1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Zwykłe koszulki potrafią już kosztować po 1800 złotych. Decathlon w końcu przerwał to szaleństwo

Zwykłe koszulki potrafią już kosztować po 1800 złotych. Decathlon w końcu przerwał to szaleństwo

Personalizowana koszulka reprezentacji czy klubu od topowego producenta sportowego potrafi kosztować nawet 1800 złotych, choć technologicznie nie odbiega aż tak od zwykłej sportowej koszulki z poliestru. Decathlon postanowił uderzyć w to cenowe szaleństwo i wprowadził do oferty piłkarskie koszulki kibiców za 45 złotych — tej samej drużyny, w tych samych barwach narodowych. Internauci są zachwyceni, a część z nich uważa, że produkt z Decathlonu wygląda nawet lepiej niż oryginał.

Koszulki Nike i Adidas za 800 czy 1000 złotych — i co dokładnie w nich siedzi

Najdroższe wersje personalizowanych koszulek piłkarskich klubów potrafią kosztować nawet i 1800 złotych, ostatnio mignął mi taki wariant jednego z klubów. Oczywiście można taniej, ale zwykle próg wejścia do najgorszej wersji i tak wynosi ponad 400 zł. Tyle płaci kibic za kawałek poliestru z naszywką, nadrukowanym nazwiskiem i numerem ulubionego zawodnika. Skład materiałowy, technologia odprowadzania wilgoci i ogólny koszt produkcji takiej koszulki w Azji to ułamek kwoty, którą widzimy na metce.

To zresztą problem nie tylko marek sportowych. Sytuacja przypomina to, co dzieje się z ubraniami w sieciówkach — konsument płaci nie za jakość materiału, a za markę, marketing i kontrakty reklamowe z największymi gwiazdami światowego futbolu. Klient ma świadomość, że przepłaca, ale chęć posiadania koszulki z nazwiskiem Lewandowskiego, Cristiano Ronaldo czy Mbappé robi swoje.

Piłka była kiedyś sportem biednych

Ironia całej tej sytuacji polega na tym, że piłka nożna od zawsze była sportem ludzi niezamożnych. Trampki, łysiejący trawnik, dwa swetry zamiast słupków bramki — tak rodziły się największe kariery piłkarskie. Dziś, żeby pójść na mecz w stroju ulubionej drużyny narodowej, kibic musi wydać niemal całą pensję minimalną. To absurd, który Decathlon postanowił właśnie skonfrontować.

Koszulka piłkarska z Decathlonu za 45 złotych

Francuska sieć wprowadziła do swojej oferty koszulki w barwach najbardziej znanych reprezentacji świata — Portugalii, Hiszpanii, Francji, Argentyny czy Niemiec. Cena? 45 złotych. To wielodziestokrotnie mniej niż najdroższe wersje personalizowanych koszulek od topowych producentów. Skład jest dokładnie taki sam, jak w „oryginałach”: 100% poliestru, z poliestrowym klinem. Waga koszulki to 116 gramów, materiał jest oddychający, można prać w temperaturze do 30 stopni Celsjusza.

Co mówią internauci

W mediach społecznościowych w całej Europie zawrzało. Kibice z Portugalii, Hiszpanii i Włoch chwalą Decathlon za odważny ruch, a niektóre z koszulek — według głosów internautów — wyglądają nawet lepiej niż oryginalne wersje od oficjalnych sponsorów technicznych reprezentacji. Komentujący zwracają uwagę, że projektanci z Decathlona postawili na klasyczny, czytelny design — bez nadmiernych grafik i firmowych logo, które potrafią zdominować przód koszulki w oficjalnych wersjach.

Nowa, świecka tradycja czy chwilowa moda?

Wszystko wskazuje na to, że na koszulki Decathlona za 45 złotych będzie duży hype. Może nawet wykształci się z tego nowa, świecka tradycja — kibicowanie reprezentacji w koszulce, która nie wymaga zaciągania kredytu konsumenckiego. To również wyraźny sygnał dla producentów takich jak Nike i Adidas: ludzie mają dość. Konsumenci zaczęli aktywnie szukać alternatyw, w tym podróbek sprzedawanych w sklepach typu messi108 i podobnych. Handel podróbkami napędza zresztą właśnie takie zjawisko — odbiorca, który nie chce wydawać 400-1000 złotych na koszulkę z poliestru, decyduje się na nielegalny zamiennik za 100 czy 150 złotych.

Tańsze alternatywy bez ryzyka prawnego

Decathlonowska koszulka za 45 złotych jest o tyle ciekawa, że oferuje wyjście z patowej sytuacji. Klient nie musi wybierać między przepłaceniem u oficjalnego sponsora reprezentacji a kupowaniem produktu z półprawnego źródła. Warto zresztą pamiętać, że zakup podróbki na Vinted albo na chińskich platformach też potrafi się skończyć problemami — i to wcale nie tylko prawnymi, lecz również jakościowymi, bo materiały takich „replik” bywają fatalnej jakości. Podobnie jak polskie butiki, które sprzedają tę samą tanią chińszczyznę z kilkukrotną przebitką, sklepy z replikami koszulek piłkarskich żerują głównie na desperacji konsumenta.

Apel do producentów — pora opamiętać się z cenami

Inicjatywę Decathlona w segmencie koszulek piłkarskich naprawdę warto pochwalić. Za 45 złotych francuska sieć sprezentowała kibicom godny, schludnie wykonany produkt, dzięki któremu na trybunach pojawi się więcej barw narodowych, a mniej długów na karcie kredytowej. Pora, żeby Nike i Adidas opamiętały się z cenami koszulek piłkarskich — bo skoro piłka była kiedyś sportem biednych, to chyba czas wrócić do korzeni.

Artykuł, choć może tak brzmieć, nie jest artykułem sponsorowanym. Po tym jak nie gryźliśmy się w język na temat postawy Leroy Merlin, Auchan i Decathlona w 2022 roku, już raczej nigdy nie będziemy mieli tutaj reklam tych sieci. Ale co zrobić, wtedy krytykowaliśmy, bo nam się ich zachowanie nie podobało, a dziś chwalimy, bo pomysł z pięknymi koszulkami na każdą kieszeń nam się po prostu bardzo podoba. Taki jest Bezprawnik.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi