Wychodzi na to, że Roman Giertych i Radosław Sikorski stosowali „ACTA 2” zanim to w ogóle stało się prawem

Technologie dołącz do dyskusji (34) 25.09.2018
Wychodzi na to, że Roman Giertych i Radosław Sikorski stosowali „ACTA 2” zanim to w ogóle stało się prawem

Jakub Kralka

Pisałem kiedyś na łamach Bezprawnika felieton o nadadwokatach. Że media, szczególnie media społecznościowe, stworzyły nowy rodzaj prawników, którzy swoją pozycją w tychże są moim zdaniem w stanie oddziaływać na opinię społeczną, a może nawet na orzecznictwo.

Tyle się, słusznie, mówi o sędziach będących zależnych od władzy. Że reforma sądownictwa wymienia sędziów niezawisłych, na zależnych od Zbigniewa Ziobro. Że nawet ci dotychczasowi muszą się bać, bo nie znają dnia, ani godziny, gdy ich wyrok nie spodoba się władzy. I nowa, w pełni polityczna KRS wezwie ich do złożenia wyjaśnień.

A czy sędziowie muszą się bać, że nadadwokat najpierw obsmaruje ich wyrok na profilu w mediach społecznościowych, a potem jeszcze dosypie swoje np. w programie Moniki Olejnik? Nie wiem, choć mogą mieć coś takiego z tyłu głowy widząc na salach sądowych niewątpliwie świetnego prawnika, bardzo charyzmatycznego, a na dodatek pana z telewizji.

I ilekroć wracam do sprawy Sikorski vs Fakt, nie mogę, po prostu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Sąd Najwyższy uwzględniał ten fakt, wydając wyrok stojący w mojej ocenie w sprzeczności z obowiązującym prawem i ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną (notice & takedown). Zresztą, sam mecenas Giertych swoje zwycięstwo kwituje mianem „precedensu”.

Jakkolwiek rozumiem publicystyczne określenie tego zwrotu w kontekście orzeczenia SN, to jednak precedensowe traktowanie prawa w systemie prawnym w swojej naturze nieprecedensowym (nawet mając na względzie prawotwórczą rolę TSUE i uprawnienia SN) zawsze powinno budzić i budzi uzasadnione wątpliwości.

Orzeczenie uzyskane przez byłego ministerstwa spraw zagranicznych w sprawie przeciwko Faktowi, jest ze względów moralnych być może nawet słuszne. Obawiam się jednak, że jego konsekwencje dla polskiego rynku medialnego mogą być opłakane, bo jeśli zawierzyć mocy tego „precedensu”, twórcy serwisów internetowych stali się współodpowiedzialni – może nawet odpowiedzialni – za komentarze w ich serwisie.

To jest dla twórców serwisów internetowych bardzo problematyczne nie tyle ze względów prawnych, co ze względów technicznych. W dużej mierze stąd bierze się opór przedsiębiorców internetowych przeciwko tzw. „ACTA 2” (moim zdaniem niebezpiecznej z zupełnie innych powodów), gdyż obawiają się, że Artykuł 13 dyrektywy zostanie wdrożony do polskiego prawa w taki sposób, iż de facto doprowadzi do obowiązku stosowania prewencyjnej moderacji treści w serwisie.

99% wypowiedzi na temat „ACTA 2” jest bezwartościowe. Same slogany, a to nawet nie jest wojna dziennikarzy i Zbigniewa Hołdysa

Dziś nie trzeba do tego ACTA 2, skoro mamy precedensy Romana Giertycha. Moderacja komentarzy w serwisie jest stosunkowo trudna i wymagałaby zatrudnienia przynajmniej dodatkowej osoby – w samym tylko Bezprawniku w ostatnim czasie pojawia się ponad 5000 komentarzy miesięcznie. To nie tylko bieżące dyskusje, ale i wypowiedzi pod artykułami nawet sprzed 3 lat. Moderator musiałby wszystkie te wypowiedzi przeczytać, a następnie ocenić skalę ich bezprawności. Kiedy bezprawność jest oczywista, nie stanowi to problemu. Ale co w sytuacji, gdy moderator nie jest w stanie ocenić charakteru publikowanych treści? Bo na przykład nie wie, czy już mamy do czynienia ze zniesławieniem, czy informacją prawdziwą?

Nie chcę się powtarzać, ale bardzo niebezpieczny „precedens” serwuje nam Roman Giertych wraz z polskimi sądami. Gdyby ktoś w naszym systemie civil law bazował tylko na tekście ustaw – mógłby się w tym kontekście bardzo mocno zdziwić. Bo oto prawo, przy wsparciu szczególnej doniosłości Sądu Najwyższego, nie tylko wyjaśniło wątpliwości. Lex Giertych wprost wyrosło ponad ustawę.

34 odpowiedzi na “Wychodzi na to, że Roman Giertych i Radosław Sikorski stosowali „ACTA 2” zanim to w ogóle stało się prawem”

  1. To jest dokładnie taka sama logika jakby producent samochodów miał odpowiadać karnie za to, że właściciel samochodu nie zapiął pasów.

    • Niezbyt trafiona analogia. Taki Citroen nijak nie może zmusić Cię do jazdy w pasach.

      To może trzymajmy się analogii knajpy. Jeśli klienci notorycznie są bici, okradani czy oszukiwani, to właściciel lokalu może być pociągnięty do odpowiedzialności, prawda? I wówczas nikt nie miałby do niego pretensji, że Mariusz dał w mazak Sebie, tylko że nie zrobił nic, co mogłoby tym wydarzeniom zapobiec (np. nie zatrudnił ochrony).

      Jeśli na bezprawniku każdy komentarz z linkiem jest wysyłany do akceptacji admina, to jaki problem zdefiniować kilka nowych filtrów? Np. na bluzgi?

  2. Czyli jeśli ktoś coś wysmaruje sprayem na elewacji budynku przeciwko władzy to będzie ukarany właściciel budynku a nie ten co wysmarował.

  3. Wy już tutaj nie próbujcie umilać ACTA 2 a przy okazji poświęcać cały drugi akapit na „wyjaśnienie sytuacji” w polskim wymiarze sprawiedliwości tylko chociaż raz konkretnie napiszcie z nazwiskami kto zagłosował za ACTA 2 wbrew przytłaczającej większości normalnych Polaków.

    Dobra wiem, że tego nie zrobicie.

    • Bo w ACTA2 znalazł się swego czasu kontrowersyjny zapis o tym, że wydawcy będą mieli obowiązek aktywnie filtrować treści niezgodne z prawem (głównie w kontekście praw autorskich, ale dasz palec UE to zaraz całą rękę weźmie). Tutaj mamy dokładnie taki sam mechanizm.

      • No tak przecież gazeta nie odpowiada za to ze jej pracownik na jej łamach zamieścił ukradziony artykuł. Złodziejska mentalność w narodzie dalej pokutuje

  4. „Tyle się, słusznie, mówi o sędziach będących zależnych od władzy” – ciekawe, czy jak zamawia Pan danie w knajpie, też zaczyna od wstępu: „bo ten straszny PiS droga Pani…A teraz przejdźmy do przystawki”. A poważniej – Pan może odrobi jednak lekcje z występów Barbary Piwnik, jako sędzina polskiego wymiaru sprawiedliwości o wiele mniej się boi od Pana.

  5. Że media, szczególnie media społecznościowe, stworzyły nowy rodzaj prawników, którzy swoją pozycją w tychże są moim zdaniem w stanie oddziaływać na opinię społeczną, a może nawet na orzecznictwo.

    Że niby Twitter z facebookiem stworzyły Giertycha? Xd. Ostro się puściłeś poręczy.
    Giertych istniał przed facebookiem, był nawet ministrem edukacji. Później stał się adwokatem polityków platformy. Platformerskie sądy nie wydają wyroków zgodnie z prawem, tylko zgodnie z wolą polityczną. Czyli taki adwokacina może piepszyć bez sensu, a wyrok i tak będzie po myśli jego klienta.
    Giertych w mojej opinii jest słaby, co było widać jak robił za adwokata Tuska na komisji. Gdyby nie miał pleców politycznych to byłby nikim. Oczywiście to tylko moja skromna opinia.
    Teraz sądy odzyskują niezawisłość i będzie miał coraz gorzej. Chyba, że nie odzyskają.
    Radziu Sikorski pozwał Kaczyńskiego, za to, że Kaczyński opowiadał o zdradzie dyplomatycznej przeprowadzonej przez Radzie. I sąd kazał Radziowi spadać na drzewo. Czytaj w google „Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać Radosława Sikorskiego za zdradę dyplomatyczną. Sąd w Warszawie podjął decyzję”.
    Mam nadzieje, że robisz sondzie jaja z tym, że sędziowie się boją, że Giertych napisze, że mu się wyrok sądu nie podoba lub pobiegnie do mediów. Sędziowie odwalają różne wyroki i się z ludzi śmieją, a jak toś ich krytykuje to się zasłaniają niezawisłością sędziowską. jeśli nie żartujesz to jesteś ostro oderwany od rzeczywistości.

  6. Akurat tego typu komentarze o jakie chodziło Sikorskiemu i Giertychowi dałoby się bez problemu automatycznie blokować na podstawie prostej analizy leksykalnej, nie trzeba do tego zaraz armii moderatorów. Problem w tym ze wydawcy typu fakt z absolutnym rozmysłem nie robią niczego by przeszkadzać w sianiu np nienawiści rasowej pod artykułami, bo doskonale wiedzą jak bardzo to im napedza ruch. Takze nie chodzi tu o żadne niuanse tylko o sytuacje proste jak budowa cepa i o czerpanie znacznych korzyści z niezauważania powszechnego łamania prawa, które to łamanie przy użyciu bardzo elementarnych środków moznaby bardzo łatwo znacząco ograniczyć

  7. W Polsce nie obowiązują precedensy . A jeśli tak to będzie ciekawie na podstawie działań sędziów np. Kradzież 50 zł z lady a to tłumaczenie i ten Teatr Janda na noc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *