1. Home -
  2. Biznes -
  3. Przedsiębiorcy mówią dość i domagają się konkretnej pomocy. Strajk przedsiębiorców trwa drugi dzień mimo interwencji policji

Przedsiębiorcy mówią dość i domagają się konkretnej pomocy. Strajk przedsiębiorców trwa drugi dzień mimo interwencji policji

Przedsiębiorcy mówią dość i domagają się konkretnej pomocy w walce z kryzysem. Strajk przedsiębiorców trwa od dwóch dni, a atmosfera na miejscu robi się coraz bardziej napięta. Na miejscu doszło do przepychanek z policją i zatrzymań. Interwencją policji zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Tomasz Laba09.05.2020 8:37
Biznes

To było do przewidzenia. W imię walki z epidemią rząd bardzo szybko zdecydował się na niemal pewne zamknięcie gospodarki. Równie szybko zaczęły się polityczne przepychanki, których kulminacją jest hucpa w związku z wyborami prezydenckimi. Tym samym tysiące przedsiębiorców oraz pracowników zostało w zasadzie pozostawionych samym sobie. To prawda, rząd w szaleńczym tempie przygotowuje kolejne wersje ustaw antykryzysowych zwanych tarczami. Do tej pory uchwalono dwie w formie ustaw oraz wiele innych rozporządzeń. Niemniej jednak pomoc jest często pozorna, a przepisy skomplikowane i nieprecyzyjne. Co więcej, rząd nie potrafi przekonać nikogo, że ma plan na wybudzanie gospodarki z uśpienia.

Tymczasem pozbawieni możliwości zarobkowania przedsiębiorcy z niepokojem patrzą w przyszłość. Nie każdy może zastawić swój majątek niczym Tadeusz Gołębiewski, żeby w ten sposób zagwarantować pensje pracownikom na najbliższe kilka miesięcy. To dramat nie tylko dla nich samych, ale i dla dziesiątek ich pracowników. Oczywiście można się bulwersować, że nastał czas masowych zwolnień, obniżania wynagrodzeń i oszczędzania na pracownikach. Brutalna prawda jest jednak taka, że z pustego i Salomon nie naleje.

Strajk przedsiębiorców trwa już drugi dzień i atmosfera staje się coraz bardziej napięta. Pierwszego dnia przybrał formę protestu samochodowego w okolicach Ronda Dmowskiego. Drugiego dnia strajkujący tłumnie zgromadzili się na ulicy. Doszło nawet do przepychanek z policją, kontroli oraz zatrzymań. "Prewencyjnie zatrzymano" kilkadziesiąt osób.

Strajk przedsiębiorców

Głównym zarzutem wobec zatrzymanych jest oczywiście naruszenie obowiązujących norm w związku z zagrożeniem epidemiologicznym. Brak maseczek oraz odstępów pomiędzy strajkującymi stanowi podstawę do kontroli. Mundurowi powołują się na art. 54 kodeksu wykroczeń, który brzmi:

W stosunku do niektórych protestujących zapowiadane jest złożenie wniosków o ukaranie do Sanepidu. Tu w grę wchodzi nawet grzywna w wysokości do 30 tysięcy złotych. Zatrzymany został między innymi lider strajku Paweł Tanajno, kandydat w wyborach prezydenckich. Strajk przedsiębiorców uznawany jest przez policję za nielegalne zgromadzenie. Interwencja policji wzbudziła zainteresowanie samego Rzecznika Praw Obywatelskich, który postanowił przyjrzeć się sprawie.

Czego domagają się strajkujący przedsiębiorcy? W zasadzie sprowadza się to do jednego - sprawnej i rzeczywistej, a nie tylko pozornej pomocy dla firm objętych kryzysem.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi