Czas świątecznej spowiedzi nadciąga, a Kościół robi update listy grzechów. Większość już znacie… z Bezprawnika

Gorące tematy Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (547) 12.04.2017
Czas świątecznej spowiedzi nadciąga, a Kościół robi update listy grzechów. Większość już znacie… z Bezprawnika

Maciej Lewczuk

Nowe grzechy na liście. Marsz do spowiedzi!

Katolicy chodzą do spowiedzi, w czasie której wyznają swoje grzechy, otrzymują pokutę i rozgrzeszenie. Lista grzechów jest im zazwyczaj znana. Jednakże świat się zmienia, pędzi do przodu, dlatego Kościół, idąc z duchem czasu, przypomina o tym, że są i nowe grzechy, z których trzeba się spowiadać.

Nowe grzechy Roku Pańskiego 2017

Najwyższy sąd kościelny Kościoła rzymskokatolickiego, Penitencjaria Apostolska, który zajmuje się rozpatrywaniem spraw sumienia, przygotował listę z nowymi grzechami ciężkimi, które trzeba uwzględnić podczas spowiedzi. Dla niewtajemniczonych, zastępcą Wielkiego Penitencjariusza (kardynała Mario Piazenzy) jest Polak, prałat Krzysztof Nykiel.

Poniżej zamieszczamy alfabetyczną listę nowych grzechów ciężkich, z których bezwzględnie należy się wyspowiadać, uczyniwszy wcześniej rachunek sumienia:

antykoncepcja hormonalna
apostazja
branie i handel narkotykami
genetyczne eksperymenty
hejtowanie w internecie (obrażanie innych internautów, wyzwiska, oczernianie, dręczenie)
in vitro
mobbing
nadmierne bogacenie się
neopogaństwo
oglądanie filmów pornograficznych, w tym pornografii dziecięcej
oszustwa przez internet, telefon
pedofilia
produkcja niezdrowej żywności
przekręty finansowe
seks pozamałżeński z osobami tej samej płci
seks z użyciem przedmiotów, takich jak np. wibrator czy dmuchana lalka
seks ze zwierzętami
sprzedawanie przez internet swojej cnoty
używanie antykoncepcyjnych wkładek domacicznych
wyścig szczurów
zanieczyszczanie środowiska

Ostatnia pozycja dotyczy nie tylko wyrzucania śmieci, zakopywania materiałów szkodliwych, ale także palenie w piecach rzeczami, których nie powinno się puszczać z dymem, czyli plastików, leków, śmieci i innych paliw, które najbardziej zanieczyszczają atmosferę.

Nowe grzechy ubarwią rachunek sumienia

Jak widać rachunek sumienia od czasów szkolnego katechizmu dość mocno się rozwinął, natomiast Kościół bardzo stara się nadążyć za duchem czasu, by pomóc swoim owieczkom w odróżnianiu dobra od zła. Grzechu od nie-grzechu.

Czy sądziliście wcześniej, że z tych czynów trzeba się spowiadać? Czy któraś z pozycji na liście wydaje się Wam szczególnie kontrowersyjna, a może nie zgadzacie się z klasyfikowaniem jej jako grzech (nawet patrząc przy użyciu czysto chrześcijańskiej optyki)? Zapraszamy do dyskusji zainteresowanych.

547 odpowiedzi na “Czas świątecznej spowiedzi nadciąga, a Kościół robi update listy grzechów. Większość już znacie… z Bezprawnika”

  1. A contrario „seks pozamałżeński z osobami tej samej płci” rozumiem, że seks małżeński z osobami tej samej płci oraz seks pozamałżeński z osobami przeciwnej płci nie są grzechami :P?

      • jak to nie ma? To co robią te tysiące par tej samej płci, które mają ślub?
        Chyba ktoś tu czegoś nie doczytał.

        • W Polsce? W kościele katolickim? Pamiętaj,że w artykule mowa o kościele katolickim w Polsce, a nie lewactwie holenderskim. „Chyba ktoś tu czegoś nie doczytał”. Już nie wspomnę, że małżeństwo z założenia dotyczy mężczyzny i kobiety.

          • Czyżbyś sugerował, że KRK w Polsce i KRK w Holandii, to odrebne instytucje religijne narzucające swoim wyznawcom odmienne zasady postępowania, w tym inne kategorie czynów uznawanych za grzech?

          • Czyżbyś sugerował, że związki homoseksualne w Holandii są akceptowane i udzielane przez kościół katolicki? Kościół nie uznaje homoseksualizmu i go nie legalizuje. Dla kościoła nie ma czegoś takiego jak małżeństwo homoseksualne. Osoba będąca w takim związku nie uprawia więc seksu małżeńskiego a pozamałżeński.

          • Hehe, skoro autor owej „listy grzechów nowych” uznał za konieczne wskazanie za takowy expressis verbis seksu pozamałżeńskiego z osobami tej samej płci, to musiał uznać, że seks małżeński z osobą tej samej płci jest OK. Wszak gdyby KAŻDA relacja homoseksualna była grzechem, napisałby o seksie z osobą tej samej płci. Nie o seksie POZAMAŁŻEŃSKIM.
            Logika, Watsonie.

          • Ale zabraniając seksu małżeńskiego z osobą tej samej płci, automatycznie uznaliby, że coś takiego istnieje. Kumasz?
            W kościele są dwa zjawiska:
            seks małżeński – kobieta i mężczyzna z sakramentem
            seks pozamałżeński – każdy inny, w tym homoseksualny zarejestrowany w urzędzie, a nawet heteroseksualny zarejestrowany w urzędzie, ale bez sakramentu.
            Dla nich jak związek nie został przyklepany sakramentem małżeństwa to nie jest małżeństwem. Nawet jak jest małżeństwem wg prawa. Homoseksualiści nie mogą otrzymać sakramentu małżeństwa więc nie mogą uprawiać seksu małżeńskiego.
            I kończ już bo się pogrążasz.

          • „Pogrążam się” bo punktuję nielogiczność w wywodach jakiegoś religijnego funkcjonariusza?

            Zabraniając seksu z osobą tej samej płci (bez wprowadzania wyróżnienia, że chodzi o seks pozamałżeński) autor owej listy byłby bardziej logiczny (z punktu widzenia oficjalnego stanowiska KRK, uznającego relacje homoseksualne za grzech).
            Najbardziej logiczny byłby (w świetle tez, które postawiłeś w swoim wpisie) po prostu potępiając seks pozamałżeński, jako taki. Wszak seks homo jest dla KRK zawsze pozamałżeński, zaś nawet seks hetero jest grzechem, jeśli jest niesakramentalny.

          • Źle czytasz. To jest jakby zabezpieczenie na przyszłość albo na wyjątkowe sytuacje. Jeśli osobom tej samej płci będzie udzielony sakrament małżeństwa, to będą one sobie mogły uprawiać seks do woli.

          • kosciół łącinski nie uznaje slubów cywilnych chodiz o kase brana przy udzielaniu sakramentu

          • dla ciebie lewacki mzoe jest holenderski dla innego faworyzujacym nazizm jest rzymsko-katolicki

          • Ty Homofobie jeden. Ludzie mogą robić co chcą nawet jeśli są tej samej płci!!

          • Homofobie pier****ny. Ludzie mogą se robić co chcą jeśli jest to kierowane prawdziwą miłością

          • nie pytają cię o imię walcząc z ostrym cieniem mgły

  2. – hejtowanie w internecie
    – nadmierne bogacenie się
    – pedofilia
    – przekręty finansowe

    Znaczy co? Chcą powiedzieć, że TV Trwam to grzesznicy?! Niedoczekanie!

    /s

  3. Jak można się spowiadać z apostazji?
    Genetyczne eksperymenty, In Vitro niech sobie Te infantylne przekonania i wierzenia wsadzą „miedzy ławki” I niech dadzą żyć innym wg własnego sumienia.
    Nadmierne Bogacenie się hehehe niech to powiedzą swoim Biskupom, Kardynałom co się wożą furami z szoferami :)

    • ale przeciez daja zyc. poki co in vitro nie jest w PL zakazane, obowiazkowo do KK tez nalezec o ile wiem nie trzeba.
      z apostazji mozna tak samo sie spowiadac jak mozna wziac 2x slub cywilny. to nie jest akt ostateczny i nieodwracalny.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Apostazja#Powr.C3.B3t_do_Ko.C5.9Bcio.C5.82a
      nadmierne bogacenie sie to nie posiadanie zbyt duzego bogactwa. czasownik bogacenie sie jest czasownikiem niedokonanym, chodzi o czynnosc jeszcze trwajaca a nie o juz powstaly stan.
      tu nie chodzi o ilosc zer na koncie czy w pojemnosci silnika w aucie, czy nawet o szofera. tylko o to ile wagi do tego przykladasz, ile czasu i energii (a moze rowniez zdrowia?) z zycia poswiecasz temu celowi.

      • Oj nie. To chodzi o poklask u gminu i nacisk na bogate elity w sprawie jałmużny/pokuty.
        To po prostu rozszerzenie katalogu totalitarnych narzędzi kontroli nad zindoktrynowanymi iwyznaczenie celów dla psycho terroru (nie tylko)

        • a rozumiem ze kolega jest wyznawca teorii spiskowej o watykanskiej okupacji? przykro mi, raczej nie mamy wspolnego pola do dyskusji :)

        • znam, a co to ma do rzeczy? to byl tylko przyklad ze niektore rzeczy mozna robic wiecej niz raz. rownie dobrze moglem napisac ze „tak jak mozna 2x umyc zeby”

    • Spowiadać się można że wszystkiego, na tym to polega.
      Raczej dają żyć innym zgodnie ze swoim sumieniem, ostatnio nikogo nie palą.

      • No raczej by chcieli ale jeszcze nie mają tyle odwagi by to zaproponować. Natomiast propozycje penalizacji różnych zachowań negatywnych tylko w mniemaniu instytucji kościoła pojawiają się co rusz.

          • Postulaty penalizacji pewnych zachowań nie wystarcza? In-vitro, pornografia, aborcja, krytyka kościoła itd. Stos=karanie.
            Argument wystarczająco mocny, w przeciwieństwie do deprecjonowania rozmówcy w miejsce jakichkolwiek argumentów po twojej stronie.

          • Każda religia, każda grupa może zostać określona przez zbiór zasad. Te zasady uznaje za najważniejsze i najchętniej widziałaby ich przestrzeganie przez ogół.

            Żyjemy jednak w wolnym państwie, w którym nikt Ci nie narzuca religii w sposób, któremu nie mógłbyś się przeciwstawić.

          • Narzucaja w sposob ciezki do zwalczania. Pobudowali te koscioly takie kamienne… To nie to co w Norwegii, ze wystarczy kanister benzyny i paczka zapalek by z dymem puscic drewniaka. Nie wiem czy cysterna by wystarczyla a paliwo u nas drogie ;(

      • w katolicyzmie wymysł „spowiedzi” jest dość nowy. Według Biblii każdy rozmawiał z bogiem sam i spowiedź była powszechna.

      • Nie do końca porozmawiaj o InVitro z Księdzem posłuchaj jego praktycznych argumentów. To samo się tyczy nauk przedślubnych i ich złotych rad…Albo kurs jak zostać Ojcem Chrzestnym. Nie da się dzisiaj tych wykładów Słuchać.

        • Ale rozumiesz, że są różni księża? Że są tacy, którzy z góry patrzą na wszystko co się dzieje w parafii oraz tacy, którzy w wolnej chwili pędzą do lasu strzelać się z ASG?

          Ksiądz to człowiek. Każdy człowiek różnie podchodzi do różnych rzeczy. Każdy ma swoje zdanie na jakiś temat. Rozmowa z księdzem może przebiegać dwojako – albo o tym „jak uważa kościół”, albo o tym jak uważa prywatnie.

          Jakie to praktyczne argumenty z invitro ma ksiądz? Co na tych naukach przedślubnych jest złotą radą? Moje były całkiem ok. Serio jest kurs na ojca chrzestnego?

          (zamknę klamrą)
          Są księża, którzy wygłoszą kazanie w czasie mszy. Są też księża, którzy w ramach kazania porozmawiają z ludźmi.

          • Może źle to nazwałem że kurs, ale są tam jakieś nauki na tego chrzestnego byłem dwa razy o dziwo jak jesteś już chrzestnym to musisz drugi raz i tak uczestniczyć w tym, przynajmniej taki wymóg stawiał mi ks.Proboszcz w pewnej parafii. Co do Księży o tym mówię co ksiądz to obyczaj, co Kościół to inaczej tu 500zl z czerwonym dywanem ale bez kwiatów, tam ze wszystkim…..Wiec oni niech najpierw posprzątają i zrobią porządek sami z sobą od Środka a dopiero Później zaczną wymyślać te swoje GRZECHY…
            „Co na tych naukach przedślubnych jest złotą radą?” kalendarzyk chociażby.
            Co do InVitro zapytaj swojego księdza, nie chcę mi się tutaj powtarzać jego bredni, bo w sumie po 2 zdaniach że to zabijanie itp podziękowałem mu za Kolędę :). A na drzwiach zmazałem K+M+B 2016 i wpisałem WOŚP 2016.

    • Zgadzam się z ostatnim zdaniem, ale nie rozumiem jak twoim zdaniem nie dają innym żyć? Mi żaden ksiądz nic w życiu nie zrobił, a tobie? Te zasady są dla katolików, a jak ktoś uważa, że nim jest ale jednocześnie nie chce przestrzegać zasad kościoła, to coś jest nie ten teges.

      • Primo: kościół nie ma żadnych zasad. Przez tysiąc lat twierdzili, że dusza wchodzi do dziewczynki w 60 dniu od urodzenia, a teraz zakazują aborcji. Gdzie tu logika i konsekwencja?

        • ma czy nie ma. Są monopolistami i dyktują co jest grzechem, a co nie (oczywiście w ramach tego kościoła i ich odłamu religii). Dlatego albo jesteś katolikiem i przestrzegasz tych zasad albo zmieniasz wyznanie/odłam. Oczywiście nie przekreśla to szans na bycie chrześcijaninem.

          • Powiedziałbym więcej: masz większe szanse na bycie chrześcijaninem, jeśli nie będziesz katolikiem (rytu polskiego). Tak się bowiem składa, że wielu prominentnych przedstawicieli nadwiślańskiego odłamu KRK słowem i czynem daje świadectwo bardzo niechrześcijańskie.

          • Polskiego, niepolskiego. Tak naprawdę kościół katolicki to korporacja – ma zarabiać. Bez względu na kraj. Znam trochę ludzi, którzy są wiernymi chrześcijanami, ale do kościoła nie chodzą, bo im zasady (i stosowanie się do nich) wymyślone przez nich nie pasują.

      • Problem w tym że Kościół sam nie przestrzega tych zasad. I kształtują nowe zasady pod siebie…Gdyby nie eksperymenty genetyczne wielu chorób do dzisiaj nie dało by się wyleczyć. Podejścia Kościoła do Invitro nawet nie chce mi się komentować. A czy jakiś ksiądz mi coś w życiu zrobił nie. Mój wujek jest Księdzem Szanuje jego poglądy które są zgoła inne od tych które wygłaszają głowy Kościoła :)
        A co do stwierdzenia „Niech dadzą żyć innym wg własnego sumienia” nie do końca zrozumiałeś sens tego stwierdzenia :) Uważasz że nie można być katolikiem nie zgadzając się z kwestiami zasad? To po co jest Rachunek Sumienia i żal za grzechy?

        • To że ta instytucja jest daleka od perfekcji, jest oczywiste. Dalej uważam, że katolik powinien przestrzegać zasad stworzonych przez papieża, bo takie są zasady tej religii. W piłce nożnej musisz stosować się do zasad wymyślonych przez twórców i obecnych przywódców albo grać w coś innego. Kościół katolicki nie został dany przez Boga, tylko wymyślony na bazie Chrześcijaństwa przez ludzi.
          Do ostatniego akapitu się nie odniosę, bo nie jestem pobożny i nie wiem po co jest rachunek sumienia itd

          • Jakoś nasi Hierarchowie Kościoła maja problem z przestrzeganiem tego co Wygłasza papież odnośnie Skromności itp. Myślałem że dla Katolika najważniejsze jest Pismo Święte a nie to co mówi i wymyślają ówcześni Hierarchowie. Porównywanie Gry do Wiary niebywałe.
            „Kościół katolicki nie został dany przez Boga, tylko wymyślony na bazie Chrześcijaństwa przez ludzi.” Hmm a ja myślałem Św Piotr dał kamień pod budowę Kościoła idąc za Głosem…..
            Reasumując i Kończąc polemikę Kościół moim zdaniem to Firma nastawiona na Zysk, a wartości podstawowe zostały zastąpione wartościami opartymi o złotówki tyle że nikt nie powie tego wprost:)

      • Ja to się zastanawiam nad jednym:))) Czyżby wcześniej zdrada w małżeństwie nie była grzechem, o ile Roman poszedł do łóżka ze Stefanem a Celina z Grażyną?:))))))))

  4. A propos „genetycznych eksperymentów”. Czy modyfikacja genomu bakterii, do badań naukowych jest grzechem czy nie? Jeśli tak, to cała spora rzesza naukowców pójdzie do piekła…
    Nadmierna bogacenie się – i to pisze Kościół Katolicki?

  5. Zaintrygowało mnie „oglądanie filmów pornograficznych, w tym pornografii dziecięcej”. Czy bez dopisku oznaczałoby to, że przez pewien czas było to zupełnie ok, a teraz trzeba dodać, że od teraz to jest też złe?

    • pamiętajmy, że katolicyzm jest obcy kultorowo w Europie, ponieważ pochodzi z bliskiego wschodu. W tamtych regionach dziewczynki są już dorosłe w wieku 11-12 lat, więc kategorie wiekowe są zupełnie inne.

      • Swego czasu i w Europie za dorosłe kobiety uznawano dziewczynki po pierwszym krwawieniu miesięcznym.

        BTW Chyba każda współczesna religia jest – w pewnym sensie – „obca kulturowo”, albowiem powstała na gruzach jakiejś wcześniejszej (w wyniku jej przekształcenia bądź zniszczenia).

    • Nie, oznacza to, że jest to wyjątkowo podły grzech i trzeba go wyszczególnić podczas spowiedzi a nie mówić: „oglądałem pornografię”.

  6. „seks ze zwierzętami”. No tak, to zrozumiałe, że w katolicyzmie seks ze zwierzętami jest na porządku dziennym – wielokrotnie też opisywany w Biblii.

    Pytanie tylko w takim razie? Jak mogą go teraz zakazać?
    To jest równie fundamentalna zmiana jak usunięcie II przykazania, zamiana soboty na niedzielę (dla niepoznaki i chęci upozorowania niedzieli jako dnia Boga słońca i prawsłowiańskiego „ne delati”, czyli nie pracować),
    czy usunięcie z przykazań ZAKAZU czczenia obrazów i figurek.

  7. Gdy słyszę o antykoncepcji albo InVitro w kościele, to coś zaczyna się we mnie gotować, jakim prawem oni decydują jak ktoś ma żyć? InVitro czasem jest jedynym wyjściem. Nie chcą stosowania antykoncepcji i wszelkich zabezpieczeń? Spoko, niech dadzą kasę na dzieci, które bez stosowania antykoncepcji się urodzą. Oby tak dalej, niech powstaje więcej takich głupot, to na pewno ludzie, a szczególnie młodzi będą chodzić do kościoła. Wyznawać Boga, to ja se mogę w domu na swoich zasadach.

    • „Gdy słyszę o antykoncepcji albo InVitro w kościele, to coś zaczyna się we mnie gotować, jakim prawem oni decydują jak ktoś ma żyć?”

      Śmieszne, przecież członkostwo w Kościele jest dobrowolne. Tak Bóg nas kocha, że możesz odrzucić Jego Kościół i zasady, bo szanuje Twoją wolność.

      „InVitro czasem jest jedynym wyjściem.”

      Nigdy nie jest wyjściem. Bardzo dużo przypadków niepłodności można łatwo wyleczyć. W bardzo trudnych sytuacjach jest jeszcze adopcja.

      „Spoko, niech dadzą kasę na dzieci, które bez stosowania antykoncepcji się urodzą.”

      Musiałeś chyba pominąć lekcję biologii, na której uczyli o płodności człowieka. Dzieci to nie nowotwór a kobieta bez stosunku płciowego nie zajdzie w ciąże. Jak kogoś nie stać, to kubeł zimnej wody na głowę rozwiążą problem. Antykoncepcja natomiast jest dlatego grzechem, że przestawia myślenie u rodziców na dziecko jako intruza, chorobę (stąd wiem, że stosujesz antykoncepcje). I gdy „ochrona” zawiedzie rodziców to wpadają w panikę i najczęściej zabijają swoje potomstwo poprzez rozszarpanie albo poronienie.

      U ludzi, którzy stosują naturalne metody planowania rodziny każde dziecko jest darem i wielkim szczęściem.

      „Wyznawać Boga, to ja se mogę w domu na swoich zasadach.”

      To „se” wyznawaj, kogo to obchodzi?

      • „Śmieszne, przecież członkostwo w Kościele jest dobrowolne. Tak Bóg nas
        kocha, że możesz odrzucić Jego Kościół i zasady, bo szanuje Twoją
        wolność.”

        Bóg może i tak, natomiast niektórzy gorliwi jego wyznawcy (a w każdym razie na takowych się kreujący) ograniczają ową wolność.

        „(invitro) Nigdy nie jest wyjściem. Bardzo dużo przypadków niepłodności można łatwo
        wyleczyć. W bardzo trudnych sytuacjach jest jeszcze adopcja.”

        Invitro nigdy nie jest stosowane w sytuacji, w której może dojść do zapłodnienia metoda naturalną. Zanim dana para zdecyduje się na invitro podejmuje próby leczenia niepłodności. W przypadku jakiegoś odsetka par niepłodności wyleczyć się nie da. Dla nich jedyna drogą do posiadania potomstwa jest invitro.

        Sugerujesz, że adopcja jest sposobem na walkę z bezpłodnością? Że adoptowane dziecko cudownie stanie się nosicielem moich genów?

        • Z tym użytkownikiem „MamTwojePieniądze” nie ma co dyskutować, on uznaje Księdza za Boga. InVitro to wcale nie tworzenie człowieka w próbówce …. zachodzi sztuczne zapłodnienie, ale nasienie jest przecież od dawcy który kosmitą nie jest.Człowieka w żadnym razie się tu nie tworzy, ale użytkownik MamTwojePieniądze jest ograniczony pod tym względem i nigdy tego nie zrozumie.

        • „Bóg może i tak, natomiast niektórzy gorliwi jego wyznawcy (a w każdym razie na takowych się kreujący) ograniczają ową wolność”

          W jaki sposób ogranicza wolność?

          „Invitro nigdy nie jest stosowane w sytuacji, w której może dojść do zapłodnienia metoda naturalną. Zanim dana para zdecyduje się na invitro podejmuje próby leczenia niepłodności”

          To tyle teorii. A teraz praktyka: In Vitro jest bardzo drogie i bardzo dochodowe, stąd jest forsowane bo przecież kliniki chcą zarobić.

          „Sugerujesz, że adopcja jest sposobem na walkę z bezpłodnością? Że adoptowane dziecko cudownie stanie się nosicielem moich genów?”

          Nie musi być nosicielem genów. Wystarczy je kochać. Nie jesteśmy zwierzętami przecież.

          • 1. Narzucając normy religijne osobom niewierzącym poprzez stanowienie odpowiedniego prawa.

            2. Praktyka jest taka, że do klinik in vitro trafiają osoby, które przeszły długie – często trwające latami – próby wyleczenia niepłodności, i dla których właśnie zapłodnienie pozaustrojowe jest jedyną szansą na posiadanie wyczekanego dziecka.

            3. Primo – polecam powrót (?) do szkoły i zapoznanie się na lekcjach biologii z systematyką i taksonomią organizmów. Może się zdziwisz, ale homo sapiens sapiens jest zwierzęciem. Wiesz, strunowce -> kręgowce -> ssaki -> żyworodne -> łożyskowce -> itd.
            Secundo – jednych stać na to, by kochali obce dzieci, innych nie. Jedni ni drudzy mają prawo do potomstwa. In vitro jest jedyną metodą, która daje na to szansę.

          • Na tym polega demokracja – większość decyduje. Ateizm nie jest wcale neutralne, bo opiera się na wierze, że Boga nie ma. Matematycznie natomiast nie da się dowieść, że świat powstał bez ingerencji inteligentnej i potężnej osoby. Zatem zawsze jakiś pogląd musi dominować.

            Nie wiem czy tak jest. Wydaje mi się, że trafiają tam głównie dlatego, że In Vitro jest promowane jako skuteczna metoda na potomstwo (dlatego, że idzie za nim kasa). W rzeczywistości skuteczność jest bardzo niska a taka forma zapłodnienia niesie ogromne konsekwencja dla zdrowia dziecka. Dla mnie to egoizm – chcemy mieć dziecko za wszelką cenę, bez względu na to, czy będzie chore czy nie. Jak tak, to się abortuje je i próbuje następne wyprodukować w szklance.

            Dziecko nie jest niczyim prawem, zrozum to. To nie jest rzecz, do której możesz sobie wysuwać roszczenia. Nie jesteśmy zwierzętami – to jest podstawowa zasada etyki. Dlatego opiekujemy się starymi, niedołężnymi, niezaradnymi a to, że dzisiaj panuje egoizm nie oznacza, że nie możemy kogoś kochać.

      • Jestem właściwie całkowicie po drugiej stronie mostu, ale przyznaje że Twoje argumenty są słuszne. Podejście do dziecka jako choroby jest w moim odczuciu odrobinę przesadzone – ale myślę też że jest w tym toku myślenia sporo słuszności.

        Niestety na obronę antykoncepcji i przeciw, częściowo oczywiście, „bardziej religijnemu podejściu” mam jeden argument. Strasznie bezczelny, prostacki, ogólnie brzmiący niepoważnie. Ale jestem zdecydowanie słabym katolikiem, chociaż się staram, i ten argument nie daje mi do końca spokoju.

        Chrześcijaństwo ma 2 tysiące lat. To cholernie dużo. Trochę mniej niż Judaizm ale też trochę więcej niż Islam. Niemniej z perspektywy ludzkości to moment. Z perspektywy innych religii również. Jak to zapewne żartobliwie ktoś powiedział „Wszyscy jesteśmy niewierzący, ja poszedłem tylko jednego boga dalej”

        A wiecie co z człowiekiem jest od początku? Seks. Na równi z oddychaniem, jedzeniem, piciem etc itd. Myślę że jest też dla człowieka zarówno bardziej naturalny jak i bardziej potrzebny (tak, to ironia)

        I nie potrafię spojrzeć na zaangażowanie religii w sprawy stosunków seksualnych inaczej niż jak na próbę zawrócenia rzeki kijem.
        Tym bardziej że w aktualnych czasach wiemy jak wiele religijnych dogmatów wychodzi jednak ze zmian politycznych i społecznych na przestrzeni wieków. I że to cholernie „ludzkie” perspektywy na „boga” (cudzysłów bo każdego, szanujmy wszystkie religie)

        • Tak jest, seks jest bardzo ważną strefą w życiu człowieka. Jest to ogromna siła a jej skutki zależą od kierunku, w jaki się go skieruje.

          I tak seksualność może łączyć człowieka coraz bliżej z małżonkiem, pomagać przetrwać trudne chwile, dawać wiele radości i satysfakcji…

          Może również prowadzić do zdrad, wykorzystywania kobiet, krzywdzenia dzieci…

          Co różni te dwie drogi? Tylko jedna rzecz: egoizm. Jeżeli seks traktujemy wyłącznie jako doznanie i skupiamy się na sobie, to wtedy zgodnie z prawem naturalnym potrzebujemy coraz większych i mocniejszych bodźców aby potrzymać przyjemne dla nas doznania. Stąd zaczyna się niewinne od masturbacji a po wielu latach kończy się na gwałtach, homoseksualizmie.

          Wszyscy jesteśmy słabi i grzeszni. Katolicy to wiedzą a reszta wydaje się być idealna i osądza ludzi Kościoła. Mówią, że księża kradną, upijają się, krzywdzą dzieci… Jest to prawda, ale kto z nas jest krystalicznie czysty? Tymczasem zachowanie jednostek ma być dowodem na zepsucie całej instytucji… Ci właśnie grzeszni ludzie tworzyli niekiedy te reguły i prawa, ale wydaje mi się, że Duch Święty zawsze jest obecny i kieruje Kościołem. Nawet jeżeli coś wydaje się nam złe z reguły obraca się w dobro. Po prostu jako ludzie mało wiemy o świecie, rzeczywistości. Zostaje nam tylko zaufanie.

      • To nie Bóg wprowadza te grzechy tylko sami „Księża”, więc Boga tu nie mieszaj.

        Przypomnę tylko, że zanim para podejmie decyzję o InVitro stosuje inne metody leczenia niepłodności.

        Ależ ja nie pominąłem lekcji biologii, mam prawo do seksu, a nie koniecznie chcę by z powodu nauki kościoła urodziło się miliony dzieci z tego powodu. Co ty gadasz za głupoty „Antykoncepcja natomiast jest dlatego grzechem, że przestawia myślenie u rodziców na dziecko jako intruza, chorobę”. Nikt tak nie postrzega dziecka jako intruza, po prostu ma ktoś te trójkę dzieci, dalej chce uprawiać seks, sprawiać sobie i kobiecie przyjemność, a nie koniecznie chce by były z tego dzieci. Rozumiem zrobię dwójkę dzieci i mam zrobić celibat? To powodzenia w utrzymaniu związku, bo gdy nic już między parą nie iskrzy, to zaczyna się odsuwanie od siebie.

        ” (stąd wiem, że stosujesz antykoncepcje). I gdy ochrona zawiedzie rodziców to wpadają w panikę i najczęściej zabijają swoje potomstwo poprzez rozszarpanie albo poronienie.” Nie nie stosuję antykoncepcji, ale Kobieta ma prawo wyboru czy chce by jej ciało było inkubatorem, a jednocześnie chce by jej sprawiono przyjemność seksem. To, że nie mam kobiety też ma oznaczać, że w takich sprawach nie mogę się wypowiedzieć? Otóż mogę!

        W tym ostatnim chodzi o to, że większość tych grzechów nie była nawet w Bilbli, ani nawet sam Bóg takowych rzeczy nie zakazał, dlaczego więc mam słuchać tego co ustalili sobie księża? To dekalog i Bóg mnie osądzi!

        Gadanie w stylu, że księża piszą to pod wpływem Boga można sobie wsadzić między bajki, oni to piszą pod siebie. Bóg dawał wolność, a nie ją ograniczał.

  8. Rozumiem, że jeśli ktoś umrze bez wyspowiadania się z antykoncepcji będzie miał kłopoty z dostaniem się do nieba. Za to gdyby umarł pół roku wcześniej, to Bóg nie robiłby mu problemów, bo przepis jeszcze nie obowiązywał. To się trzyma kupy ;)

    • Bo to jest tak, xsiądz pisze w excelu kiedy byłeś i z jakich grzechów się wyspowiadałeś. Wysyła to potem do Piotrka,a on już wie, czy obowiązywał nowy regulamin czy stary.

  9. A sex w goglach VR, ale ze swoją żoną to grzech czy nie? Bo niby żona nade mną ,ale jednak tam w tych goglach są inne.

  10. Ech, pogrzebałem trochę i, już tradycyjnie, fejk. Poprawcie się.

    Lista pochodzi z marca 2008 r. Źródłem nie jest żaden dokument Penitencjarii Apostolskiej tylko wywiad, którego dla „L’Osservatore Romano” udzielił ówczesny regens tej Penitencjarii bp Gianfranco Girotti. Rozmowa dotyczyła kursu dla spowiedników, który co roku w Wielkim Poście odbywa się w Watykanie.

    Zażenowałem się bardziej niż zwykle – to jest 5-6 minut researchu i z artykułu robi się dowcip o rozdawaniu rowerów na Placu Czerwonym.

      • Panie redaktorze, nie chodzi mi o to że w naszym katolickim mniemaniu te sprawy nie uchodzą za grzechy, bo często tak jest. Chodzi mi bardziej o to że news o tym że nagle zjawiła się lista grzechów jest nieprawdziwy. Aleteia dobrze tłumaczy istotę sprawy.
        Co do katolickich mediów, świadom że sam Pana do takiego odsyłam, powiem jednak że te polskie są w większości oderwane od ziemi, kłamwliwe i pełne nienawiści (pozdrawiam czytelników i redakcje Frondy). Widać republika też pisze głupoty.
        Spokojnych Świąt życzę!

  11. Zastanawiające jest to że wymieniony jest seks pozamałżeński z osobami tej samej płci, a nie poprostu zdrada jako taka… czyli tradycyjne zdradzanie facet z kobitką jest OK?

  12. czytam te dyskusje i stwierdzam ze religia chrzescijanska jest najlepsza bo mozna w niej robic to co sie chce, ja biore przykład z rydzyka ksiezy tez chciałabym zyc tak jak oni w dostatku itp

  13. co z seksem ksiezy z małoletnimi dziecmi takiego delikwenta przeniosa do innje parafii i na tym konczy sie procedura a ekskomuiki taki ksiezyna nie dostanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *