1. Home -
  2. Biznes -
  3. Tadeusz Gołębiewski, właściciel sieci hoteli zastawił cały swój majątek, żeby nie zwolnić żadnego z 1000 swoich pracowników

Tadeusz Gołębiewski, właściciel sieci hoteli zastawił cały swój majątek, żeby nie zwolnić żadnego z 1000 swoich pracowników

W czasach, kiedy pracodawcy szukają oszczędności, zwalniając pracowników z dnia na dzień, miło jest poczytać o przedsiębiorcy z zupełnie innym podejściem. Tadeusz Gołębiewski, właściciel sieci hoteli zastawił cały swój majątek, żeby nie zwolnić żadnego z 1000 swoich pracowników.

Tomasz Laba07.05.2020 16:30
Biznes

Dziwne są zasady prowadzenia działalności w kraju, w którym największym kosztem dla pracodawcy jest zatrudnienie pracownika. Nie chodzi nawet o pensje, a o koszty zatrudnienia pracownika. Te wcale nie kończą się nawet na kwocie brutto, bo dla pracodawcy oznacza zazwyczaj dodatkowe kilkaset złotych, których pracownik nie zobaczy nawet na umowie o pracę. Nic dziwnego, że w związku z zamrożeniem gospodarki pracodawcy oszczędności szukają właśnie wśród pracowników. Rząd im wcale tego nie utrudnia, a wprowadzając kolejne wersje tarczy antykryzysowej, w zasadzie do tego zachęca. Wystarczy wspomnieć o jednym z pomysłów, jakim miałoby być czasowe zawieszenie stosunku pracy. W kwietniu znacząco wzrosło bezrobocie, a niektóre szacunku wskazują, że do końca roku ilość ludzi bez pracy wróci do poziomu nieznanego od kilkunastu lat.

W całym tym smutnym krajobrazie miło jest usłyszeć o przedsiębiorcy, który robi wszystko, aby nie zwolnić żadnego swojego pracownika. Tadeusz Gołębiewski, polski odpowiednik Conrada Hiltona mimo zamknięcia wszystkich hoteli od połowy marca nie zwolnił żadnego z przeszło 1000 pracowników. W wywiadzie z TVN24 przyznał, że ten trzymiesięczny przestój będzie go kosztować około 30 milionów złotych. Aby zdobyć taką kwotę, zdecydował się na zaciągnięcie pożyczki. Jej zabezpieczeniem jest majątek przedsiębiorcy, w tym jego dom.

Tadeusz Gołębiewski zastawił swój prywatny majątek, żeby nie zwolnić żadnego pracownika

Kredyt ma spłacać przez trzy lata. Oczywiście kosztem ewentualnych remontów i ulepszeń, które mógłby za te pieniądze wykonać w hotelach. Jak sam stwierdził, przynajmniej utrzyma miejsca pracy. Przedsiębiorca również z dużym spokojem podchodzi do kwestii ponownego otwarcia swoich przybytków. Kilka dni temu rząd pozwolił na ich funkcjonowanie w nowym reżimie sanitarnym. Hotele Gołębiewski pozostaną jednak zamknięte do końca maja. Trudno byłoby o gości w hotelu, w którym nie działają restauracje ani żadne inne atrakcje.

Wielu przedsiębiorców mogłoby pozazdrościć hotelarzowi podejścia do prowadzenia firmy.  Oczywiście inna jest sytuacja freelancera, który z dnia na dzień stracił wszystkie źródła zarobku, a inna przedsiębiorcy z kilkudziesięcioletnim stażem. Mimo wszystko dobrze oddaje to ducha przedsiębiorczości.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi