Głośne chrapanie zza ściany to też immisja, w każdym razie dla kanadyjskiego sądu. W Polsce jest to jeszcze tylko teoria

Codzienne dołącz do dyskusji (28) 28.09.2018
Głośne chrapanie zza ściany to też immisja, w każdym razie dla kanadyjskiego sądu. W Polsce jest to jeszcze tylko teoria

Udostępnij

Justyna Bieniek

Mieszkanie w bloku ma to do siebie, że można właściwie bez żadnego wysiłku śledzić życie naszych sąsiadów. W niektórych przypadkach może być to nawet bardziej interesujące, niż lecący o dwudziestej serial. Oczywiście, jeżeli lubimy oglądać tego typu seriale.

Na ogół jednak toczące się za ścianą życie bardziej irytuje, niż ciekawi. Bądź co bądź bardzo często stojące w dwóch mieszkaniach łóżka dzieli tylko ściana, cienka ściana i tu zaczyna się problem. W nocy słychać dużo, o wiele za dużo. I nie chodzi tu o dźwięki uniesień, ale bardziej prozaiczne, np. chrapania. Czy chrapanie może być imisją? Jak radzić sobie z hałasującym sąsiadem.

Chrapanie to immisja

O ile polskie sądy nie zajęły się jeszcze tą kwestią, chrapanie stało się już przedmiotem orzeczenia kanadyjskiego sądu, który stwierdził, że głośne chrapanie nie mieści się w kategoriach normalnych sąsiedzkich hałasów. Może więc być uciążliwe dla sąsiadów, którzy zwracając kobiecie uwagę nie nękali jej, ale dbali o swój komfort.

Głośnie chrapanie w polskim orzecznictwie nie zajęło jeszcze znaczącego miejsca. Niemniej jednak sięgając do przepisów tzw. prawa sąsiedzkiego, można stwierdzić, że może ono również w polskim systemie prawnym wykraczać poza ramy normalnych stosunków sąsiedzkich. Zgodnie z art. 144 kc sąsiedzkie działania nie powinny wykraczać ponad przeciętną miarę.

Jak ocenić czy zachowanie sąsiada wykracza poza normalność? Przede wszystkim trzeba brać pod uwagę przeznaczenie nieruchomości, panujące w danym miejscu stosunki, styl i sposób życia, okolicę, zachowania innych sąsiadów. Zachowanie, a raczej hałasy sąsiada muszą być w obiektywnej interpretacji uciążliwe, nie mogą być to jedynie subiektywne odczucia zainteresowanego.

Głośne chrapanie z doświadczenia życiowego może być immisją, a w nocy może stanowić nawet wykroczenie. Zgłoszenie tego faktu na policję co prawda może spowodować pewne zdziwienie, ale w końcu czego się nie robi, aby chronić swoje niezbywalne prawo spokoju i wypoczynku. Warto też pamiętać, że skoro nawet hałasy dobiegające z podwórka są w świetle orzecznictwa sankcjonowane, to głośne chrapanie przez ścianę znacząco od niego nie odbiega. Zadośćuczynienie za chrapanie wcale nie musi być czymś innym niż zadośćuczynienie za orlika.

28 odpowiedzi na “Głośne chrapanie zza ściany to też immisja, w każdym razie dla kanadyjskiego sądu. W Polsce jest to jeszcze tylko teoria”

  1. Autorka zle zrozumiala przepis na ktory sie powoluje. Chrapanie nie moze zostac uznane za dzialanie poniewaz u nas jest zaliczane do kondycji zdrowotnej. Tak samo jak alkoholizm albo schizofrenia. Do momentu az nie bedzie skutecznego lekarstwa na chrapanie nie mozna oczekiwac ze osoba stanie sie zdrowa. Mozna natomiast wymagac od niej leczenia.

    • I co z tego? Fakt na część spraw by pomogło, jak np. chodzenie jak słoń , albo z cegłami przy stopach, gdyby to był strop / sufit / podłoga . A co z dźwiękami przechodzącymi przez wentylację, które lepiej słyszysz w mieszkaniu niż na klatce schodowej po zamknięciu „własnych” drzwi?

      • większość rzeczy da się załatwić odpowiednią konstrukcją, tylko trzeba wdrożyć nowoczesne rozwiązania, zamiast trzymać się tych przedwojennych…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *