- Bezprawnik -
- Zagranica -
- Śmiertelność 50 proc.? Sprawdziliśmy, ile naprawdę wynosi ryzyko zgonu po zakażeniu hantawirusem
Śmiertelność 50 proc.? Sprawdziliśmy, ile naprawdę wynosi ryzyko zgonu po zakażeniu hantawirusem
Na holenderskim statku wycieczkowym MV Hondius trzy osoby zmarły w wyniku zarażenia hantawirusem — patogenem wywołującym ciężką chorobę płuc. Czy mamy się czego bać? WHO na razie twierdzi, że ryzyko wybuchu kolejnej globalnej epidemii jest niskie.

Ostatnią rzeczą, której potrzebujemy w 2026 roku, jest kolejna globalna epidemia
Pamiętacie godziny dla seniorów, mandaty za brak maseczek, zakaz wejścia do lasów i ogólnonarodowe kłótnie, które towarzyszyły rozpoczęciu pierwszych szczepień w Polsce? Epidemia covid-19 skończyła się w Polsce prawie trzy lata temu, 1 lipca 2023 roku. W Rosji trwa w najlepsze wtedy, gdy komuś akurat przyjdzie do głowy protestować przeciwko Kremlowi.
Wydawać by się mogło, że cywilizowany świat ma na razie problem zakaźnych i potencjalnie zabójczych chorób układu oddechowego z głowy. Tymczasem w ostatnich dniach mogliśmy usłyszeć o hantawirusie.
Ognisko na statku płynącym z Argentyny
Tym razem ognisko choroby nie pojawiło się gdzieś w krajach Dalekiego Wschodu, ale na holenderskim wycieczkowcu MV Hondius płynącym z Argentyny na Wyspy Zielonego Przylądka.
Zgłoszenie wystąpienia hantawirusa na statku nastąpiło w majówkę. Od tego czasu sytuacja rozwinęła się dynamicznie. Trzy osoby zmarły. MV Hondius zatrzymał się na Teneryfie. Mieszkańcy Wysp Kanaryjskich pierwotnie nie chcieli zgodzić się na jego przyjęcie.
Część pasażerów ewakuowano. Holendrzy polecieli z Teneryfy do Madrytu. Brytyjczycy, Amerykanie, Francuzi, Niemcy i Kanadyjczycy odlecieli do swoich krajów. Transport organizują także państwa azjatyckie.
Pasażerowie feralnego wycieczkowca zostali już rozwiezieni po świecie
Z pewnością ktoś w tym momencie zadaje sobie pytanie, czy nie lepiej byłoby trzymać pasażerów w kwarantannie na statku albo przynajmniej w jednym miejscu. Pytanie jest o tyle zasadne, że wśród ewakuowanych Amerykanów wykryto kolejny przypadek zarażenia hantawirusem. Następny pacjent uskarżał się na lekkie objawy. Ewakuowana Francuzka miała zaś trafić do szpitala z objawami zakażenia.
Dane opublikowane w piątek 8 maja przez polskie Ministerstwo Zdrowia podpowiadają, że to nie koniec:
Do dnia publikacji dokumentu ECDC zidentyfikowano łącznie 7 (8) przypadków włączonych do ogniska. Wśród tych osób odnotowano 3 zgony, 1 osoba znajduje się w stanie krytycznym, 3 wykazują objawy chorobowe i oczekują na ewakuację medyczną, natomiast dla 1 osoby stan zdrowia pozostaje nieznany.
Nic więc dziwnego, że wszystkich pasażerów — zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia — uznano za przypadki wysokiego ryzyka i poddano 42-dniowej kwarantannie. Dla porównania, na to, jak działa kwarantanna w polskich realiach prawnych, zwracaliśmy uwagę już w czasach covidu.
W tym momencie warto więc zadać sobie pytanie, czy znowu nie znajdujemy się na progu kolejnej globalnej epidemii. WHO uspokaja.
Szef WHO przekonywał mieszkańców Teneryfy, że nic im nie groziło
Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na słowa dyrektora generalnego WHO Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, który przekonywał mieszkańców Teneryfy, by nie protestowali przeciwko przyjęciu pasażerów MV Hondius na ich wyspie:
Ból z 2020 roku jest wciąż realny i nie lekceważę go ani przez chwilę. Ale potrzebuję, abyście usłyszeli mnie wyraźnie: to nie jest kolejny COVID-19. Obecne ryzyko dla zdrowia publicznego związane z #hantavirus pozostaje niskie. Moi koledzy i ja powiedzieliśmy to bez wątpienia i powtórzę to teraz dla was. Wirus na pokładzie MV Hondius to szczep andyjski hantawirusa. Jest poważny. Trzy osoby straciły życie, a nasze serca kierujemy do ich rodzin. Ryzyko dla was, prowadzących codzienne życie na Teneryfie, jest niskie. To ocena WHO i nie wydajemy jej lekko.
Warto przy tym zaznaczyć, że chodziło przede wszystkim o to, by pasażerowie statku zostali przewiezieni na ląd i rozesłani do swoich krajów w taki sposób, by nie mieli kontaktu z mieszkańcami wyspy.
Hantawirus andyjski — jedyny szczep przenoszący się z człowieka na człowieka
Jakie jest więc ryzyko? Co do zasady hantawirusy to patogeny, które nie przenoszą się z człowieka na człowieka. Do zarażenia dochodzi najczęściej przy kontakcie z wydzielinami gryzoni: moczem, kałem albo śliną. W grę wchodzi także bliski kontakt z zakażonymi powierzchniami albo samymi zwierzętami, ewentualnie spożycie skażonej żywności.
Jest jednak jeden wyjątek w postaci hantawirusa andyjskiego. Ten potrafi przenosić się między ludźmi. Szczep wykryto trzy dekady temu w Patagonii w Argentynie. W kraju tym co jakiś czas pojawiają się ogniska choroby. Warto przypomnieć, że MV Hondius płynął właśnie z Argentyny.
Śmiertelność przy zakażeniu hantawirusem wcale nie wynosi 50%
Przywoływana już informacja Ministerstwa Zdrowia wskazuje, że argentyńska odmiana wirusa wywołuje poważną chorobę płuc o nazwie „hantawirusowy zespół płucny", która cechuje się wysoką śmiertelnością. Wcale nie musi ona jednak wynosić 50 proc., jak podaje obecnie większość portali. Tak naprawdę, jeżeli chory zostanie poddany leczeniu objawowemu, to najprawdopodobniej nie umrze:
W chwili obecnej nie ma dedykowanego leczenia antywirusowego, jedynie objawowe. Brak jest również szczepionki przeciwko hantawirusom. Przeciętnie chory hospitalizowany jest ok. 2 miesięcy, ale całkowita rekonwalescencja trwa znacznie dłużej. Zdarzają się jednak przypadki bezobjawowe lub z łagodnym przebiegiem choroby niewymagającym hospitalizacji. Śmiertelność waha się w granicach 0,5% do 6%, a bez zastosowania leczenia objawowego może sięgać nawet do 30%.
Europejskie Centrum do spraw Zapobiegania i Kontroli Chorób wydało 6 maja ocenę ryzyka, która jest źródłem przytaczanych wyżej informacji Ministerstwa Zdrowia. Organizacja uznała, że jest ono bardzo niskie. Patogen jest po prostu dużo mniej zakaźny niż covid-19. Wydaje się więc, że jeżeli nie dojdzie do złamania izolacji pasażerów MV Hondius, to nie powinniśmy się martwić wybuchem kolejnej globalnej epidemii.
zobacz więcej:
12.05.2026 11:39, Rafał Chabasiński

Sieć Vape Maniacy żąda sprostowania artykułu, w którym "posądzamy" ich o legalne działania. Równocześnie zaciera ślady tych aktywności
12.05.2026 10:48, Jakub Kralka
12.05.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska
12.05.2026 10:03, Mateusz Krakowski
12.05.2026 9:18, Edyta Wara-Wąsowska

Biznes wymaga sprzętu, który nadąża za tempem pracy. Te funkcje powinien mieć dobry laptop dla firmy
12.05.2026 9:08, Mateusz Krakowski
12.05.2026 8:37, Piotr Janus
12.05.2026 6:59, Joanna Świba
11.05.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
11.05.2026 16:01, Miłosz Magrzyk
11.05.2026 15:07, Joanna Świba
11.05.2026 14:53, Mariusz Lewandowski
11.05.2026 14:17, Marcin Szermański
11.05.2026 13:29, Igor Czabaj

Cisza przed burzą w polskim biznesie. Tysiące firm ma tylko kilka miesięcy, by uniknąć gigantycznych kar
11.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
11.05.2026 11:42, Edyta Wara-Wąsowska
11.05.2026 11:05, Piotr Janus
11.05.2026 10:08, Edyta Wara-Wąsowska

Chcesz dotację z PUP na własny biznes? Urzędnicy odrzucą wniosek bez wahania, jeśli wybierzesz jedną z tych branż
11.05.2026 9:20, Aleksandra Smusz

Genialne, lekkie i lżejsze od chusteczki. Polski materiał, który może wygryźć styropian z budownictwa
11.05.2026 8:37, Piotr Janus
11.05.2026 7:56, Aleksandra Smusz

Katalog Allegro wyciął używaną odzież. Teraz handlarze kupują w lumpeksach perfumy, elektronikę i AGD
11.05.2026 7:14, Aleksandra Smusz
10.05.2026 13:34, Joanna Świba
10.05.2026 12:53, Marcin Szermański
10.05.2026 12:08, Aleksandra Smusz
10.05.2026 11:19, Marcin Szermański
10.05.2026 10:11, Marcin Szermański
10.05.2026 9:00, Aleksandra Smusz























