecnie dostępny jest on pod adresem 24.energa.pl

Swoją drogą w dziwnych czasach żyjemy, konsument chce płacić rachunki i jeszcze musimy przypominać się dostawcy.