- Bezprawnik -
- Państwo -
- Absurdy na Komisji Finansów. Ministerstwo Finansów forsuje dziurawą ustawę i ignoruje ekspertów
Absurdy na Komisji Finansów. Ministerstwo Finansów forsuje dziurawą ustawę i ignoruje ekspertów
To, co wydarzyło się na ostatnim posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych wykracza poza ramy zwykłego chaosu legislacyjnego. To podręcznikowy przykład na to, jak za pomocą punktowych regulacji można zdemolować zasady równej konkurencji, ignorując przy tym opinie ekspertów, biura legislacyjnego i organizacji branżowych.

Ministerstwo Finansów forsuje UD308. Mimo, że nie ma to większego sensu z perspektywy państwa
Procedowany projekt UD308 (druk sejmowy 2457) wprowadza dodatkową akcyzę w wysokości 40 zł nakładaną na wkład każdego e-papierosa indukcyjnego - i to ponad stawkę 40 zł, którą producent już dziś odprowadza od urządzenia zasilająco-sterującego na podstawie wiążącej informacji akcyzowej. W praktyce oznacza to drastyczny wzrost opodatkowania konkretnego rozwiązania technologicznego. Choć Ministerstwo Finansów forsuje te przepisy twierdząc, że mają one na celu uszczelnienie systemu, regulacja ma charakter wybitnie punktowy. Uderza bowiem w mechanizm grzewczy stosowany obecnie przez tylko jednego producenta, podczas gdy inne, znacznie powszechniejsze metody omijania akcyzy, pozostają poza zasięgiem wzroku fiskusa.
W tym kontekście interesujący jest przebieg niedawnych obrad Komisji Finansów Publicznych; rzucił on ciekawe światło na to, komu tak naprawdę zależy na wejściu w życie forsowanych przez Ministerstwo Finansów przepisów. Podczas gdy większość organizacji pracodawców i niezależnych think-tanków apelowała o wstrzymanie prac nad tym wycinkowym prawem, głos poparcia popłynął jedynie z dwóch źródeł: Związku Pracodawców Branży Vapingowej oraz Stowarzyszenia Branży Alternatywnych Produktów Nikotynowych (SBAPN).
To sytuacja o tyle zastanawiająca, że organizacje te zrzeszają firmy, które dziś budują swoją potęgę rynkową właśnie na kreatywnym omijaniu podatku – sprzedając e-papierosy w częściach (tzw. składaki) lub oferując urządzenia z grzałką ceramiczną w bazie, których obecne prawo nie potrafi opodatkować.
Symptomatyczna jest też reakcja Przemysława Bobińskiego z SBAPN, który podczas posiedzenia stwierdził, że
Jestem bardzo zdziwiony tym, co tutaj się działo, jak usłyszeliśmy o tym całym naszym projekcie. Ja tutaj chciałbym stanąć w obronie Ministerstwa Finansów w tej kwestii, że tutaj chcą tak naprawdę uszczelnić rynek i po to jest ta ustawa.
Jeśli podmioty, które dotychczas najsprawniej wykorzystywały luki akcyzowe, nazywają projekt „naszym” i bronią fiskusa, to może się to wydawać co najmniej podejrzane. Nic dziwnego, że poseł Jarosław Sachajko z Demokracji Bezpośredniej pytał, kto wylobbował tę ustawę i komu ona faktycznie służy.
MF wybrało drogę na skróty
Dlaczego jednak Ministerstwu Finansów tak bardzo zależy na szybkim procedowaniu projektu? Wiceminister finansów Jarosław Neneman stwierdził na posiedzeniu komisji, że
pojawił się nowy produkt, którego regulacje nie obejmują. (…) Ewidentnie jedna firma, jedna technologia nie jest objęta regulacjami, bo w momencie tworzenia regulacji ich nie było. Dlatego ten projekt procedujemy szybko, żeby sytuację na rynku zrobić taką samą, niezależnie czy podgrzewanie występuje za pomocą indukcji, czy za pomocą grzałki elektrycznej
Problem polega na tym, że takie stwierdzenie nie ma zbytnio pokrycia w faktach. Jak stwierdził przedstawiciel firmy Philip Morris – jedynej, w którą uderza ten projekt,
Jako firma wprowadziliśmy e-papieros oparte o indukcję we wrześniu 2025 roku po uzyskaniu miesiąc wcześniej Wiążących Informacji Akcyzowych co do prawidłowości opodatkowania naszego wyrobu
Fiskus zatem nie tylko wiedział o tym produkcie, ale sam potwierdził prawidłowość jego opodatkowania. Przedstawiciel firmy podkreślił też, że „urządzenie zasilająco-sterujące jest wielorazowym e-papierosem elektronicznym, a konsekwencją tego jest właśnie nałożenie na to urządzenie podatku 40 zł”. Jednocześnie zbiornik z płynem został uznany za płyn do papierosów elektronicznych i podlega akcyzie od każdego mililitra płynu.
Narracja o „braku regulacji” nie ma zatem zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Wydaje się więc, że MF wybrało drogę na skróty - i zdecydowało się uderzyć w jedną firmę, podczas gdy na razie w "szarej strefie technologicznej" zostaje mnóstwo innych podmiotów.
14 000 zł akcyzy. Absurd, który proponuje MF
Skala dysproporcji jest porażająca. Jak wyliczył poseł Sachajko, po wejściu w życie UD308 produkt jednej firmy – tylko dlatego, że grzałka jest indukcyjna – zostanie obciążony akcyzą na poziomie 14 000 zł rocznie (zakładając średnie palenie 2 ml dziennie). Tymczasem identyczny produkt konkurencji, również podgrzewany indukcyjnie, ale z grzałką umieszczoną przy baterii, nowej daniny w ogóle nie zapłaci.
Jak stwierdził dr Andrzej Tatara, ekonomista z Uniwersytetu Zielonogórskiego,
Nie rozumiem skąd aż tak drastyczne różnicowanie podmiotów (…) faworyzuje to zdecydowanie na okres około jednego roku wszystkie inne firmy, a de facto stygmatyzuje jeden produkt i jedną firmę
Tym samym jest to jaskrawy przykład naruszenia zasady równego traktowania podmiotów, o czym alarmowali również przedstawiciele Pracodawców RP i Polskiego Związku Handlu.
Legislacja na kolanie
Trudno też nie zwrócić uwagi na styl, w jakim procedowano tę ustawę. Biuro Legislacyjne Sejmu, a wcześniej Rządowe Centrum Legislacji, wnioskowały o sześciomiesięczne vacatio legis. To standard, który daje firmom czas na dostosowanie procesów produkcyjnych i logistycznych do nowych danin. Jarosław Neneman te głosy jednak zignorował.
Ostatecznie projekt przyjęto z 14-dniowym terminem wejścia w życie ustawy i dwoma miesiącami na banderolowanie produktów. To cios dla legalnego obrotu, wydany przy całkowitym zignorowaniu propozycji ekspertów podatkowych i think-tanków, które apelowały o połączenie UD308 z całościowym projektem UD363. Dlaczego ten drugi, kompleksowy projekt, wciąż leży w zamrażarce? Symptomatyczne jest to, że UD363 załatałby dziurę u wszystkich, również u tych, którzy dziś tak głośno „bronią” Ministerstwa Finansów na komisji.
Resort pozostaje głuchy na głosy ekspertów
Marek Tatała z Fundacji Wolności Gospodarczej słusznie zauważył, że standardem powinno być opodatkowanie płynu, a nie urządzeń. Resort finansów jednak na to nie zważa; rząd pracuje nad ustawą, która jest dziurawa już w momencie pisania, ignoruje ostrzeżenia prawników i uderza tylko w jedną, konkretną firmę. Zamiast stabilnego systemu, otrzymujemy bubel prawny, który Maciej Ptaszyński z PZH nazwał wprost ustawą, "która jest tak naprawdę dziurawa i w ogóle nie ma żadnego sensu”.
Jeśli Ministerstwo Finansów naprawdę wierzy, że w ten sposób uszczelni system, to wykazuje się daleko posuniętą ignorancją. Na tym chaosie zarobią tylko ci, którzy potrafią najszybciej rozłożyć e-papierosa na części pierwsze – i ci, którzy tę opieszałość urzędników potrafią zamienić na rynkową dominację.
zobacz więcej:
30.04.2026 10:23, Piotr Janus
30.04.2026 9:46, Marcin Szermański
30.04.2026 9:09, Edyta Wara-Wąsowska
30.04.2026 7:56, Rafał Chabasiński
30.04.2026 7:09, Mateusz Krakowski
30.04.2026 6:28, Joanna Świba
29.04.2026 16:01, Miłosz Magrzyk

Te czynności wymagają cofnięcia zastrzeżenia numeru PESEL. W innym wypadku nie będziesz mógł ich dokonać
29.04.2026 15:13, Marek Śmigielski

Skarbówka daje nową broń przeciwko oszustom. Wystarczy kilka kliknięć, by zgłosić podejrzaną fakturę
29.04.2026 14:31, Rafał Chabasiński
29.04.2026 13:47, Joanna Świba
29.04.2026 13:04, Marcin Szermański
29.04.2026 12:15, Aleksandra Smusz
29.04.2026 11:28, Marek Śmigielski
29.04.2026 10:28, Edyta Wara-Wąsowska
29.04.2026 9:46, Mateusz Krakowski
29.04.2026 8:22, Rafał Chabasiński

X stanie się platformą płatniczo-bankową. Elon Musk zapowiada darmowe przelewy, cashback i program oszczędnościowy
29.04.2026 7:35, Marek Śmigielski
29.04.2026 7:06, Filip Dąbrowski
29.04.2026 6:54, Aleksandra Smusz
28.04.2026 16:02, Piotr Janus
28.04.2026 15:14, Aleksandra Smusz

W banku ING całkowite trzęsienie ziemi. Mają ofertę jak Revolut, są taryfy nawet za 200 zł miesięcznie
28.04.2026 15:00, Jakub Kralka

Gmina jednym podpisem może pozbawić twoją działkę wartości. Jest jednak sposób, by odzyskać pieniądze
28.04.2026 14:31, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:47, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 12:41, Marek Śmigielski
28.04.2026 11:49, Mateusz Krakowski
28.04.2026 11:11, Edyta Wara-Wąsowska
























