Przeciwnicy specjalnych stref ekonomicznych stracili jeden argument. Radni nakazują, aby w częstochowskiej strefie płacono co najmniej 3000 zł

Firma Praca dołącz do dyskusji (10) 18.12.2017
Przeciwnicy specjalnych stref ekonomicznych stracili jeden argument. Radni nakazują, aby w częstochowskiej strefie płacono co najmniej 3000 zł

Tomasz Laba

Specjalne strefy ekonomiczne to sól w oku dużej części ekonomistów. Głównym zarzutem jest niesprawiedliwe traktowanie przedsiębiorców, których zachęca się najczęściej zwolnieniem z podatków przez określony czas. Zazwyczaj jedynym warunkiem jest prowadzenie działalności w danej strefie. Częstochowa pokazuje, że strefy ekonomiczne można dobrze wykorzystać.

Dużo się mówi o konieczności stwarzania warunków do poprawy warunków zatrudnienia, zwiększaniu wynagrodzenia pracowników, promowaniu przedsiębiorczości. Zazwyczaj rzuca się słowa na wiatr, a poza kilkoma inicjatywami tuż przed wyborami, na tych słowach temat się kończy. Co prawda zbliża się termin wyborów samorządowych, lecz inicjatywa radnych Częstochowy zasługuje na pochwałę.

Radni tego miasta, jak podaje bankier.pl podjęli uchwałę, w której poza zwyczajowymi warunkami uzyskania ulg w podatkach, dodali nową. Pracodawcy, którzy korzystają ze zwolnień podatkowych w specjalnej strefie ekonomicznej, będą musieli zagwarantować każdemu nowemu pracownikowi wynagrodzenie nie niższe niż 150 procent minimalnego wynagrodzenia. Oczywiście tego, które obowiązuje w momencie podpisywania umowy. W 2017 roku wynosi ono 2000 zł brutto, a w 2018 roku pensja minimalna ma wzrosnąć do 2100 zł brutto. Łatwo przeliczyć, że częstochowscy pracownicy będą zarabiać przynajmniej 3000 zł brutto.

Przedsiębiorcy działający w częstochowskiej specjalnej strefie ekonomicznej będą musieli płacić pracownikom 150% minimalnego wynagrodzenia

Sami radni podkreślają, że ta uchwała jest następstwem programu, którego założenia brzmią niczym z przedwyborczej ulotki. Tworzenie nowych miejsc pracy, podnoszenie jakości pracy mieszkańcom gminy, standardy i stabilność zatrudnienia czy przyjazny klimat dla inwestycji. To wszystko założenia przyjętego przez gminę programu. Ulgi w podatkach dla inwestorów, chętnych do otwierania swoich zakładów obowiązują od 2015 roku. Radni właśnie zadecydowali o przedłużeniu ważności tej uchwały, jednocześnie dodając do niej punkt, zobowiązujący do wypłaty wyższych wynagrodzeń.

Wynagrodzenia Ukraińców w Polsce rosną szybciej niż pensje Polaków

To oznacza lepsze warunki pracy dla ponad 750 osób pracujących w spółkach, które działają na terenie strefy. Poza tym powstają tam nowe inwestycje, które mają zatrudnić dodatkowych 150 osób. Pomimo powszechnej krytyki specjalnych stref ekonomicznych, radni utrzymują, że koszty, które ponosi samorząd na uzbrojenie i przygotowanie terenu pod inwestycje, zwracają się relatywnie szybko. Inwestorzy do takich miejsc zgłaszają się drzwiami i oknami, co wpływa na polepszenie ogólnej sytuacji gospodarczej w danych gminach.