Postanowiłem sprawdzić czy CDA.pl jest pirackim serwisem i jedno jest pewne: nie wygląda to normalnie

Gorące tematy Technologie dołącz do dyskusji (138) 26.05.2018
Postanowiłem sprawdzić czy CDA.pl jest pirackim serwisem i jedno jest pewne: nie wygląda to normalnie

Jakub Kralka

CDA.pl to jedna z najpopularniejszych stron internetowych w Polsce, za której sukcesem stoją ojciec i syn. Niby powinienem się cieszyć, że polski kapitał rywalizuje z Netflix, Showmax i HBO GO, a jednak nie daje mi spokoju sposób w jaki ta popularność jest budowana. 

Z rzecznikiem CDA.pl, panem Wolfgangiem Laskowskim, wymieniłem kilka maili po artykule, w którym napisałem, że choć CDA zmierza na giełdę, to jednak ja bym w tę spółkę nie zainwestował. Rzecznik serwisu – taka jego praca – przekonywał mnie jak wielką pracę wykonano w celu stworzenia z CDA platformy tak legalnej, jak to tylko możliwe, wspominano o stosowaniu procedury notice & takedown czy rozwijaniu CDA Premium, gdzie nie tylko portal zarabia na emisji reklam, ale przede wszystkim pieniądze mogą dostać wydawcy.

Doceniam te ruchy, niejako odbierając je zresztą jako warunek konieczny istnienia CDA.pl – jeżeli ten nie chce podzielić losu takich witryn, jak masowo likwidowane SCS, IITV, eKino, Kinomaniak i inne, które pomimo pozornie legalnego modelu działalności, często były zamykane przez policję pod zarzutem naruszenia praw autorskich lub nawet zupełnie innymi zarzutami, do których doprowadzało wnikliwie prowadzone śledztwo.

Czy CDA.pl jest pirackim serwisem?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna do udzielenia. W mojej ocenie zadawanie tego typu pytań, co dowiodę za moment, nie jest zupełnie bezpodstawne. Tym niemniej od strony prawnej wydaje się, że CDA robi wiele, by za piracki serwis uznawane nie było. Rzecz w tym, że moim zdaniem robią i tak niewystarczająco wiele. W rozmowie z Arturem Kurasińskim, Wolfgang Laskowski przekonywał w następujący sposób:

Artur, rozpędzasz się zanadto :) To co powiedziałeś sugeruje, że CDA było pirackim serwisem, a to nie jest prawdą. Trzeba wyraźnie oddzielić legalnie działające serwisy, w dużej mierze tworzone przez użytkowników od łamiących prawo stron, których administratorzy sami umieszczają nielegalne kopie filmów i czerpią z tego profity.

Owszem, ciemną stroną serwisów UGC jest to, że część użytkowników łamie prawo i wrzuca nielegalne filmy. CDA nie jest tu wyjątkiem, ten sam problem – jak już mówiłem na początku – mają wspomniani międzynarodowi giganci, z YouTube na czele. Ale mamy mechanizmy umożliwiające zgłaszanie takich przypadków, działamy szybko i współpracujemy z dystrybutorami. Serwisy pirackie tego nie robią…

Ja mam w pamięci wyrok sądu, który odnośnie chomikuj.pl – pomimo stosowania notice and takedown – pozwolił na używanie określenia „piracki serwis”. Staram się jednak oceniać rezultaty, a nie intencje czy komunikaty rzeczników prasowych.

Na Bezprawniku dajemy wam dość sporą swobodę wypowiedzi w komentarzach. Tylko komentarze zawierające linki wymagają dodatkowej moderacji i choć często traci na tym dynamika dyskusji, to jednak przynajmniej 50% blokowanych linków stanowią jakieś wirusy, oszustwa, spamy itd. – nie żałuję tej decyzji. Choć macie swobodę wypowiedzi, to jednak w wolnej chwili staram się przeglądać komentarze w naszym serwisie i kasować te, które mogłyby łamać prawo, naruszać czyjeś dobra osobiste czy zaniżać poziom dyskusji w naszym serwisie. Nie mam takiego obowiązku, ale robię to, bo mi zależy.

Jak CDA.pl walczy z piractwem, a jak walczy YouTube

Trudno jednak porównywać Bezprawnika, na którym pojawia się 4-5 tysięcy komentarzy miesięcznie z molochem pokroju CDA.pl. Ten ostatni zresztą stara się wzorować na YouTube w kontekście walki z piractwem, co moim zdaniem jest porównaniem na wyrost.

Przeprowadziłem prosty eksperyment i wpisałem w wyszukiwarkach kilka spośród moich ulubionych filmów. Żeby uniknąć zarzutu, że dobierałem coś pod tezę – starałem się brać filmy z góry mojej prywatnej toplisty w serwisie Filmweb.

Whiplash

Kiedy wpiszemy Whiplash w wyszukiwarce YouTube, znajdziemy jakieś urywki z filmu (co też jest naruszeniem praw autorskich), ale film możemy obejrzeć wyłącznie odpłatnie – za 38 złotych.

Kiedy wpiszemy Whiplash w wyszukiwarce CDA.pl, mamy do wyboru, do koloru, lektor, napisy. Nie są to wrzutki dystrybutora.

Amadeusz

Kiedy wpiszemy Amadeus w wyszukiwarce YouTube, znajdziemy jakieś urywki z filmu (co też jest naruszeniem praw autorskich), ale film możemy obejrzeć wyłącznie odpłatnie – za 47 złotych.

Kiedy wpiszemy Amadeus w wyszukiwarce CDA.pl, znajdziemy jeden egzemplarz tego kapitalnego filmu. Nie od dystrybutora.

Fight Club

Kiedy wpiszemy Fight Club w wyszukiwarce YouTube, znajdziemy jakieś urywki z filmu (co też jest naruszeniem praw autorskich), ale film możemy obejrzeć wyłącznie odpłatnie – za 60 złotych.

Kiedy wpiszemy Fight Club w wyszukiwarce CDA.pl, znajdziemy jeden egzemplarz tego kapitalnego filmu, z polskim lektorem. Dodał: anonim.

Matrix

Kiedy wpiszemy Matrix w wyszukiwarce YouTube, znajdziemy jakieś urywki z filmu (co też jest naruszeniem praw autorskich), masę analiz na prawie cytatu oraz opcję wykupienia dostępu do każdej z części – po 13 złotych.

Kiedy wpiszemy Matrix w wyszukiwarce CDA.pl, mamy w czym wybierać. To nie jest tak, że ktoś je wgrał kwadrans temu, sądząc po dacie komentarzy przy filmach, są tam dostępne od kilku miesięcy.

The Social Network

Przez moment myślałem, że mi się udało. Kiedy wpiszemy The Social Network w wyszukiwarce YouTube, znajdziemy kilka filmów o długości odpowiadającej długości filmu. Po kliknięciu okazuje się, że to jednak tylko spam, który zachęca do odwiedzenia jakiejś szemranej witryny.

Kiedy wpiszemy The Social Network w wyszukiwarce CDA.pl, przez moment można pomyśleć, że w końcu serwis nie ma filmu w swojej bazie, ale szybko okazuje się, że po prostu został opisany w dość nietypowy sposób przez użytkownika.

Czy CDA.pl jest pirackim serwisem?

Nie wiem czy o CDA.pl można powiedzieć w tym kontekście, że jest pirackim serwisem, natomiast z całą pewnością wśród jego użytkowników nie brakuje piratów. A serwis niby temu przeciwdziała, ale raczej z nieszczególnie wzruszającą intensywnością. Nie kupuję więc zapewnień o tym jak bardzo firmie zależy na legalności i przejrzystości swoich działań, wystarczy przyjrzeć się skuteczności działania YouTube.

Sprawdziłem to empirycznie. Zaglądam do mojej korespondencji z Wolfgangiem Laskowskim z dnia 24 listopada 2017 roku i argumentując czemu w swoim artykule używałem takich, a nie innych określeń, podniosłem ten sam argument, co dzisiaj – że czyny nie przemawiają za ich słowami, a w bazie roi się od pirackich filmów, na dowód załączając screen z wyszukiwarki Google odsyłający do świetnego filmu Bękarty Wojny, nielegalnie opublikowanego przez kogoś na łamach CDA.pl

Choć od czasu tamtej korespondencji minęło pół roku, Bękarty Wojny nie zniknęły z CDA.pl, a jedna z wersji filmu pochodzi przynajmniej z 2015 roku.

Pan rzecznik grzecznie podziękował i potwierdził przekazanie tego „konkretnego przypadku” kolegom. Najwyraźniej jednak zgłoszenie dokonane przez redaktora naczelnego dużego prawniczego portalu (który przy okazji zawodowo zajmuje się głównie prawem autorskim) nie wydało się być dla CDA.pl dostatecznie wiarygodnym zawiadomieniem w świetle ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Jednak pomimo posiadania wiedzy o tych filmach, twórcy serwisu nie zdecydowali się na usunięcie ich z serwisu nawet z własnej inicjatywy. Być może sami nie są świadomi na czym polega istota piractwa, stąd też nie dziwią mnie jasno stawiane w wywiadach deklaracje odnośnie tego jaką to legalną platformą jest portal, który od kilku lat zdobywa serca polskich internautów.

Pytanie na koniec brzmi: czy CDA.pl miałoby rację bytu, gdyby zaczęłoby naprawdę skutecznie chronić prawa twórców, niejako zbliżając się w formule do jakiegoś vod.pl?

138 odpowiedzi na “Postanowiłem sprawdzić czy CDA.pl jest pirackim serwisem i jedno jest pewne: nie wygląda to normalnie”

  1. Przede wszystkim powinni blokować filmy po sumie kontrolnej pliku a nie po nazwie. Fakt że tego nie robią pokazuje po prostu, że są kiepsko farbowanymi paserami.

        • O przypadkowych kolizjach haszy jeśli się słaby algorytm zastosuje ucinającymi legalny content nie wspomnę.

      • Ojej, to trzymasz hashe z każdego 1 MiB. Ale i to da się obejść. Być może sieć neuronowa dałaby radę, ale przecież to się nie „opłaca” (nawet trudno mi wyobrazić sobie koszt).

    • Po sumie kontrolnej? To chyba mniej skuteczne, niż po nazwie. Wystarczy cokolwiek zmienić w pliku i suma kontrolna inna.

    • Po sumie kontrolnej! W przypadku plików najprostrzy sposób aby to obejść!
      Właśnie że nazwy powinny być mega weryfikowane bo nie szukasz filmów po sumach kontrolnych a ponazwach.

  2. Drogi bezprawnymi z YouTube jest tak że nie wszystko sie wyszukuje są kanały na których sporo filmów można obejrzeć i na 100 % nie sa to legalne kopie.

    • zgadza sie i o wiele więcej nielegalnych poza cda. Nawet gdyby zlikwidowali to piractwa nie zlikwidują tym.A Polacy są bezkarni ponieważ streeming jest dozwolony a torrenty raczej odchodza do lamusa

      • Odchodzą do lamusa? Może w Polsce, gdzie torrentowe dziadki dalej wrzucają filmy w XviD. To jest dopiero podróż w czasie…

        • Te xvid to robiły (robią ciągle?) głównie misie ze sceny. Ale oni już chyba wymarli.
          A na torrentach głównie są bluraye w x264 i x265 (hd, 4k) o jakości kilka razy większej niż te ochłapy na serwisach streamingowych.

          • XViD to codec. Równie dobrze zakoduje 480p jak i 480000p. Tak jak np. możesz w BMP zapisać obraz 92000×92000

          • W XviD nie zakodujesz 48000p – ten kodek (zresztą jak większość) ma ograniczenia. Nie zakodujesz klatki większej niż 32768×32768 i nie zakodujesz pliku większego niż 2GB. To samo dotyczy BMP ;p Jest limit wielkości pliku zakończony na 4GB.
            A wszelkie próby obejścia są tylko próbami obejścia.

          • Ale do 4k styknie, o to mi chodziło. Pewnie też do 8k i 16k.

            Co do 4gb na plik, to to jest nieudolność NTFS a nie formatu. Normalne systemy plików jak ext4 czy ReiserFS nie mają takich problemów.

          • Mylisz się. 4GB to była nieudolność FAT32 nie NTFS.
            2GB przy XviD i 4GB w przypadku BMP to nieudolności formatów. Niestety.

          • Następny niedouczony pseudofan linuxa. NTFS pozwala zapisać plik o rozmiarze 16TB, a tobie kolego Dariuszu pomyliło się z FAT32. :P

          • ale wygoda kodi z wtyczkami vs torrenty wg mnie nieoceniona. ALe jak ktos lubi to pewnie przy torrentach został

          • Kodi z wtyczkami potrafi grać streamowane torrenty (ta, jest taka technologia).

        • W filmie rozumiem głównie liczysz piksele? Zagryź kebsem i licz dalej. Jesteś wielki i masz fają focię. Tak trzymaj.

    • masz trochę racji, ale nie oszukujmy się – nie jesteś w stanie obejrzeć polskich produkcji legalnie. Chętnie zapłacę, ale nie mam komu! Nie mówię o DVD czy innych płytach, bo tego nawet nie mam gdzie wsadzić a oglądać chcę dzisiaj. Nie wiem czy na CDA te filmy znajdę, ale gadanie że są legalne alternatywy jest mocnym naciąganiem.

      • Mam podobnie – czasem nie jestem w stanie obejrzeć tego co chcę bo „nie ma gdzie”.
        Lata temu często się zżymałem myśląc – nie chcą moich pieniędzy!
        Dzisiaj dobieram usługi tak aby było w nich jak najwięcej dla mnie interesujących treści.

        Bez problemu mogę ściągnąć z torrentów, cda czy innych warezów – ale tego nie chcę robić. Zbyt cenię pracę Twórców.

        Wielu pisze i zapewne uważa, że Netflix jest takim punktem odniesienia. Być może. Ale zależy dla kogo. W Showmax czy HBO jest także bardzo wiele wartościowych pozycji. Także w Amazon Prime i innych.

        Ja generalnie od lat nie oglądam klasycznej telewizji. Nie znoszę reklam, nie mam czasu na oglądanie bzdur.
        Płace i oglądam w większości co chcę i kiedy chcę – oczywiście w ramach tego co oferuje dana usługa :-)

      • a to paradne, CHCĘ DZISIAJ, a jak Pani chce zjeść bułkę, a nie ma Pani pieniędzy, to też Pani ją bierze sobie za darmo z piekarni? pewnie nie, a przecież potrzeba jedzenia to chyba ważniejsza potrzeba, niż potrzeba zobaczenia filmu TERAZ.

        • Idiotyczne porównanie Mariusz… kompletnie nie pasuje… przecież bardzo dobrze napisała, że by zapłaciła za video ale go nigdzie legalnie nie ma to znaczy, że trzeba z innego kanału pozyskać :) jak w piekarni braknie bułek to idzie sie do takiej w której są.

  3. Dobrze, wielu zachodnich produkcji na YouTubie nie ma, ale jest mnóstwo filmów z byłego demoludu, które sobie hulają po YT i nikt ich nie ściąga, mimo że jest to copyrighted content. Google doesn’t care.

    • I dobrze.
      Po 20 latach to powinni jeszcze pobierać opłate za magazynowanie utworów zagrożonych zniknięciem ;)
      Taki żart, ale problem nie jest żartem.

  4. Nie bronię tutaj CDA ale filmów jest odczuwalnie mniej niż np. dwa lata temu i gdyby skupić się na trendzie – to idzie właśnie w stronę legalizacji portalu, być może bardziej pilnują się z kasowymi hitami. Uprzedzę też dziwne komentarze typu ,wiesz bo zaglądasz’. Tak – czasami zaglądam – bo mojej 1,5 rocznej córeczce nie wytłumaczę, ze chwilowo nie ma minionków na netflix bo nie przedłużyli praw do dystrybucji, dla niej telewizor = TUTU (tak od dawna zwie minionki). Więc ma być TUTU i koniec. Netflix położył temat, w hbo go nie ma – wydaję miesięcznie 100 zł na dwie subskrypcje (a to i tak po zrezygnowaniu z showmax). Mam telewizor z Androidem – widzę filmy (sklep Google itp.), które chętnie bym obejrzał i jednocześnie widzę NIEDORZECZNE kwoty, które za to obejrzenie musiałbym zapłacić – odłóżmy na bok zarobki – nie narzekam, nie ubolewam i jestem skłonny płacić więcej za dobra jakość – ale sprowadzając to do rynku tych usług – 30 zł za możliwość oglądania filmu przez dobę w konfrontacji z 50 zł na bibliotekę netflixa przez miesiąc – wypada żałośnie, choćby nie wiem jak to się liczyło. Weźmy na blat gwiezdne wojny – jestem fanem. Jestem tez ojcem małych dzieci – nie mogłem usiąść w kinie, bo mały chory bo coś – OSTATNI JEDI. Jadę do media markt pakuje pieniądze w duży telewizor z 4k – super, mógłbym to przejeść, przepić, włożyć w dom etc. I tak o to lądujemy z pięknym dużym ekranem na który warto dowieźć treść w 4k. Jesteśmy dobrych kilka miesięcy po premierze filmu, marketing i kurz opadł, zaraz wchodzi han solo – ja nie jestem na bieżąco – nie widziałem pierd…. ostatniego jedi. Lecimy: netflix – brak, showmax – serio?, hbo – brak, za to cała kolekcja I-VI, które wariują grzecznie w postaci DVD na mojej półce. Nie ma. Ok – Allegro, wyszukiwarka – 140 zł za bluray Full hd – SERIO? 300 zł kosztuje lot szybowcem, na tygodniowe zakupy spozywcze, chemię do domu pieluszki i mleko w proszku wydaje 120 zł więcej – SERIO? Czy Bel Air przymiera głodem, są zamieszki – ludzie opuszczają swoje wille? Pierdyliardy dolarów obierają za azymut południowo zachodnia część stanów, dogorywają? – 140 zł? Za co? Za rozdzielczość sprzed 4 lat? Bilet na koncert na nie-stadionowej imprezie kosztuje od 20 do 60 zł, bilet do kina od 15 do 30 zł. 140 zl za Full hd na blu ray? WTF? Kto to liczy? Kto dostosowuje te stawki do gigantów w branży streamingowej i ilość dostarczanej przez nich treści? Ktoś powie, ze to 7 euro (zapłaciłbym 7 zł) – zajmuje się marketingiem produktów luksusowych i zdążyłem zauważyć jedna rzecz – sztywny przelicznik euro/dolar – złotówka jest domeną albo tanich usług albo dóbr luksusowych. Ten film nie jest na pewno tani – i na pewno możliwość obejrzenia filmu wieczorem w jakości Full hd nie jest już dobrem luksusowym. Ludzie w Polsce chętnie zamienili by klikanie w krzyżyki przy dziwnych reklamach na rzecz wygodnej aplikacji na smart tv, za która płacili by czy to per miesiąc czy per film – ale niech ceny będą adekwatne do wartości przy naszej silne nabywczej – netflix to przeliczył i wygrywa, hbo tez. I pisze to jako człowiek, który wciąż nie widział Ostatni Jedi. Za bardzo rozleniwił mnie guzik NETFLIX na pilocie żebym teraz przekopywał się przez chomiki i stawiał media serwery – ja odpuszczam. Ale w 100% rozumiem duza cześć ludzi, którzy korzystają z tego typu serwisów. Jeżeli nawet ktoś z minimalnymi zarobkami szykuje się na seans – kupi piwo (4 pak w promocji 11 zł) czipsy (4 zl) i ma w kieszeni pol piątki trawki (60 zł) – duży odsetek tych ludzi wyda 4 do 7 zł za 24h dostęp do szlagieru. Nielegalny stream filmów to nie bastion miękkich narkotyków. Młodzież na osiedlach nie wyskakuje z kieszeni z filmami przerobionymi na cda, żeby zdobyć szacun. To usługa, która dobrze przeliczona wygenerowała by mega profit. 30 zł za dostęp na 24h i 140zl na bluray to nie dobre liczenie.

    • W punkt. Jestem w identycznej sytuacji. Ostatnio, żona stwierdziła, że jednak chce się przekonać co z tym Marvel’em takiego wspaniałego. No więc będąc subskrybentem Netflixa i HBO GO nie znalazłem takigo tytułu jak Thor. No nie ma. Film z przed 7 lat. Chcesz na dobę to płać 40 zł… serio.

  5. Może ja jestem z kosmosu ale na Marsie 60 złotych za obejrzenie Fight Club w Youtube to zdzierstwo i nie można tego nazwać inaczej. Naprawdę nie dziwię się, że ludzie radzą sobie inaczej. Aż strach pomyśleć ile kosztuje obejrzenie nowszego niż Fight Club filmu. 500, 600 złotych!?

  6. Piraci czy nie, chyba każdy wie jesli korzysta. Jednak prawda jest taka że dostępność legalnych treści jeszcze parę lat temu byla znikoma, teraz sytuacja jest zupełnie inna mamy netflix, HBO go, czy showmax ale i tak pojawiają się schody. Bo nie ma wszystkiego czego byśmy chcieli. Więc albo oglądamy to co mamy albo szukamy na CDA.
    Sam korzystam z netflix, HBO go i cinema unlimited a i tak czasem muszę się uciekac do stron takich jak CDA, ponieważ z legalnych źródeł nie dostane tego czego szukam…

    • polecam stosować zasadę „nie ma w legalnej dystrybucji w moim zasięgu cenowym = nie oglądam”. ja stosuję od lat i jakość życia mi się nie pogorszyła ;)

      • Oglądałeś może Klosa? A może chcesz obejrzeć? Powodzenia w znajdywaniu na płanych serwisach. Ale na tej „złej, nielegalnej” stronie nazwanej CDA możesz znaleźć Klosa, Drużynę A, Czterech pancernych i wiele innych. Ale przecież są tam filmy sprzed dekady lub dwóch, których twórcy nie przejmują się tym że ich stare filmy są za darmo w internecie bo przecież i tak nie generują już one żadnych zysków więc nie ma poco to zgłaszać, a zatem serwis ich nie usuwa. Więc serwis łamie prawa autorskie, mimo że właściciele „łamanych” praw autorskich nie mają do tego problemu?

  7. Sprawdziłem Fight Club na YouTube, nie ma problemu z obejrzeniem tego filmu bez płacenia.
    Z innymi filmami jest pewnie tak samo, więc YouTube jest tak samo pirackim serwisem.
    Chyba że skorzystanie z wyszukiwarki serwisu YouTube przerasta możliwości autora artykułu, ale w takim przypadku nie powinien tworzyć artykułów które tej umiejętności wymagają.

    • no cóż. możliwości_rozwoju_biznesu_z_pkt_widz_dziennikarzy_w(US) > możliwości_rozwoju_biznesu_z_pkt_widz_dziennikarzy_w(PL)

      jak w PL, to niedobrze, ale jak YT to robi, to już oks, hipokryzja

  8. Monopol autorski powinno się już dawno zaorać. Polecam świetna artykuły Ricka Falkvinge na blogu Private Internet Access jak i jego stronie falkvinge(kropka)net a także portal Techdirt.

  9. „Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj.”

  10. A czym w takim wypadku jest chomikuj …

    tamten serwis nie dość że umożliwia udostępnianie pirackich plików to jeszcze sam czerpie zyski z ich dystrybucji. Ograniczenie na darmowe pobieranie do kilku mega i konieczność opłacenia za pobranie większych plików nie wydaje się wam jak na współczesne czasy chorym pomysłem?
    Przecież istnieje mnóstwo darmowych serwisów na których można się dzielić plikami bez ograniczeń.
    Dla mnie chomik to definicja typowego piractwa „odpłatne rozpowszechnianie danych do których się nie posiada praw”.
    Pasywność w ich przypadku w usuwaniu piratów jest uzasadniona tym że gdyby zaczęli usuwać na poważnie to pozbawiliby siebie zysków.

    • zawsze mnie bawili ludzie, co płacili za transfery na chomiku, np. za ściąganie gier, które za niewiele więcej mogli mieć legalnie

  11. CDA jest na rękę posiadanie tylu treści pirackich, i oni o tym dobrze wiedzą. Padli by po pół roku gdyby zaczęli robić czystki.

    Śmieciowy serwis który zarabia na piractwie.

  12. Przecież CDA działa na zasadzie domniemania niewinności: dowolny materiał może być umieszczony na serwisie jadnak zostają zdjęte tylko te na które złożono formalnie skargę o łamanie praw autorskich. Jeśli nikt nie domaga się o swoje prawa to uznaje się że one nie są łamane.

  13. Irytuje mnie jedna rzecz. Abstrahując od literki prawa, ludzie bronią się „ja tylko oglądam” albo „ja tylko pobieram” i nie łamię prawa, więc nie jestem „piratem”. Tu chodzi o kwestię, że jednak korzystamy z materiałów, które zostały udostępnione nielegalnie. Powracając jednak do głównego tematu, to CDA jest w pewnym sensie hipokryzją. Bo choć przechodzi na jasną stronę mocy, to jednak nadal pozwala na dodawanie pirackich kopii. I co więcej, rozwija swój biznes od przychodów z reklam, które były (i są) wyświetlane przy tego typu materiałach. Eh.

  14. Według praw autorskich w UE i na świecie zasady są jasne ,producent treści ma obowiązek podać ,że jest piracka treść i gdzie się znajduje, wtedy napewno właściciel serwisu usunie, jednak jak pojawi się nowa taka sama na jego miesce to producent znowu musi to zgłosić ale musiałby tak w kółko,bo użytkowników dużo.NIE ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ AUTORZE, ZASADY PRAWA SĄ JASNE I KLAROWNE. TO ŻE NA YOU TUBIE TREŚCI POJAWIAJĄ SIĘ W INNY SPOSÓB I DOCIERAJĄ DO CAŁEGO ŚWIATA TO PRODUCENCI PRZEZNACZAJĄ NA OCHRONĘ WIĘCEJ PIENIĘDZY I WYSIŁKU.

  15. A was pogielo. Po pierwsze to ta strona to jakis zart. Po kij macie mi wysylac powiadomienia? Wchodzisz na strone i bum na pol ekranu powiadomienie ze bazprawnik chce wysylac ci powiadomienia. Zarty sobie robicie. Po drugie na owej stronie cda aby obejrzec sensowny film trzeba bulic prawdziwa kase co miesiac. Wiec sorry ale duzo ludzi juz tam placi kase. Wiec jesli strona zostanie zamknieta to najpierw wy bedziecie odpowiedzialni za pisanie bredni. A swoje spekulacje zostawcie lekarzowi specjaliscie o ile jakis was przyjmie

  16. Sorry ale Youtube jest dokladnie tak samo pirackim medium jak inne. Mozna obejrzec wiele filmow nielegalnie wrzucanych przez uzytkownikow ktore nie sa usuwane. Do tego sam Youtube tez stosuje ta praktyke do mniej znanych plyt czy produkcji-baliby sie wrzucic znane blockbustery czy plyty z top 100 USA tylko bo boja sie placenia odszkodowan w zwiazku z procesami z duzych firm ale jesli chodzi o mniejsze to lamia wszelkie prawa bezkarnie!

  17. Tak bardzo chcecie zaimponować swoją informatyczna wiedzą, że kompletnie odeszliście od tematu. Problem tylko cęściowo w tym jad CDA „walczy” z pirackimi kopiami filmów. Nie jest istotny sposób jak to robić. Każdy kto choć raz był na CDA widział reklamy nowości kinowych i propozycję, żeby zapłacić za konto premium i móc te nowości obejrzeć. Cały proceder zdaje się być akceptowany przez wszystkich, nie tylko na CDA. I wg mnie całkiem łatwo go zlikwidować. Całkowicie. Wystarczy egzekwować kary finansowe jakie już są przewidziane. Dla tych co umieszczają kradzione filmy jak dla złodziei. Dla tych co to umożliwiają jak dla pasera. Dotarcie do złodzieja nie jest przecież niemożliwe. A paser nie może się zasłaniać niewiedzą o pochodzeniu towaru lub niemożliwością skontrolowania. To że tak jest to wina ogólnego przyzwolenia na proceder więc hipokryzja wszystkich.

  18. Ktokolwiek miał do czynienia z SEO lub prowadził firmę wie jak trudno ściągnąć i utrzymać klienta na stronie. Można iść na łatwiznę i zachęcić go nielegalną ofertą od innych użytkowników. Nie trzeba być orłem marketingu aby zauważyć że w tym biznesie trzeba mieć unikalną ofertę filmów dostępnych tylko tu (najlepiej kręcić je samemu). Wiem że za kilkanaście lat i CDA dojdzie do tego modelu jeżeli pojawi się konkurencja. Blokowanie filmów technicznie nie stanowi problemu tylko obawa przed odpływem klienta.

  19. Mam prośbę,
    moglibyście zająć się tematem filmów /anime online bardziej dogłębnie? W sieci jest sporo stron na których można obejrzeć anime lub filmy (cda, wbijam, animezone i wiele innych). Bardzo irytuje mnie to, że ktoś może sobie pobrać (ukraść) np. odcinek anime emitowany w TV Tokyo i na tym zarabiać. Przecież to jest chore! Ktoś dodaje ukradziony produkt (odcinek) na swojej stronie i zarabia na reklamach. Gdzie są odpowiednie służby? Czemu nikt z tym nic nie robi? Wiele osób ciężko pracuje żeby zarobić na chleb, a inni szpanują bo zarabiają na kradzionych odcinkach anime. Czemu nikt z tym nic nie robi? Czemu strony tego typu mają się dobrze i do tego ich właściciele zarabiają często spore pieniądze na reklamach?

  20. A ja wam powiem tak grzecznie zamknąć ryje i cieszyć się że jest co oglądać a chuj z tym z jakiego to źródła skoro nie trzeba płacić za obejrzenie w kinie Pozdro ,i juz bez gównoburzy ,bo są inne tematy które powinny przykuć waszą uwagę.

  21. Skoro to w głównej mierze w gestii producentów czy innych dysponentów praw autorskich do filmów jest interweniowali u właścicieli platform, które nadużywają prawa, to dlaczego tego wydatnie nie robią. To nie są małe płotki, a grube ryby, koncerny wielokrotnie przewyzszajace środkami, możliwościami i zasięgiem serwis CDA 8 podobne.

    Jest też trochę tak, że na rękę producentom jest pewien obieg nielegalny czy ćwierćlegalny filmów, często starych, których by już nikt nie pamiętał, nie oglądał, a tym samym pamięć o dorobku danego reżysera, aktora, scenarzysty by ginela, nie żyły by legendy wielu twórców jeśli obejrzenie tego czy tamtego, często kultowego filmu było tak słabo dostępne jak teraz. Gdyby dzieła DaVinci, czy Mickiewicza nie były do obejrzenia poza głównym źródłem wydania, nie było reprodukcji, fotografii, przedruków, fragmentów w podręcznikach, czy na stronach internetowych, to by ich nikt nie znał.

    Główne serwisy udostępniające legalnie filmy sobie najzwyczajniej nie radzą z popytem na tego typu usługi. Oszukują nas np. Jak Netflix który jednym narodom udostępnia mniej niż drugim, czy inne serwisy które uzależniają cenę za obejrzenie danej produkcji od miejsca, w którym się znajdujesz. Te same firmy z kolei unikają płacenia podatku w kraju w którym działają, bo w końcu działalność internetowa nie zna granic, ale już przy ustalaniu cen granice są wyraźne.

    A CDA najwyraźniej zapycha w jakimś stopniu lukę między popytem a podąża, co wydaje się być póki co na rękę producentom. Taki Netflix czy Disney mógłby wpływać na wyniki wyborów jakby chciał, więc jakby chcieli to z CDA też sobie poradzą.

  22. Złodzieje!!! Od 4 miesięcy pobieraja mi z konta za Premium, Premium nie mam i nie mam jak wyłączyć, wy kurwy złodziejskie!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *