Maski ochronne od chińskiego DHL nie dla Włoch, Francji i Polski, przynajmniej na razie – przyczyną zbyt mała liczba studentów z Chin

Zagranica Zdrowie dołącz do dyskusji (10) 18.03.2020
Maski ochronne od chińskiego DHL nie dla Włoch, Francji i Polski, przynajmniej na razie – przyczyną zbyt mała liczba studentów z Chin

Rafał Chabasiński

Epidemia koronawirusa to moment, w którym także rozmaite firmy starają się w miarę możliwości pomóc. A przy okazji czasem trochę zarobić. Jedną z tego typu inicjatyw jest kampania „paczek życzliwości przeciwko epidemii” prowadzona przez niemiecką firmę kurierską. Niestety, maski ochronne od DHL nie trafią do wszystkich potrzebujących krajów Europy.

Role się odwróciły: teraz to w Europie zaczyna brakować masek ochronnych, a tymczasem w Chinach znowu są w miarę dostępne

Pomysł niemieckiej firmy DHL na „paczki życzliwości przeciwko epidemii” jest całkiem prosty i jednocześnie bardzo słuszny. Jak podaje portal Forsal.pl, firma umożliwia klientom indywidualnym tańszy transport z Chin wszelkiej maści środków ochronnych, których brakuje teraz w Europie. Do niektórych krajów Starego Kontynentu trafią więc żele antybakteryjne czy maski ochronne od DHL.

Ściślej mówiąc, źródłem tych towarów będą Chińczycy chcący wspomóc swoich rodaków przebywających w Europie. Obecnie sytuacja związana z epidemią koronawirusa w Państwie Środka wydaje się być opanowana. To oznacza, że o ile w naszej części świata podstawowych środków ochronnych gdzieniegdzie brakuje, o tyle w Chinach jego dostępność zauważalnie się poprawiła.

Maski ochronne od DHL mają trafić od mieszkańców Chin do ich rodaków w innych częściach świata

Problem w tym, że maski ochronne od DHL nie dotrą w ramach tej akcji do niektórych państw europejskich, w których sytuacja jest już bardzo poważna. Mowa chociażby o Francji czy Włoszech. Także w Polsce z pewnością dodatkowe środki tego typu bardzo by się przydały. Zwłaszcza, że najgorszy etap wciąż jeszcze przed nami. Tymczasem „paczki życzliwości przeciwko epidemii” powędrują do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady, Japonii i USA.

Skąd takie rozróżnienie? Z bardzo prostej przyczyny. Firma ofertę skonstruowała po uprzednim zbadaniu zapotrzebowania. W tym przypadku oceniano je na podstawie liczby chińskich studentów uczących się w danym kraju. Maski ochronne od DHL wysyłają w końcu klienci indywidualni, zatroskani o los swoich krewnych, przyjaciół czy po prostu innych mieszkańców Chin. DHL jednocześnie przekonuje, że jeśli zauważy popyt na wysyłkę środków ochronnych do innych państw, to z pewnością rozważy rozszerzenie oferty.

Chiny stanowią jednego z głównych producentów masek ochronnych, lecz w szczytowym okresie epidemii Państwu Środka pomagali też Polacy

W tym momencie warto zadać sobie pytanie: czy jest jakikolwiek powód by mieć pretensje do DHL, że ich oferta jest zorientowana na konkretne państwa? Prawdę mówiąc, niespecjalnie. A to właśnie z uwagi na jej konstrukcję i adresatów. Żel dezynfekujący i maski ochronne od DHL nie stanowią przecież masowego, czy nawet hurtowego, transportu. Ma jedynie ułatwić mieszkańcom Chin zaopatrzenie swoich bardzo konkretnych bliskich.

Warto przy tym wspomnieć także o działaniach ze strony chińskich władz. Te w czwartek 12 marca przysłały do Włoch transport wentylatorów, respiratorów, elektrokardiografów. Do tego także dziesiątek tysięcy maseczek ochronnych, a także dziewięciu lekarzy specjalistów. Organizacją tych działań zajęły się włoski i chiński Czerwony Krzyż. Możliwe, że jeden taki transport zrobi większą różnicę, niż wszystkie maski ochronne od DHL razem wzięte. W praktyce jednak trudno przesądzać jakim faktycznym zainteresowaniem będzie cieszyć się akcja.

Chiny stanowiły głównego światowego producenta masek ochronnych. Siłą rzeczy koronawirus w Chinach spowodował znaczący spadek eksportu z tego państwa. Co ciekawe, zanim epidemia koronawirusa dotarła do naszego kraju, rodzimi producenci we współpracy z Polską Akcją Humanitarną kierowali transporty z Polski do Chin. Jak informował portalspozywczy.pl, mowa o przynajmniej kilkunastu tysiącach sztuk.

10 odpowiedzi na “Maski ochronne od chińskiego DHL nie dla Włoch, Francji i Polski, przynajmniej na razie – przyczyną zbyt mała liczba studentów z Chin”

  1. A Poczta Polska olała temat – chodzi listonosz z tabletem, długopisem i rysikiem, który obmacało i ośliniło pół osiedla. W dodatku pcha się do domu jak do siebie, brak jakiegokolwiek odstępu czy zachowania podstaw ochrony. Wystarczy? Wystarczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *