1. Home -
  2. prawo-karne -
  3. Spokojnie, Pimpek nie gryzie... Otóż czasem gryzie, a właściciel może nawet skończyć w więzieniu

Spokojnie, Pimpek nie gryzie... Otóż czasem gryzie, a właściciel może nawet skończyć w więzieniu

Jak bardzo byśmy nie byli pewni, że znamy swojego pupila, to jest to założenie nieprawdziwe. Zwierzęta, nawet te z założenia grzeczne, mogą zrobić krzywdę. Niekoniecznie człowiekowi, ale na przykład innemu psu. Kto w takiej sytuacji odpowiada?

Kto odpowiada za ugryzienie psa?

Pies wprawdzie nie jest rzeczą (w rozumieniu bardziej etycznym) to w rozumieniu prawa cywilnego tak się go traktuje. Zresztą nie tylko, bo np. w prawie karnym dopuszczalne jest uznanie, że pies (czy inne zwierzę) może służyć jako narzędzie do popełnienia przestępstwa. Takie wyjaśnienie jest konieczne, bo ugryziony - czy co gorsza zagryziony - inny pies, także należy w rozumieniu prawa cywilnego traktować jak rzecz.

Zmuszając inną osobę do tego, by musiała zapłacić za leczenie psa, czy też w ogóle pozbawiając kogoś pupila (bo nasz pies go ugryzł/zagryzł), wyrządzamy szkodę w rozumieniu prawa cywilnego. A odpowiedzialność w tym wypadku wprost określa art. 431 §1 Kodeksu cywilnego.

Chodzi o zwierzęta domowe i gospodarskie (chowa - utrzymuje, a nie "ukrywa"). Co istotne, chodzi o zachowanie instynktowne zwierzęcia, a nie takie, które wywołane jest przez człowieka. Wtedy podstawa odpowiedzialności opierać się będzie o zasady ogólne.

Nie tylko prawo cywilne: w grę wchodzi odpowiedzialność karna

Trzeba pamiętać, że to właściciel ma obowiązek niedopuszczenia do tego, by zwierzę zrobiło komuś krzywdę. Ma to istotne znaczenie, bo można właścicielowi psa przypisać odpowiedzialność karną w oparciu o art. 2 Kodeksu karnego (odpowiedzialność za przestępstwo przez zaniechanie, pomimo obowiązku niedopuszczenia do pewnych skutków). Ten obowiązek wynika ze wskazanego powyżej art. 431 Kodeksu cywilnego. Mowa jest tutaj o przestępstwach dotyczących uszkodzenia ciała.

Jeżeli "ofiarą" jest inne zwierzę, to - choć jest to daleko idąca interpretacja - można by zastanowić się, czy nie jest to znęcanie się lub bezprawne zabicie innego zwierzęcia przez zaniechanie. Własny pies - agresor - jest w tym wypadku źle pilnowanym "narzędziem".

Oczywiście każda sytuacja jest inna. Niemniej ciężkie pogryzienie człowieka przez psa, który był nieodpowiednio zabezpieczony, może być źródłem zarówno odpowiedzialności karnej wobec właściciela, jak i cywilnej. Pogryzienie lub zagryzienie cudzego psa przez naszego pupila najpewniej skończy się jedynie na odpowiedzialności cywilnej. Czyli konieczności zapłaty odszkodowania (nawet kilkutysięcznego).

W sytuacji, gdy chodzi o zwierzę bezpańskie, odpowiedzialności karnej trudno się będzie doszukać. Natomiast odpowiedzialność odszkodowawcza nie jest wykluczona - i odpowiedzialność spoczywa na gminie, która to powinna odpowiednio zadbać o "niczyje" zwierzęta.

Trzeba też pamiętać, że prawnie dopuszczalne jest uśmiercenie zwierzęcia agresywnego, z czym także trzeba się liczyć.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi