Czy wiesz, co może grozić za rozliczenie PIT po terminie? Nie chcesz zapomnieć o swoich obowiązkach wobec fiskusa.

Na złożenie deklaracji PIT-36, 36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39 mamy czas do 2 maja. Część podatników już rozliczyła się z fiskusem, w tym i autor tekstów, ale są tacy, którzy z różnych powodów czekają do ostatniej chwili. W ostatnie dni, w których będzie można składać deklaracje, urzędy będą jak zwykle pracowały dłużej, bo pojawią się w nich gigantyczne kolejki spóźnialskich. Czy wiecie, co może grozić za rozliczenie PIT po ustawowym terminie albo za jego nierozliczenie?

Rozliczenie PIT po terminie

Gapowicze lub spóźnialscy nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Za dostarczenie PITu po wyznaczonym terminie lub jego całkowitym niedostarczeniu, Urząd Skarbowy może nałożyć karę finansową, a dodatkowo pozbawić podatnika przysługujących mu standardowo przywilejów.

Niezapłacenie podatku w wysokości do 10 000 zł traktowane jest jako wykroczenie skarbowe i zazwyczaj urzędnik kontaktuje się z podatnikiem w celu poinformowania o problemie. Jeśli podatnik zareaguje na monit odpowiednio szybko – wpłaci odpowiednią (brakującą) sumę na konto US, to sprawę zazwyczaj uznaje się za niebyłą. Sam w tym roku już miałem taki problem (niewielka pomyłka we wpłacie podatku), ale po kontakcie i szybkim przelewie urzędniczka potwierdziła, że wszystko jest już w porządku.

Niezapłacenie podatku w wysokości powyżej 10 000 zł traktowane jest jako przestępstwo skarbowe i trafia do rozpatrzenia przez sąd. Ten po przeanalizowaniu dochodów podatnika może nałożyć karę w wysokości od 10 do 720 stawek dziennych, które mogą zostać określone w zakresie od 66,66 do 26 664 zł. To już są niemałe kwoty.

Jeśli rozliczenie PIT zostanie rozliczone po ustawowym terminie, to Urząd Skarbowy może nałożyć na podatnika karę w wysokości od 200 do 4000 zł. Jeśli przewinienie jest większe, np. nie zostanie opłacona spora suma należnego podatku, to sprawa może trafić do rozpatrzenia przez sąd, a ten może wlepić karę w wysokości do 40 000 zł.

Jak doradzają fachowcy, czasem lepiej złożyć deklarację, która może zawierać błędy, niż nie przynieść jej do US wcale. Jak się okazuje, nadal można korzystać z korekty zeznania podatkowego.

PIT po terminie – rozliczaj z zegarkiem w ręku

Podatki trzeba opłacić, ale niektórzy podatnicy, szczególnie przedsiębiorcy spłacają czasem swoje zobowiązania „na raty”. Urząd Skarbowy nie przewiduje rozbicia podatku na części, ale skoro odsetki ustawowe wynoszą do 8 proc. w skali roku, to niektórzy wolą zapłacić dodatkową kwotę, ale rozłożoną w czasie, niż całe duże zobowiązanie naraz. Ulga w wysokości połowy odsetek przysługuje osobom, które do pół roku od ostatecznego terminu składania deklaracji przedstawią korektę zeznania.

Jak wspomniałem wcześniej, kary finansowe, nakładane przez US, to jedno, ale można też pożegnać się z przywilejami, które przysługują podatnikom. Stracić można sporo, bo przykładowo są to niemożność przekazania 1 proc. swojego podatku dla Organizacji Pożytku Publicznego, nie będzie można rozliczyć się ze współmałżonkiem.

Warto rozliczyć się z fiskusem na czas – pamiętajcie, że może się okazać, że czeka na Was zwrot podatku – taki mały bonus, który… wcale nie musi być mały. Jeśli jednak macie zaległości z podatkami, to lepiej opłacić je (czasem wraz z odsetkami), zanim upomni się o nie Urząd Skarbowy. Jeśli spóźniliście się, jak najszybciej złóżcie poprawny PIT, wraz z wyjaśnieniem okoliczności spóźnienia. Jeśli się pomyliliście, to lepiej jeszcze przed interwencją urzędników US przygotować poprawną wersję PITu wraz ze stosownym wyjaśnieniem. Dokumenty oraz wyjaśnienia przekazujcie osobiście w swoim US, kierując je do naczelnika danej placówki.

Mam nadzieję, że nasz poradnik „Jak rozliczyć PIT przez internet„, dzięki któremu większość podatników będzie mogła rozliczyć się z fiskusem samemu, rozwiąże większość problemów i wątpliwości.