1. Bezprawnik -
  2. Edukacja -
  3. Studenci chcą zarabiać 10 tys. zł zaraz po studiach. I 14 tys. zł po trzech latach pracy

Studenci chcą zarabiać 10 tys. zł zaraz po studiach. I 14 tys. zł po trzech latach pracy

Praca w trakcie studiów od dawna przestała być traktowana wyłącznie jako sposób na dorobienie do skromnego, osiedlowego budżetu. Młodzi Polacy wchodzą dziś na rynek z coraz większą pewnością siebie i bardzo konkretnymi wymaganiami. Żądają jasnych perspektyw i wynagrodzeń, które obecnie są… poza możliwościami większości Polaków.

Studenci zarabiają średnio nieco ponad 4 tys. zł

Z grona prawie 1,3 miliona osób kształcących się obecnie na polskich uczelniach, ponad połowa posiada już stałe lub dorywcze zatrudnienie. Z obszernego badania „Student w pracy", zrealizowanego na zlecenie Polskiej Rady Biznesu, wyłaniają się konkretne kwoty. Obecnie średnie, comiesięczne zarobki żaków wynoszą 4,1 tys. zł netto. To zauważalny wzrost, ponieważ zaledwie rok wcześniej kwota ta oscylowała wokół 3,6 tys. zł.

Rozkład zarobków w poszczególnych grupach jest jednak dość zróżnicowany. Największy odsetek badanych (18,5 proc.) deklaruje wpływy na poziomie od 4 do 5 tys. zł „na rękę". Mniej więcej co trzecia osoba może już jednak liczyć na kwoty rzędu 5–6 tys. zł. Trzeba zatem przyznać, że w takim wariancie młodzi radzą sobie na rynku całkiem nieźle, zwłaszcza że zaledwie 13,5 proc. ankietowanych otrzymuje przelewy poniżej 2 tys. zł netto. Dla porównania – tyle naprawdę zarabiają Polacy ogółem, a mediana wynagrodzeń w skali kraju jest wyraźnie niższa od tzw. średniej krajowej.

Zerowy PIT i umowy zlecenia kluczowe dla wyższych wypłat

Nie da się zresztą ukryć, że obecnie system podatkowy działa zdecydowanie na korzyść studiujących. Osoby poniżej 26. roku życia mogą bowiem w pełni korzystać z ulgi dla młodych (czyli zerowego PIT-u). W przypadku bardzo popularnych umów zlecenie, na podstawie których pracuje aż 44 proc. badanych, ich pensja brutto jest najczęściej po prostu równa kwocie wypłacanej na konto. Warto jednak pamiętać, że wady umowy zlecenia mogą się ujawnić wraz z utratą statusu studenta lub w razie potrzeby skorzystania z praw, które przysługują osobom zatrudnionym na etacie.

Studenci chcą 10 tys. zł zaraz po ukończeniu nauki

Interesująca może wydawać się jednocześnie ogromna przepaść między tym, co studenci faktycznie mają dziś w portfelach, a tym, co uznaliby za kwotę w pełni satysfakcjonującą. Z opublikowanego raportu wynika wprost, że na start młodzi chcieliby zarabiać przeciętnie 9,9 tys. zł na rękę. Ich apetyty rosną jednak w błyskawicznym tempie. Po przepracowanym roku oczekują już ponad 12 tys. zł netto, a po trzech latach celują w okolice 14 tys. zł. W perspektywie dekady chcieliby, aby na ich konta spływało 16 tys. zł miesięcznie.

Co ciekawe, już teraz aż 14 proc. respondentów jako satysfakcjonujący poziom wskazuje najwyższy możliwy przedział, czyli 20 tys. zł i więcej. To pokazuje, że pokolenie Z ma wyjątkowo wysokie ambicje finansowe na tle dotychczasowych realiów polskiego rynku pracy.

Pracodawcy muszą rywalizować o młodych

Jak trafnie ocenia Marian Owerko, szef Programu Kariera PRB:

Dzisiejsi studenci bardzo racjonalnie odczytują realia rynku pracy. Wiedzą, ile zarabiają obecnie, ale jednocześnie mają jasno określone oczekiwania wobec swojej przyszłości zawodowej. Dla pracodawców to ważny sygnał: młodzi ludzie nie szukają wyłącznie pierwszego zajęcia, lecz miejsc, w których wynagrodzenie będzie rosło razem z ich kompetencjami i odpowiedzialnością.

Wiele wskazuje jednak na to, że rywalizacja o młodego, ambitnego pracownika będzie dla biznesu coraz bardziej kosztowna. Tym bardziej, że średnie zarobki w Polsce wciąż znacząco odbiegają od tych w Europie Zachodniej, a oczekiwania świeżo upieczonych absolwentów już teraz wykraczają poza możliwości sporej części krajowych firm.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi