Pracownik podpisał rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron i jest zdziwiony, że nic mu z tego tytułu nie przysługuje

Gorące tematy Praca dołącz do dyskusji (87) 28.12.2018
Pracownik podpisał rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron i jest zdziwiony, że nic mu z tego tytułu nie przysługuje

Edyta Wara-Wąsowska

Historia jakich wiele. Firma chciała pozbyć się pracownika, ale jednocześnie prezesowi przedsiębiorstwa zależało na tym, by zwalniany pracownik podpisał rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Pan Janusz przystał na to, jednak gdy okazało się, że został z niczym, zaczął rozważać złożenie pozwu przeciwko byłemu pracodawcy. 

Byle do emerytury

O sprawie donosi Tygodnik Ostrołęcki. Jeden z pracowników firmy sprzątającej Interlux dostał niedawno ofertę „nie do odrzucenia” – czyli rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Pan Janusz nie pracował w firmie zbyt długo; zaledwie w zeszłym roku, dzięki pomocy PUP, został zatrudniony na stanowisku „operatora maszyn czyszczących”.  Oferta pracy może nie zachwycała, ale za to dawała nadzieję na spokojne dotrwanie do emerytury – zwłaszcza, że pan Janusz skończył już 63 lata. Na mocy umowy do jego obowiązków należało utrzymanie czystości w Urzędzie Marszałkowskim, Wojewódzkim Urzędzie Pracy i szpitalu w Ostrołęce.

Zatrudnienie pana Janusza miało być zresztą dobrym interesem zarówno dla mężczyzny jak i jego nowego pracodawcy. Firma Interlux miała przez jakiś czas otrzymywać z PUP refundację części wynagrodzenia pana Janusza. Dokładnie przez 24 miesiące – z 30, które przewidywała umowa zatrudnienia. W lipcu 2017 obie strony podpisały umowę, a pan Janusz miał zarabiać minimalną krajową. Wszystko było w porządku – przynajmniej do października 2018.

Rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron na prośbę…pracodawcy

W październiku 2018 pracodawca poprosił pana Janusza o zjawienie się w biurze. Na miejscu prezes firmy zaczął tłumaczyć mu, że „jest za drogi dla firmy” i zaproponował rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Podsunął panu Januszowi gotowy dokument (z którego wynikało, że to pracownik był jego autorem), a pan Janusz…po prostu go podpisał. Kuriozalne? Trochę tak, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mężczyźnie niewiele już brakowało do upragnionej emerytury. Jak tłumaczył dziennikarzom zainteresowany, myślał, że do czasu emerytury otrzyma…rekompensatę. Tej, jak łatwo się domyślić, nie było. Pan Janusz bowiem rozwiązał umowę na mocy porozumienia stron, co jest jednym z możliwych rozwiązań opisanych w art. 30 Kodeksu pracy. Nikt go do takiego działania nie zmusił, można też wydedukować, że pracodawca nie obiecywał mu – przynajmniej nie wprost – że jakkolwiek zrekompensuje mu zwolnienie.

Kłopoty firmy Interlux

Okazało się jednak szybko, że na całej sytuacji może też stracić firma, ponieważ pan Janusz odszedł z pracy w momencie, gdy Interlux jeszcze pobierał refundację od PUP na wynagrodzenie mężczyzny. Interluxowi grozi utrata otrzymanej refundacji i tym samym zwrot niemałych pieniędzy. W związku z tym, jak donoszą dziennikarze Tygodnika Ostrołęckiego, pan Janusz miał nawet otrzymać propozycję zmiany decyzji (zachętą miała być podobno kwota 2,5 tys. zł). Kierownictwo firmy według słów pracownika miało kombinować także ze świadectwem pracy dla pana Janusza – na początku jako powód rozwiązania umowy wpisano „za porozumieniem stron na wyłączny wniosek pracownika”, co – mówiąc delikatnie – mijało się z prawdą. Przynajmniej według pana Janusza.

Jak łatwo się domyślić, firma ma zupełnie odmienne zdanie na temat całej sytuacji. Prezes firmy w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że pan Janusz już w marcu chciał odejść z firmy. Sam. W październiku miał zażądać kategorycznego zakończenia współpracy – bez zgody na jakiekolwiek negocjacje. Taka jest przynajmniej wersja Interlux. W opisane przez prezesa firmy zachowanie byłego pracownika ciężko uwierzyć – zdrowy rozsądek raczej nakazywałby przecież dotrwać do wieku, w którym pracownik nabyłby uprawnienia do pełnej emerytury. Interlux wypiera się też, by miało dochodzić do jakichkolwiek negocjacji z byłym pracownikiem w późniejszym terminie.

Interlux zwrócił się też do PUP o „dopełnienie stanowiska”, czyli o rozpatrzenie całej sytuacji i- w miarę możliwości – przysłanie nowej osoby. Wszystko prawdopodobnie po to, by nie zerwać współpracy i tym samym – nie stracić refundacji.

Umowa to umowa. I tyle

Jednego nie da się jednak ukryć- pan Janusz, niezależnie od intencji, podpisał przecież rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Wiedział co to za dokument, nie ma też słowa o tym, by prezes Interlux w jakimkolwiek stopniu zmuszał go do złożenia podpisu (chociaż można mówić o próbach wywarcia wpływu psychologicznego – np. poprzez podsunięcie gotowego dokumentu). Prezes firmy prawdopodobnie nie zająknął się również na temat ewentualnej rekompensaty – trudno więc mówić o jakimkolwiek wprowadzeniu w błąd. Wszystko wskazuje więc na to, że do pana Janusza dopiero później dotarły skutki własnej decyzji. Niestety – odrobinę za późno. Oczywiście mężczyzna mógł sugerować się tym, że skoro pracodawca był zadowolony z jego pracy, to wątpliwe, by odprawił go z kwitkiem. Tak się jednak stało i jakkolwiek moralnie decyzja pracodawcy jest wątpliwa (jeśli pracownik nie sprawiał żadnych problemów, otrzymywał minimalne wynagrodzenie i teraz poszukiwana jest na jego miejsce kolejna osoba), tak z punktu widzenia prawa rozwiązanie umowy nastąpiło zgodnie z prawem. Nie wiadomo jedynie, czy zachowany został.

Rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron a prawo do zasiłku

Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię – pan Janusz po zakończeniu pracy w Interlux stracił prawo do zasiłku dla osób bezrobotnych na trzy miesiące. Dlaczego? Podstawą prawną jest tu art. 75 ust. ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Okazuje się bowiem, że prawa do zasiłku zostaje pozbawiony bezrobotny, który

w okresie 6 miesięcy przed zarejestrowaniem w powiatowym urzędzie pracy rozwiązał stosunek pracy lub stosunek służbowy za wypowiedzeniem albo na mocy porozumienia stron, chyba że porozumienie stron nastąpiło z powodu  upadłości, likwidacji pracodawcy lub zmniejszenia zatrudnienia z przyczyn dotyczących zakładu pracy albo rozwiązanie stosunku pracy lub stosunku służbowego za wypowiedzeniem lub na mocy porozumienia stron nastąpiło
z powodu zmiany miejsca zamieszkania lub pracownik rozwiązał umowę o pracę w trybie art. 55 § 11 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy.

Zgodnie z art. 75 ust. 2 taka osoba zostaje pozbawiona możliwości otrzymywania zasiłku właśnie przez okres 90 dni. Jest bardzo prawdopodobne, że pan Janusz nie zdawał sobie z tego sprawy i to właśnie pozbawienie go prawa do zasiłku było rzeczywistym powodem wszczęcia sporu z pracodawcą.

87 odpowiedzi na “Pracownik podpisał rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron i jest zdziwiony, że nic mu z tego tytułu nie przysługuje”

  1. serio jest to temat warty robienia artykulu? Niedlugo bedzie „podpisal umowe na abonament ale nie wiedzial ze musi go placic”

      • Nie wydaje mi się aby to było coś nagannego. To o czym jest artykuł to nie podstawy prawa.
        To ten element naszego prawodawstwa który jest na tyle zagmatwany i poddający się interpretacji że pozwala na patologiczne zachowania ze strony pracodawcy.

        • „ten element naszego prawodawstwa”? W sensie że co? Swoboda umow? XD tekst jak najbardziej dotyczy kwestii prawnych. Wystarczyło, żeby szanowny Pan Powód odpowiedział w gabinecie dyrektora „Przepraszam, potrzebupo chwili, żeby to przemyśleć” i na chłodno pewnie sam by sobie to wykalkulował.

          • Zauważ, że pracownik jest osobą starszą Zapewne dla Ciebie to będzie zaskoczenie ale starsze pokolenia z założenia i natury są….ufne Dla nich słowo to słowo. Pierwsze co robią po otrzymaniu wypłaty/emerytury/renty to wykonywanie opłat za czynsz, media, etc

            Diametralnie inaczej żyją młode pokolenia, on mówi jedno i już wie w myślach, że zrobi inaczej Po wypłacie płacić rachunki? Pfff, to robią frajerzy należy się zabawić a jak coś zostanie to się zobaczy W końcu komornik nic nie zabierze bo młodzież nic nie ma :)

          • Nie ma to jak oceniać całą grupę społeczną na podstawie swoich durnych przekonań, prawda?

  2. Gdyby był kobietą to od 3 lat by był na emeryturze. To moim zdaniem jest dyskryminacja ze względu na płeć.

    • I dostałby o wiele mniejszą emeryture. To nie jest dyskryminacja? Przy czym jako kobieta, absolutnie popieram zrównanie wieku emerytalnego. Oraz zarobków.

  3. Ja rozwiązałam umowę o pracę na mocy porozumienia stron z moim pracodawcą i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Polecam taki tryb rozwiązania umowy

  4. Z mojego doswiadczenia wynika, że wypowiedzenie pracodawcy umowy na mocy porozumienia stron jest korzystne dla pracownika. Sama zastosowałem taki rodzaj umowy wobec mojego pracodawcy

      • Dla mnie tak, bo to ja wypowiadałem umowę. Są sytuacje, w których jest to korzystny sposób pożegnania się z firmą, w której nie widzi się przyszłości

  5. Takie przekręty są we wszystkich firmach ochroniarskich i sprzątających,dopuki bieze się pieniądze z PEFRON to jest ok,a potem się pozbywa pracownika niepelnosprawnego jak szmaciarza.Nieplaci się niepełnosprawnemu dodatku nocnego bo rozpisuje się że pracuje tylko w dni robocze pomijając wszystkie święta i niedzielę.O wodzie do picia lub przystosowaniu stanowiska do pracy mozna tylko pomarzyc.Firmy się w oczy śmieją że żadne katrole w nocy i swieta nie kontrolują.PEFRON pomaga w upodleniu niepełnosprawnych!!!!

  6. A może właśnie chodziło o takie „przekombinowanie”. Facetowi brakuje niecałe dwa lata do emerytury, po co ma dymac 3 lata skoro za podobne pieniążki może być rok na kuroniu a potem przedwczesna emerytura (na ktora chyba można iść dwa lata wcześniej) tylko że nie wyszło i zrobił się problem. Wiedział co podpisuje więc czym kierowal się przy podpisywaniu? Na pewno w tym wieku nie bał się pracodawcy:)

  7. Kolejny artykulik bezprawnika o niczym. Ręce opadają jak się zagląda do tego idiotyczego serwisu – robię to cha tylko tylko po to, by się z zespołu bezprawnika nabijać.

  8. Dziwna sprawa. O pracownika na takie stanowisko trzeba sie prosic, tutaj pracodawca otrzywal jeszcze doplaty i tak lekka reka wyrzuca na bruk osobe zatrudniona
    Ciekawu jestem opinii drugiej strony i jak wyglafala jakosc prscy tego poszkodowamego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *